Sprawa ta trafiła na jego wokandę po raz drugi, mimo że w poprzednim wyroku sąd wyraźnie dał do zrozumienia fiskusowi, że wydatki na wykopanie waluty mogą i powinny być podatkowym kosztem. Pisaliśmy o tym w artykule „Kopacze mogą pomniejszać przychód” (DGP nr 227/2020).
Chodzi o pozyskiwanie waluty wirtualnej wskutek wykonywania obliczeń matematycznych za pomocą urządzeń elektronicznych (tzw. kopanie). Zakup tych urządzeń to dla kopaczy spory koszt. Przy wytwarzaniu waluty zużywa się też sporo energii elektrycznej.
Podatniczka, która zamierzała wykopywać waluty, a następnie je odsprzedawać, spytała więc, czy wydatki na kopanie można odliczyć od przychodu, zgodnie z art. 22 ust. 14 ustawy o PIT. W świetle tego przepisu kosztami uzyskania przychodów z tytułu odpłatnego zbycia wirtualnej waluty są udokumentowane wydatki bezpośrednio poniesione na nabycie tej waluty.
Reklama

Koszt, ale pośredni

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że bezpośrednie wydatki na nabycie to jedynie cena waluty i prowizje pobierane przez podmioty pośredniczące w wymianie. Natomiast wydatki na koparkę walut, prąd, komputer to jedynie koszty pośrednie, których nie można odliczyć – stwierdził fiskus.
Innego zdania był łódzki WSA. Orzekł, że jego zdaniem wykopanie waluty wirtualnej może być uznane za jej nabycie. Zwrócił się więc do fiskusa, by ten uzasadnił swoje stanowisko.
W kolejnej interpretacji dyrektor KIS znów jednak stwierdził, że wydatki na kopanie kryptowaluty są kosztem pośrednim, którego nie można odjąć od przychodu.
Uzasadnił to tym, że w praktyce nie można przewidzieć, ile walut zostanie sprzedanych oraz w jakim okresie to nastąpi.

Organ sam sobie przeczy

Gdy sprawa znów trafiła do WSA w Łodzi, sąd wytknął dyrektorowi KIS, że sam sobie zaprzecza, przyznając z jednej strony, że kopanie wirtualnej waluty jest jej pierwotnym nabyciem, a z drugiej nie uznając wydatków na to nabycie za wydatki poniesione bezpośrednio w tym celu.
„Można postawić pytanie, jak w takim razie organ wyobraża sobie wykopanie waluty – jej pierwotne nabycie – bez poniesienia wydatków na zakup przeznaczonego do tego sprzętu oraz na zakup energii elektrycznej zużywanej w tym celu” – spytał retorycznie sąd.
Dodał, że położenie prawne wydobywcy bitcoina przypomina sytuację osoby, która nabyła własność ruchomej rzeczy niczyjej przez jej objęcie w posiadanie samoistne (art. 181 k.c.), albo osoby, która wytworzyła rzecz ruchomą z własnych materiałów (art. 192 k.c.). Nie byłoby to niemożliwe bez odpowiedniego sprzętu i energii elektrycznej – zwrócił uwagę łódzki WSA. Wyrok jest nieprawomocny.
orzecznictwo
Wyrok WSA w Łodzi z 21 lipca 2020 r., sygn. akt I SA/Łd 285/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia