Jakub Wirski: W praktyce pogodzenie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa i użyteczności WIS dla podmiotów trzecich może okazać się niemożliwe
Jakub Wirski - doradca podatkowy w Kancelarii Wilk Latkowski Łokaj, fot. materiały prasowe / DGP
Jakub Wirski, doradca podatkowy w Kancelarii Wilk Latkowski Łokaj, fot. materiały prasowe
Reklama
Zacznijmy od kwestii stricte technicznych. Jak pan ocenia działanie internetowej wyszukiwarki WIS?
Sądzę, że podatnicy i doradcy mogą czuć się rozczarowani. Po pierwsze, lista wyszukanych WIS nie zawiera ich streszczeń, co utrudnia zlokalizowanie interesującego zagadnienia. Po drugie, lista taka zawiera maksymalnie 20 pozycji. Gdy wydanych WIS będą setki, znalezienie intersującego rozstrzygnięcia może okazać się niemożliwe. Po trzecie, brak jest funkcji polegającej na zapisaniu WIS na dysk, co wydłuża pracę z dokumentami.

Reklama
Czy w związku z tym jest pan w stanie zaproponować jakieś usprawnienie?
Dobrym rozwiązaniem byłoby umieszczanie WIS w Systemie Informacji Podatkowej Ministerstwa Finansów. Wyszukiwarka dostępna w ramach tego systemu działa o wiele lepiej.
Przejdźmy do sedna. A więc do kwestii ochrony płynącej z WIS. Jak pan to ocenia?
Mam mieszane uczucia. Przypomnę, że wiążące informacje stawkowe mają przede wszystkim chronić wnioskodawców, tj. osoby, które wystąpiły o WIS i którym zostały one doręczone. Ustawodawca przewidział też objęcie ochroną tych podatników, którym nie doręczono WIS, a którzy zastosowali się do WIS opublikowanej w Biuletynie Informacji Publicznej.
A pana niepokoi ta druga kwestia?
Tak. Ze względu na to, że de facto z ochrony tej skorzystać będą mogli bez obaw tylko ci kontrahenci wnioskodawcy, którzy kupują i odsprzedają towary objęte WIS, o ile wnioskodawca im ją udostępni. Mając pełny dostęp do WIS, będą oni mieli pewność, że dotyczy ona towarów, którymi obracają. Dobrze jednak, by osoby te weryfikowały, czy wydana WIS jest opublikowana w BIP. Może bowiem zdarzyć się tak, że wnioskodawca uzyska WIS, która zostanie zmieniona, o czym nie poinformuje swoich kontrahentów.
A co z pozostałymi? Tymi, którzy nie otrzymają WIS od kontrahenta i będą mogli zapoznać się z nią tylko poprzez BIP?
No właśnie, tu dochodzimy do sedna. Tacy podatnicy mogą mieć problem z ochroną. Po zapoznaniu się z opublikowanymi WIS stwierdzam, że są one poddawane anonimizacji w części dotyczącej składu produktów i ich terminu do spożycia (np. ciastek, pieczywa). Podatnik nie będzie mógł więc zweryfikować, czy cechy produktu, który zamierza np. odsprzedać, wpisują się w znalezione rozstrzygnięcie. W takiej sytuacji ochrona, którą daje WIS osobie trzeciej, może okazać się ochroną iluzoryczną.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej jest zobowiązany do usunięcia danych identyfikujących podatnika oraz danych objętych tajemnicą przedsiębiorstwa. Za zasadne należy uznać ukrywanie nazw handlowych poszczególnych produktów. Wydaje się, że ukrywanie niektórych danych o składzie towarów także może być uzasadnione.
No, ale przecież skład produktu spożywczego jest zasadniczo jawny.
Sam skład produktu spożywczego nie zawsze stanowić będzie tajemnicę przedsiębiorstwa, ale używane proporcje już zazwyczaj tak. Jak sądzę, skład produktu nie będzie objęty tą tajemnicą, jeśli jest podawany do wiadomości konsumentów. Może się jednak zdarzyć, że o WIS występuje producent, który nie rozpoczął jeszcze sprzedaży danego produktu, a zatem skład towarów nie został podany do publicznej wiadomości. W takim przypadku ukrywanie niektórych informacji o składzie produktu może mieć uzasadnienie. A ponieważ dyrektor KIS nie ma narzędzi, by zweryfikować, czy w danym przypadku skład stanowi tajemnicę, zasadnie ukrywa niektóre dane o składach produktów spożywczych.
Niestety prowadzi to do sytuacji, w której ze względu na konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa skorzystanie z WIS przez podmioty trzecie w niektórych przypadkach może być niemożliwe.
Czy w ogóle ma sens korzystanie z wyszukiwarki i czytanie opublikowanych WIS?
Pierwszym krokiem powinno być skorzystanie z wyszukiwarki. Jeżeli podatnik znalazł WIS i ma pewność, że cechy towaru lub usługi objętej tą decyzją i świadczenia podatnika są takie same, to nie będzie konieczności uzyskiwania własnej WIS. Należy jednak okresowo weryfikować, czy WIS, na którym oparła się dana osoba, nie została zmieniona.
Jeżeli podatnik nie znajdzie właściwej WIS, to w przypadku wątpliwości co do stawki warto wystąpić o WIS.
Czy pana zdaniem w przyszłości będą pojawiać się wnioski dotyczące innych kategorii towarów i usług niż pieczywo i ciastka?
Wybór właściwej stawki dla tej kategorii produktów budził do tej pory spore wątpliwości. Podejrzewam, że stąd wynika popularność występowania o WIS w tym zakresie. W mojej ocenie WIS będą dotyczyły także innych świadczeń, np. takich, w skład których wchodzi zarówno towar, jak i usługa.
Rozumiem, że przedmiotem WIS mogą być świadczenia kompleksowe?
Tak, świadczą o tym przepisy, które wskazują, że przedmiotem wniosku o WIS mogą być „towary lub usługi, które w ocenie wnioskodawcy razem składają się na jedną czynność podlegającą opodatkowaniu”.
Czyli to na wnioskodawcy ciąży obowiązek wskazania, czy mamy do czynienia ze świadczeniem kompleksowym?
Wydaje się, że tak. I w związku z tym pojawia się pytanie, czy organ będzie to weryfikował. Jeżeli nie, tzn. będzie jedynie opierał się na stanowisku wnioskodawcy, to może się okazać, że wydana WIS nie będzie dawała podatnikowi ochrony. Tym bardziej jeśli organ będzie uchylał się od oceny, które ze świadczeń jest świadczeniem głównym, a które pomocniczym – ma to bardzo istotne znaczenie dla stawki VAT.
Na razie nie ma to pytanie odpowiedzi. Spośród 867 wniosków o WIS, które zostały złożone w 2019 r., 61 to wnioski dotyczące świadczenia kompleksowego. Według mojej wiedzy żaden z tych 61 wniosków nie został jeszcze rozstrzygnięty.