Nie uniknie 2-proc. podatku od czynności cywilnoprawnych, kto wyjedzie za granicę, by kupić tam samochód zarejestrowany w Polsce. Potwierdza to najnowsza interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej
Gdyby umowa była zawarta w kraju, nie byłoby wątpliwości, że kupujący musi złożyć w ciągu 14 dni deklarację PCC-3 w urzędzie skarbowym i uiścić 2-proc. podatek od wartości rynkowej pojazdu (zasadniczo od ceny sprzedaży). Natomiast nie są opodatkowane w Polsce umowy sprzedaży rzeczy znajdujących się poza granicami naszego kraju. Wynika to z art. 1 ust. 4 pkt 2 ustawy o PCC (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1519 ze zm.)
Niektórzy próbują to wykorzystać i celowo wyjeżdżają za granicę, by tam zawrzeć umowę, nawet gdy przedmiotem zakupu miałoby być auto zarejestrowane u nas. Sądzą, że pozwoli im to uniknąć podatku. Jednak się mylą.
Pytanie zadał mężczyzna, który chciał zawrzeć umowę w Wiedniu, gdzie na stałe mieszkała kobieta sprzedająca samochód. Wcześniej przebywała ona w Polsce i tu zarejestrowała auto. Kupujący sądził, że skoro kupi samochód w Wiedniu, to nie zapłaci w Polsce podatku.
Nie zgodził się z tym dyrektor KIS. Przypomniał, że przepisy prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 110 ze zm.) nakazują wyrejestrować auto wywiezione na stałe z kraju. Skoro pojazd był ciągle zarejestrowany w Polsce, to nawet jeśli czasowo znajduje się on za granicą, kupujący nie uniknie PCC.
Podobnie dyrektor KIS stwierdził w interpretacjach z 2 października 2017 r. (sygn. 0111-KDIB4. 4014.176.2017.2.JKU) i z 13 marca 2018 r. (sygn. 0111 KDIB4.4014.60.2018.1.MD). Wskazał, że samochód ze swej istoty jest przedmiotem mobilnym, więc chwilowe jego przemieszczenie nie ma znaczenia pod względem podatkowym. Istotne jest to, że pojazd jest zarejestrowany w naszym kraju. Pisaliśmy o tym w artykule „Nie tak łatwo uciec przed PCC od kupna pojazdu” (DGP nr 60/2018).
Interpretacje indywidualna dyrektora KIS z 30 kwietnia 2020 r., sygn. 0111-KDIB2-3.4014.66.2020.3.AD