Kandydaci na doradców podatkowych, którzy złożyli z wynikiem pozytywnym egzamin na doradcę, muszą odbyć dwuletnią praktykę zawodową. Przy czym po czterech miesiącach muszą ją obywać w urzędzie skarbowym, izbie skarbowej i urzędzie kontroli skarbowej.

Dodatkowo praktyka musi odbywać się u doradcy podatkowego lub w spółce doradztwa podatkowego przez okres 12 miesięcy. Obowiązek ten nie dotyczy osób zatrudnionych co najmniej 4 lata w: urzędzie skarbowym, izbie skarbowej, urzędzie kontroli skarbowej, Ministerstwie Finansów, samorządowych służbach finansowych lub samorządowym kolegium odwoławczym. Oznacza, to że celnik zatrudniony w urzędzie lub izbie celnej nie może być zwolniony z takiej praktyki i musi ja odbyć.

Od 2008 r. związki zawodowe starają się, by usunąć tę dyskryminację. Jak widać – skutecznie. Związek Zawodowy Celnicy PL otrzymał do konsultacji projekt rozporządzenia w sprawie praktyk zawodowych kandydatów na doradców podatkowych, który zwalnia z praktyki funkcjonariuszy celnych z IC i UC, jeżeli do zakresu ich obowiązków należało stosowanie przepisów prawa podatkowego w związku z prowadzonymi postępowaniami podatkowymi bądź kontrolnymi.

Jednak zdaniem Tomasza Michalika, przewodniczącego Krajowej Rady Doradców Podatkowych, odniesienie się do formalnego zakresu obowiązków celnika nie jest najlepszym pomysłem. Rozporządzenie nie precyzuje, w jaki sposób odbywać się będzie weryfikacja i potwierdzenie rzeczywistego doświadczenia celnika.

– Tak naprawdę nie wiemy, czy dana osoba faktycznie zajmowała się stosowaniem prawa podatkowego, czy wpisano do zakresu jej obowiązków także sprawy z zakresu podatków, natomiast nie miała ona nigdy w praktyce do czynienia z podatkami – tłumaczy Tomasz Michalik.

To może sprawić, że pojawi się pokusa nadużyć. A przecież ideą odbywania praktyk zawodowych była konieczność zebrania stosownych doświadczeń.