Jeśli jedynym celem umowy zamiany nieruchomości była konieczność naprawienia błędnych zapisów w ewidencji gruntów i zawarcie takiej transakcji doradzali stronom urzędnicy i sędziowie, nie można żądać daniny od uzyskanego w ten sposób przychodu.
Nie ma znaczenia, że PIT formalnie powinien być wpłacony do budżetu, bo względy słusznościowe nakazują, aby państwo nie zarabiało na sytuacjach, w których nie zawinił podatnik. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny we wczorajszym wyroku.
Chodziło o kobietę, która w 2004 r. nabyła zabudowaną nieruchomość. Po zawarciu umowy wyszło na jaw, że faktycznie kupiła działki należące do sąsiada. W ewidencji gruntów przez lata figurowały bowiem błędne zapisy. Zarówno podatniczka, jak i jej sąsiad bezskutecznie próbowali poprawić je na drodze urzędowej. W sprawie zapadł nawet w 2009 r. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 1181/08), w którym sąd doradzał stronom zamianę działek. Transakcja doszła do skutku w 2015 r.
Reklama
Przychód z zamiany nieruchomości jest jednak opodatkowany zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. a ustawy o PIT, jeśli został osiągnięty przed upływem pięciu lat od nabycia nieruchomości. Kobieta uważała, że w jej przypadku nie ma mowy o obowiązku zapłaty daniny, bo sporne działki kupiła w 2004 r., a nie w 2015 r., gdy dokonała zamiany. Ta ostatnia transakcja miała na celu jedynie poprawienie niezawinionych przez nią błędów w ewidencji gruntów.
Nie zgodził się z tym dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Odwołał się wprost do brzmienia przepisów, z których wynika, że zamiana nieruchomości jest jej nabyciem. Skoro doszło do niej w 2015 r., nie minęło jeszcze pięć lat i kobieta musi rozliczyć uzyskany przychód w zeznaniu rocznym.
Po stronie kobiety stanęły sądy obu instancji. Sędzia NSA Małgorzata Wolf-Kalamala przyznała, że czytając formalnie przepisy, fiskus wprawdzie ma rację, ale o ile urzędnicy w trakcie postępowania muszą się kierować tylko brzmieniem przepisów, o tyle sąd może też brać pod uwagę względy słusznościowe. Zamiana nieruchomości była spowodowana tylko chęcią naprawienia błędnych zapisów w ewidencji gruntów, którym kobieta nie zawiniła. Nie może więc ponosić z tego tytułu negatywnych konsekwencji podatkowych. Wyrok jest prawomocny.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 21 stycznia 2020 r., sygn. akt II FSK 516/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia