Przepisy ustawy o podatku od towarów i usług, pozwalające ministrowi finansów uznaniowo określać, kto nie musi stosować kas fiskalnych do rejestracji obrotu i podatków, jest niezgodne z konstytucją. Tak uznali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. W ciągu dziewięciu miesięcy minister finansów musi przygotować nowe przepisy, bo obecne po tym czasie przestaną obowiązywać. Takie orzeczenie Trybunału na nowo otwiera również dyskusję, czy obowiązek posiadania kas fiskalnych powinni mieć również lekarze. Obecnie, podobnie jak prawnicy, należą oni do grupy zawodów, które są z takiego obowiązku wyłączeni.

Niejasne kryteria

Zgodnie z zakwestionowanymi przepisami ustawy o podatku od towarów i usług, minister finansów może w rozporządzeniu zwolnić na czas określony niektóre grupy podatników oraz niektóre czynności z obowiązku rejestrowania ich wykonywania za pomocą kas fiskalnych. Zastrzeżenia co do nadania ministrowi finansów takich uprawnień miał rzecznik praw obywatelskich. To on skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie spornej kwestii.

– Zwolnienie niektórych podatników z obowiązku prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku nie może być arbitralną decyzją urzędnika, bo prowadzi to do nieuzasadnionego uprzywilejowania części podatników – argumentował we wniosku do Trybunału dr Janusz Kochanowski.

Trybunał poparł jego argumenty i stwierdził, że obecne przepisy nie zawierają wystarczająco precyzyjnych wskazówek, na podstawie których minister finansów może wprowadzać zwolnienia wybranych podatników z posiadania i ewidencjowania swojej działalności przy zastosowaniu kas fiskalnych.

Kasy do gabinetów

Konieczność zmiany przepisów ustawy o podatku od towarów i usług w efekcie może doprowadzić do tego, że obowiązek posiadania kas fiskalnych zostanie w końcu nałożony również na te grupy zawodowe, które do tej pory były z niego zwolnione. Dotyczy to m.in. lekarzy. Wyrok TK co prawa nie przesądza o konieczności wprowadzenia kas fiskalnych do gabinetów lekarskich, ale odnosi się do kompetencji ministra finansów do włączania lub wyłączania poszczególnych zawodów z grup korzystających z kas.

Sami lekarze sceptycznie podchodzą do takiej zmiany przepisów. Argumentują, że konieczność korzystania z kas fiskalnych jest konsekwencją przynależności do grup prowadzących działalność opodatkowaną podatkiem VAT.

– Podatek ten jest obowiązujący dla usługodawców. Jednakże rodzaj usług lekarskich jest zupełnie inną w rodzaju usługą niż fryzjerstwo czy wyrabianie pieczątek. Sądzę, że intencją ustawodawcy wyłączającego lekarzy z obowiązku ewidencjonowania swojej działalności przy użyciu kas fiskalnych było uznanie usług zdrowotnych jako zupełnie innych usług niż wszystkie pozostałe – uważa Agnieszka Jankowska-Zduńczyk, szefowa mazowieckiego oddziału Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Lekarze zwracają również uwagę na specyfikę wykonywanych przez nich obowiązków. W jaki sposób np. wykazać, że została udzielona porada medyczna pacjentowi, który były nieprzytomny i lekarz nie był w stanie się z nim porozumiewać w czasie udzielania mu pomocy.

– Dlatego dla zasady należałoby rozróżnić świadczenia zdrowotne jako specjalny rodzaj usług, który powinien być wyłączony z opodatkowania VAT – dodaje Agnieszka Jankowska- Zduńczyk.

Poza tym część swoich usług lekarze wykonują poza siedzibą swojego gabinetu czy zakładu pracy (np. wizyty domowe).

– W jaki sposób w takiej sytuacji lekarz miałby to ewidencjonować za pomocą kasy fiskalnej – zastanawia się Janina Kraniewska, lekarz rodzinny z województwa lubuskiego.

Jawne zarobki lekarzy

Wprowadzenie kas fiskalnych do gabinetów lekarskich pozwoliłoby, zdaniem zwolenników takiego rozwiązania, na lepszą kontrolę dochodów lekarzy. Plany takie miało Ministerstwo Zdrowia, kiedy jego szefem był profesor Zbigniew Religa. Pomysł nie zyskał jednak akceptacji ówczesnego ministra finansów.

Obecny resort zdrowia nie przygotowuje w tej sprawie żadnych propozycji zmian ustawowych. Ewa Kopacz, minister zdrowia, czeka na zmiany, które zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego musi przygotować minister finansów. Podkreśla jednak, że jeżeli lekarze mieliby korzystać z kas fiskalnych, to jednocześnie należałoby wprowadzić takie rozwiązania, m.in. podatkowe, które by do tego zachęcały. To natomiast oznacza konieczność wprowadzenia ulgi podatkowej. W ten sposób pacjentowi korzystającemu z odpłatnej porady lekarskiej zależałoby na uzyskaniu rachunku, bo mógłby to odliczyć od dochodu. Bez dodatkowej zachęty podatkowej samo wprowadzenie kas fiskalnych do gabinetów lekarskich nie spowoduje bowiem likwidacji szarej strefy w ochronie zdrowia.

W obecnej sytuacji gospodarczej wprowadzenie dodatkowej ulgi zdrowotnej wydaje się jednak mało realne. Zwłaszcza że resort zdrowia pracuje nad projektem ustawy o dobrowolnych ubezpieczeniach zdrowotnych, który również zakłada wprowadzenie ulgi podatkowej, ale w zamian za wykupienie dodatkowej polisy zdrowotnej.