ANALIZA

Kryzys dotyka nie tylko finansów państwa, ale również finansów samorządów. Na mniejsze wpływy z budżetu państwa skarżą się miasta i gminy, które otrzymują z tego źródła część podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) oraz podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Już w lutym domagały się od resortu finansów, aby poinformował, o ile mniej środków dostaną na zadania lub w formie dotacji. Resort obiecał przekazać taką informację do końca czerwca, ale zrobił to dopiero teraz. Informacja ta jest niezbędna, aby samorządy mogły zmienić swoje budżety. Jak mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, dotychczas miasta korygowały swoje budżety na ślepo.

– Jeśli spadają wpływy z PIT i CIT, to miasta i gminy muszą ciąć dochody w swoich budżetach. Dopóki resort finansów nie przekaże prognoz, dopóty nie wiadomo, czy cięcia są wystarczające – mówi Andrzej Porawski.

A zatem dopiero teraz gminy i miasta mogą właściwie skorygować tegoroczne budżety.

Obniżenie wpływów

Z informacji Ministerstwa Finansów wynika, że wpływy z tytułu udziału samorządów w podatkach dochodowych (PIT i CIT) zmalały w I kwartale tego roku o ok. 10 proc. Jak mówi Danuta Kamińska, skarbnik Katowic, wysokość dochodów utrzymuje się na porównywalnym poziomie co w analogicznym okresie ubiegłego roku, ale niższy jest procent wykonania dochodów w stosunku do planu.

– Jest to bardzo niepokojące zjawisko, tym bardziej że ze względu na wprowadzenie dwustopniowej skali podatkowej i podwyższenie progów podatkowych w II półroczu spodziewamy się znacznego obniżenia dochodów z PIT – mówi Danuta Kamińska.

Z informacji przedstawionej ostatnio przez Ministerstwo Finansów wynika, że kwota wpływów z tytułu udziału samorządów w PIT będzie niższa o 4,3 mld zł. Gminy dostaną mniej o ponad 3,2 mld zł, powiaty o 911 mln zł, a województwa o 143 mln zł.

Danuta Kamińska zwraca uwagę, że obniżka dotknie w szczególności dużych miast. Sygnały płynące z rynku pokazują też, że miasta mogą uzyskać niższe wpływy z CIT.

– W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku uzyskaliśmy też niższe wpływy z: podatku od czynności cywilnoprawnych, opłaty skarbowej i targowej oraz karty podatkowej. Wynika to z obecnej sytuacji na rynku – tłumaczy nasza rozmówczyni.

Dochodzą do tego również niższe wpływy z podatku od środków transportowych. Jak mówi skarbnik Katowic, powodem jest większa liczba wniosków o ulgi w spłacie zobowiązań podatkowych, czyli rozłożenia podatku na raty bądź odroczenia terminu płatności.

– Ponadto ze względu na niższe oprocentowanie lokat, większą ostrożność lokowania i mniej wolnych środków mamy mniejsze wpływy z odsetek do własnych środków – wylicza Danuta Kamińska.