Znikające ulgi

Tematem szczególnie interesującym wszystkich podatników PIT są ulgi. Pozwalają one na obniżenie obciążeń podatkowych. Rafał Garbarz, doradca podatkowy, starszy menedżer w Ernst & Young, podkreśla, że mówiąc o ulgach większość podatników ma na myśli odliczenia od dochodu lub podatku, dokonywane w procesie przygotowania rocznej deklaracji podatkowej.

– Na przestrzeni lat katalog odliczeń generalnie ulegał zmniejszeniu. Szczególną popularność u podatników zdobyły ulgi, które umożliwiały odliczenie wydatków związanych: z opieką zdrowotną, remontem i modernizacją lokalu mieszkalnego, zakupem przyrządów i pomocy naukowych, dokształcaniem i doskonaleniem zawodowym podatnika, rentami i innymi trwałymi ciężarami opartymi na tytule prawnym – przypomina Rafał Garbarz.

Podkreśla też, że z punktu widzenia redukcji zobowiązań podatkowych istotne kwotowo odliczenia odnosiły się do wydatków związanych z budową lokali mieszkalnych pod wynajem, wydatków na własne potrzeby mieszkaniowe (np. budowa budynku mieszkalnego lub zakup lokalu mieszkalnego).

Nieliczne ze wspomnianych odliczeń funkcjonowały nadal w systemie prawnym na zasadzie praw nabytych.

Zlikwidowane odliczenia niekiedy zostały zastąpione przez nowe ulgi, np. związane z wykorzystywaniem internetu, odliczaniem odsetek od kredytu mieszkaniowego, darowizny na rzecz organizacji pożytku publicznego, czy ulgą prorodzinną. Jednak ograniczenia kwotowe w ich stosowaniu spowodowały, że nie są one w stanie zrównoważyć obciążeń wynikających z likwidacji wcześniejszych ulg – podsumowuje Rafał Garbarz.

Skutek: mimo obniżenia stawek, faktycznie płacone podatki wcale nie są dużo niższe niż te, które płaciliśmy na początku obowiązywania PIT.