Kraje unijne mają prawo opodatkować usługi telekomunikacyjne świadczone na ich terytorium na rzecz konsumentów z krajów trzecich. W tym celu muszą tylko wdrożyć do swojego prawa odpowiednie przepisy.
Tak wynika z najnowszej opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE. Nie jest ona wprawdzie wiążąca dla sędziów TSUE, ale w praktyce kierują się oni wskazówkami swojego rzecznika przy wydawaniu wyroków.
Opinia dotyczy wyjątku od ogólnych zasad ustalania miejsca świadczenia niektórych usług na rzecz konsumentów. Zasadą jest, że usługi m.in. telekomunikacyjne świadczone na rzecz osób fizycznych opodatkowane są w miejscu ich siedziby, stałego miejsca zamieszkania lub zwykłego miejsca pobytu. Takie przepisy obowiązują również w Polsce (art. 28k ustawy o VAT). Jednak dyrektywa VAT pozwala państwom unijnym wprowadzać wyjątki od tej reguły „w celu zapobiegania podwójnemu opodatkowaniu, nieopodatkowaniu lub zakłóceniu konkurencji”. Warunkiem jest, aby usługi były faktycznie świadczone (użytkowane i wykorzystywane) na terytorium danego państwa (art. 59a i art. 59b).
Reklama
Wprowadziła go Austria, która zdecydowała się opodatkować u siebie usługi telekomunikacyjne świadczone na rzecz konsumentów spoza UE.

Koreańscy turyści

Reklama
Austriackie regulacje okazały się problemem dla operatora telekomunikacyjnego z Korei Południowej. Gdy jego abonenci wyjechali czasowo do Austrii, jeden z tamtejszych operatorów udostępnił na ten czas koreańskiej firmie swoją sieć w zamian za opłaty powiększone o 20 proc. VAT. Koreańczycy zaś obciążyli swoich abonentów opłatami roamingowymi, a następnie złożyli w Austrii wniosek o zwrot VAT naliczonego przez europejskiego operatora, według specjalnej procedury VAT-REFUND.
Austriacki fiskus oddalił jednak wniosek, wskazując, że koreańska spółka wyświadczyła usługi opodatkowane na terytorium Austrii. Powinna więc zarejestrować się tu dla celów VAT i skorzystać z odliczenia podatku naliczonego.
Koreańska firma nie zgodziła się z taką wykładnią, a spór z fiskusem trafił na wokandę. Sąd II instancji zawiesił postępowanie i spytał TSUE, czy przepisy, które na zasadzie wyjątku pozwoliły na opodatkowanie roamingu na terytorium UE, są zgodne z prawem unijnym.

Austriackie prawo

Wyrok w tej sprawie jeszcze nie zapadł, ale jest już opinia rzecznika generalnego TSUE Henrika Saugmandsgaarda. Jego zdaniem austriackie przepisy są zgodne z dyrektywą, a więc kraj ten mógł pobrać VAT i odmówić zwrotu daniny firmie z Korei Płd.
Rzecznik zwrócił uwagę na to, że roaming to usługa telekomunikacyjna, która – jako świadczona w tym wypadku na terytorium Austrii – jest odrębna od usług w Korei Płd. Na terytorium Austrii jest bowiem używana sieć telefonii komórkowej i tu dochodzi do „konsumpcji” usługi. Wszystko to – zdaniem rzecznika – przemawia za tym, by Austria mogła, na zasadzie odstępstwa od ogólnych zasad, pobrać podatek i odmówić jego zwrotu koreańskiej firmie.
Rzecznik dodał, że dla wprowadzenia takiego wyjątku od zasady ogólnej nie ma znaczenia to, czy usługi byłyby opodatkowane w Korei Płd. W przeciwnym razie stanowiłoby to niedopuszczalne uzależnienie przepisów unijnych od regulacji obowiązujacych w państwach trzecich.

A co w Polsce?

– Przekładając stanowisko rzecznika UE na polski scenariusz, można by się zastanowić, czy świadczone w naszym kraju przez ukraińskiego operatora usługi telekomunikacyjne na rzecz ukraińskiego klienta (nieposiadającego tu stałego miejsca pobytu) nie powinny być opodatkowane polskim VAT. To dla przebywających w Polsce ukraińskich konsumentów wiązałoby się z wyższymi cenami roamingu – tłumaczy Maciej Dybaś, doradca podatkowy i starszy menedżer w CRIDO.
Ekspert podkreśla jednak, że aby do tego doszło, Polska – podobnie jak Austria – musiałaby skorzystać z wyjątku przewidzianego w unijnej dyrektywie.

orzecznictwo

Opinia z 22 października 2020 r. rzecznika generalnego TSUE, sygn. C-593/19.