Skarb Państwa musi mieć ponad połowę głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, żeby spółka mogła pobierać 70-proc. PIT od wynagrodzenia za zakaz konkurencji, wypłacanego zwalnianemu menedżerowi – orzekł wczoraj NSA.
To kolejne orzeczenia, w których sąd kasacyjny rozstrzyga tę kwestię na niekorzyść fiskusa. Wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny orzekł podobnie m.in. 21 stycznia 2020 r. (sygn. akt II FSK 356/18). Szerzej o tamtym wyroku pisaliśmy w artykule „Większość głosów to ponad połowa” (DGP nr 25/2020).
Tym razem chodziło o trójkę specjalistów zatrudnionych w spółce na podstawie kontraktu menedżerskiego. Skarb Państwa posiadał w niej pośrednio 33,01 proc. głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy.
Reklama
Gdy kontrakty rozwiązano, menedżerowie dostali wynagrodzenie z tytułu zakazu konkurencji przez następne 12 miesięcy po rozwiązaniu umowy. Uważali, że nie powinno być ono opodatkowane 70-proc. stawką na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o PIT. Argumentowali, że fiskus mógłby żądać tak wysokiego podatku tylko, gdyby Skarb Państwa posiadał pośrednio lub bezpośrednio większość głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. A w ich sytuacji nie ma to miejsca – wskazywali.
Uważali również, że przepisy o 70-proc. PIT nie dotyczą wynagrodzenia wypłacanego na podstawie kontraktu menedżerskiego, a tylko umowy o pracę.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej był innego zdania. Odwołał się do doktryny prawniczej, zgodnie z którą w niektórych sytuacjach można mówić o „dominacji”, nawet gdy wspólnik dysponuje mniejszościowym pakietem udziałów lub akcji. W zależności od uwarunkowań panujących w danej spółce (np. stopnia rozproszenia akcjonariatu, frekwencji na zgromadzeniach) może to pozwolić na stałe dysponowanie bezwzględną większością głosów – podkreślił dyrektor KIS. Wyjaśnił też, że przepisy o 70-proc. PIT dotyczą świadczeń wypłacanych nie tylko na podstawie umowy o pracę, lecz także umów cywilnoprawnych.
Podatnicy wygrali w sądach obu instancji. Sądy wojewódzkie orzekły, że w tym przypadku nie ma mowy o potrącaniu 70-proc. podatku, bo Skarb Państwa nie dysponuje nawet pośrednio większością głosów na WZA (sygn. akt III SA/Wa 3159/17, III SA/Wa 2915/17 oraz I SA/Gl 978/17).
Podkreśliły, że zgromadzenie, o którym mowa w art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o PIT, to organ spółki kapitałowej, a nie „dane zgromadzenie, na którym w określonej dacie reprezentacja kapitałowa może odbiegać od tej, która co do zasady jest właściwa dla spółki”. Skarb Państwa musiałby na każdym zgromadzeniu dysponować co najmniej 50 proc. + jeden głos, żeby można było stosować przepisy o 70-proc. PIT .
Tak samo orzekł wczoraj NSA. Sędzia Zbigniew Romała zwrócił uwagę na to, że w przepisach brak jest odrębnej definicji „większości głosów”, należy więc odwołać się do potocznego rozumienia tego pojęcia. W takim rozumieniu większość głosów to dysponowanie 50 proc. + jeden głos.
Sądy zgodziły się z fiskusem tylko co do jednego – że przepisy o 70-proc. PIT dotyczą także świadczeń wypłacanych na podstawie umowy cywilnoprawnej.

orzecznictwo

Wyroki NSA z 3 marca 2020 r., sygn. akt II FSK 121/19,II FSK 3393/18, II FSK 1518/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia