Sprzedaż nieruchomości po rozwodzie, ale jeszcze przed podziałem majątku wspólnego, oznacza dla każdego z małżonków dochód po połowie, nawet gdyby przy późniejszym podziale majątku jedno z nich wzięło więcej – wynika z interpretacji dyrektora KIS.
Chodzi o sytuację, gdy sprzedaż nieruchomości ma miejsce przed upływem pięciu lat od nabycia, bo tylko wtedy powstaje przychód podatkowy (zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o PIT).
We wniosku o interpretację podatniczka poinformowała, że wspólnie z mężem kupili w 2015 r. działkę, a po roku zaciągnęli kredyt na budowę domu.
Reklama
W 2019 r. rozwiedli się i jeszcze przed podziałem majątku sprzedali działkę z domem. Cena wyniosła 645 tys. zł. Od razu po sprzedaży spłacili kredyt. Oddali bankowi 415 tys. zł, a pozostałą kwotę ze sprzedaży, czyli 230 tys. zł, podzielili między siebie. Zgodnie z zawartą później umową o podziale majątku były mąż wziął większą część tych pieniędzy.
Kobieta uważała, że skoro mąż wziął więcej, to powinien rozliczyć z fiskusem większą część dochodu ze sprzedaży.

Reklama
Niezależnie od tego poinformowała, że swoją część pieniędzy przeznaczy na budowę nowego domu jednorodzinnego, a konkretnie na spłatę kredytu hipotecznego. Chciała się upewnić, ile musi wydać na ten cel, żeby skorzystać z ulgi mieszkaniowej. Słowem, jak ma rozliczyć przychód i koszty ze sprzedaży.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził jednak, że oboje zapłacą po połowie. Zwrócił uwagę na to, że sprzedaż miała miejsce 30 kwietnia 2019 r., natomiast do podziału majątku wspólnego doszło dopiero w skutek umowy zawartej 23 grudnia 2019 r.
Wyjaśnił, że zasadniczo, w razie ustania wspólności majątkowej, udziały obojga małżonków są równe. Skoro więc sprzedaż nieruchomości miała miejsce jeszcze przed podziałem majątku wspólnego, to udziały w nim wynosiły po połowie. Każdy z byłych małżonków powinien więc rozliczyć połowę przychodu i kosztów sprzedaży.
Dyrektor KIS zgodził się z podatniczką, że do kosztów tych wolno zaliczyć cenę działki oraz koszty transakcyjne związane z jej zakupem, a także wydatki poniesione na budowę domu. Zaznaczył jednak, że nie chodzi o kwotę kredytu, tylko cenę materiałów budowlanych i usług, które za ten kredyt zostały kupione.
Sam kredyt nie może być kosztem – wyjaśnił fiskus.
Odniósł się również do możliwości skorzystania przez podatniczkę z ulgi mieszkaniowej. Stwierdził, że pytanie o spłatę kredytu hipotecznego nie było zbyt precyzyjnie, bo z wniosku nie wynikało jasno, o jaki kredyt chodzi. Jeśli podatniczka pyta o kredyt hipoteczny zaciągnięty na budowę sprzedanego domu, to nie może być on objęty ulgą mieszkaniową. Wydatki sfinansowane z tego kredytu są już bowiem kosztem podatkowym – wyjaśnił dyrektor.
Jeśli natomiast jej pytanie dotyczyło kredytu na budowę nowego domu, to taki kredyt jest objęty ulgą mieszkaniową, pod warunkiem że został zaciągnięty przed dniem uzyskania przychodu ze sprzedaży i zostanie spłacony z pieniędzy z tej sprzedaży. Jeżeli natomiast został zaciągnięty już po tej transakcji, to ulga mieszkaniowa nie znajdzie zastosowania – wyjaśnił dyrektor KIS. ©℗
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 27 maja 2020 r., sygn. 0113-KDIPT2-2.4011.209.2020.2.KR