Zmiana strony umowy zawartej przed 1 stycznia 2019 r. nie pozbawia prawa do odliczania rat leasingowych na preferencyjnych zasadach sprzed nowelizacji – orzekł WSA w Gliwicach.
DGP
Sąd podważył wykładnię dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, który konsekwentnie twierdzi co innego w interpretacjach indywidualnych.
Chodzi o obowiązujące od ponad roku przepisy, które wprowadziły limit w zaliczaniu do kosztów uzyskania przychodu rat od leasingu samochodu osobowego. Wynosi on 150 tys. zł. Ograniczenie to nie dotyczy umów zawartych do końca 2018 r., ale pod warunkiem, że umowa nie zostanie zmieniona ani odnowiona. Zastrzeżenie to wynika z art. 8 ust. 2 ustawy nowelizującej z 23 października 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 2159).

Zmiana leasingobiorcy

Przepisy nie precyzują, co należy rozumieć przez „zmianę umowy”. Zarówno Ministerstwo Finansów, jak i dyrektor KIS wyjaśniali już, że chodzi o takie zmiany, które mają lub mogą mieć istotny wpływ na skutki w podatku dochodowym (np. wpływają na wysokość kosztów uzyskania przychodów). Mieści się w tym – zdaniem fiskusa – również zmiana strony umowy.
Taką wykładnię dyrektor KIS prezentował również w sprawie, która znalazła się na wokandzie gliwickiego sądu. Chodziło o podatnika, który rozważał wniesienie do spółki cywilnej składników majątku swojego przedsiębiorstwa. Jednym z nich była umowa leasingu samochodu osobowego o wartości netto przekraczającej 150 tys. zł, zawarta 4 grudnia 2018 r.
W wyniku wniesienia jej do spółki zmieniłaby się strona umowy – w miejsce dotychczasowego korzystającego pojawiłby się nowy podmiot.
Dyrektor KIS uznał, że w takiej sytuacji spółka cywilna – jako nowa strona umowy – nie będzie mogła korzystać z poprzednich, preferencyjnych zasad leasingu.
Nie zgodził się z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Orzekł, że zmiana strony umowy leasingu nie przekreśla prawa do dotychczasowych preferencji.
„Zmiana umowy co do podmiotu korzystającego (leasingobiorcy) nie wpływa na prawa i obowiązki w zakresie prawa podatkowego odnoszące się do treści umowy leasingu, która w tym zakresie nie uległa zmianie” – wskazał sąd w uzasadnieniu.
Zwrócił uwagę na to, że w aneksie nie zmieniono przedmiotu umowy, jego wartości ani liczby bądź wysokości rat. Zawarty aneks pozostaje więc bez znaczenia dla skutków w podatku dochodowym – uznał sąd.
Orzeczenie WSA jest na razie nieprawomocne.

Niekorzystne interpretacje

To niejedyne negatywne stanowisko dyrektora KIS w sprawie zmian umowy leasingu zawartej przed 1 stycznia 2019 r. Podobnie wypowiedział się on m.in. w interpretacjach: z 22 października 2019 r., która również dotyczyła wniesienia umowy leasingu aportem (sygn. 0115-KDIT2-3.4011. 379.2019.2.PS), z 17 maja 2019 r. odnoszącej się do odpłatnej cesji takiej umowy (sygn. 0114-KDIP2-2.4010. 155.2019.1.AG).
Pozytywnie wypowiedział się natomiast co do skutków przekształcenia spółek i wiążącej się z tym sukcesji praw z umowy leasingu (interpretacja z 30 grudnia 2019 r., sygn. 0113-KDIPT2-1.4011.533.2019.4.MD). Kluczowe w tym przypadku było, że spółce przekształconej (komandytowej) będą przysługiwać wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej (jawnej), co wynika z art. 551 par. 1 i art. 553 kodeksu spółek handlowych.
opinia

Trzeba poczekać na wyrok NSA

Bartosz Mazur doradca podatkowy i menedżer w Gekko Taxens
Przepis przejściowy (art. 8 ust. 2 ustawy nowelizującej) stanowi typowy przykład legislacyjnego „wylania dziecka z kąpielą”. Celem przepisu było ograniczenie nadużyć. Niestety zredagowano go w ten sposób, że literalnie go interpretując, nie da się go zastosować wyłącznie do obejścia prawa.
Z drugiej strony jest oczywiste, że przepis nie może być stosowany do wszystkich możliwych przypadków zmiany umowy. Prowadziłoby to do absurdu, polegającego na konieczności stosowania nowych przepisów nawet w razie zmiany adresu strony umowy.
Niestety, podatnicy mogą tylko zgadywać, w jakich przypadkach będą mogli stosować stare przepisy, a w jakich będą musieli przejść na nowe. W ustawie nie przewidziano bowiem żadnych kryteriów, którymi można by się posłużyć.
Nie sposób uznać, czytając literalnie przepis przejściowy, że nie ma on zastosowania do cesji. Niewątpliwie bowiem zmiana strony umowy wymaga zmiany samej umowy. Jednak literalna wykładnia nijak się ma do celu przepisu, ponieważ cesja – zwłaszcza w warunkach opisanych w wyroku – nie jest żadnym nadużyciem. WSA słusznie uznał, że cesja sama w sobie nie jest „zmianą” umowy leasingu w sensie podatkowym. Takie podejście nie jest pozbawione podstaw – nowy korzystający tylko kontynuuje warunki umowy oraz rozliczenia poprzednika. Mam nadzieję, że również NSA podejdzie do sprawy zdroworozsądkowo.
Równie dobrze jednak sąd kasacyjny może oprzeć się na wykładni literalnej i uchylić wyrok WSA. Podatników czekają więc co najmniej 2 lata oczekiwania w niepewności.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Gliwicach z 5 lutego 2020 r., sygn. akt I SA/Gl 1186/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia