Nie można nakładać 10 tys. zł kary na firmę transportową, która działa zgodnie z prawem, a jedynie dopuściła się nieistotnych podatkowo omyłek – orzekł po raz kolejny NSA.
Przypomnijmy, że zgodnie z pakietem przewozowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 708 ze zm.) podmioty wysyłające lub odbierające towary wrażliwe (paliwo, alkohol skażony, susz tytoniowy, olej rzepakowy itp.) muszą wprowadzać najważniejsze informacje dotyczące przewozu towarów do elektronicznej bazy SENT. Prowadzi ją Krajowa Administracja Skarbowa. Dane do systemu musi też wprowadzać firma przewozowa, która odpowiada za przesyłkę towarów.
Za brak zgłoszenia lub błędy grożą kary – zarówno sprzedawcom i odbiorcom, jak i przewoźnikom. Ci ostatni za brak zgłoszenia mogą zapłacić 20 tys. zł, a za błędy w nim 10 tys. zł. Zgodnie jednak z art. 22 ust. 3 pakietu przewozowego organ może odstąpić od ukarania firmy transportowej, jeśli przemawia za tym ważny interes przewoźnika albo interes publiczny, pod warunkiem że nie oznacza to przyznania pomocy publicznej.
Reklama
Sprawy, które trafiają do sądów, najczęściej dotyczą błędów, a nie braku zgłoszenia.

Albo kara, albo jej darowanie

Reklama
NSA potwierdza w wyrokach, że organ nie może miarkować kary. Ma dwie możliwości: albo nałożyć sankcję, albo od niej odstąpić, gdy przemawia za tym interes publiczny lub ważny interes przewoźnika.
W sprawie z 18 maja (sygn. akt II GSK 220/20) chodziło o przewóz oleju napędowego. Taki przewóz jest objęty systemem monitoringu SENT. Problem polegał na tym, że przewoźnik błędnie wskazał w dokumentach miejsce załadunku.
Gdy błąd został wykryty, firma skorygowała zgłoszenie przewozu do bazy SENT. Nie uchroniło to jej jednak od kary, a że kursy były cztery, więc za ten sam błąd naczelnik Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach nałożył w sumie karę 40 tys. zł.
Spółka nie zgadzała się na tak drastyczną sankcję. Uważała, że naczelnik powinien odstąpić od wymierzenia kary, bo jakakolwiek sankcja byłaby niewspółmierna do jej formalnego naruszenia.
NSA przyznał, że przepisy nie pozwalają organom miarkować kary, czyli jej zmniejszać. Uznał jednak, że te same przesłanki co przy miarkowaniu należy stosować również przy ocenie, czy odstąpić od wymierzenia kary.

Decyduje interes publiczny

Zarówno w tym wyroku, jak i we wcześniejszych NSA wskazał, że przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym odstąpieniu od kary organ musi brać pod uwagę m.in. to, czy przedsiębiorca prowadził działalność zgodną z prawem i czy błąd w zgłoszeniu spowodował uchybienia w zapłacie należnych podatków. Słowem, czy formalne uchybienia stanowiły realne zagrożenie dla interesów Skarbu Państwa (uszczuplenie dochodów budżetowych).
Przykładowo, w wyroku z 21 listopada 2019 r. (sygn. akt II GSK 1133/19) sąd kasacyjny orzekł, że nakładanie kar na podmioty, które działają zgodnie z prawem, a dopuściły się jedynie nieistotnych podatkowo omyłek czy błędów w zgłoszeniu SENT, nie leży w interesie publicznym.
Podobnie orzekał WSA w Krakowie w prawomocnym wyroku z 11 września 2019 r. (sygn. akt III SA/Kr 450/19).

Inne przesłanki

Sądy przypominają też, jaki był cel pakietu przewozowego. Miał on służyć ochronie legalnego handlu towarami wrażliwymi i ułatwić walkę z szarą strefą. Zamiarem ustawodawcy nie było nakładanie kar na podmioty działające w sposób legalny, które dopuściły się uchybień formalnych bądź oczywistych omyłek.
Z orzecznictwa wynika też, że organy powinny brać pod uwagę to, jak wysokość nałożonej sankcji ma się do dochodów przewoźnika z danego transportu. Zwrócił na to uwagę NSA w wyrokach z 18 maja br. oraz z 7 grudnia 2018 r. (sygn. akt II GSK 1696/18), a także WSA w Poznaniu w orzeczeniu z 30 stycznia 2019 r. (sygn. akt III SA/Po 684/18, nieprawomocne).

orzecznictwo

Wyrok NSA z 18 maja 2020 r, sygn. akt II GSK 220/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia