Kto chce rozpocząć przewóz osób, nie odzyska dziś 700 zł na zakup kasy. Dlaczego? Producenci nie wytwarzają dla tej branży urządzeń działających online, a tylko takie uprawniają do częściowego zwrotu wydatku.
Taksówkarze nie kryją oburzenia. Jeden z nich właśnie założył firmę. Musiał kupić kasę, bo dla jego usług nie ma zastosowania zwolnienie do 20 tys. zł obrotu (rozporządzenie ministra finansów z 31 grudnia 2018 r., Dz.U. poz. 2519). Chciał skorzystać z ulgi na zakup takiego sprzętu. Przysługuje ona maksymalnie do wysokości 700 zł, ale obecnie jest przewidziana tylko przy zakupie urządzeń działających online. To skutek nowelizacji z 15 marca 2019 r. (Dz.U. z 2019 r. poz. 675), która weszła w życie ponad pół roku temu.
Taksówkarz gotów jest taką kupić, gdyby nie to, że dla jego branży – jak się okazuje – nie ma na rynku takich kas.
Muszą one się pojawić w sprzedaży najpóźniej z początkiem 2023 r., bo wówczas nie będzie już vw obrocie innych kas niż te, które powinny przesłać fiskusowi dane w czasie rzeczywistym. Co do tego czasu?
Reklama
Wprawdzie producenci wytwarzają już urządzenia online, lecz nie takie, których mogą używać taksówkarze. W taksówce kasa musi być specjalna, bo połączona z taksometrem, a takich w wersji online nie wytwarza dziś żaden producent.

Reklama

To nie priorytet

Dlaczego nie ma w sprzedaży kas online dla taksówkarzy? Ponieważ producenci skupili się na wytwarzaniu urządzeń dla tych branż, które obowiązkowo muszą je wymienić.
Już za miesiąc oblig ten obejmie m.in. mechaników, potem m.in. pensjonaty (od 1 lipca 2020 r.), a w dalszej kolejności m.in. fryzjerów (od 1 stycznia 2021 r.).
Wszyscy oni skorzystają z ulgi, bo przysługuje ona przy obowiązkowej wymianie urządzeń.
W ustawowym harmonogramie nie ma mowy o taksówkarzach. Dla producentów kas nie jest to zatem grupa priorytetowa, zwłaszcza że wydane dotychczas homologacje na kasy starego typu są ciągle ważne.
Jest też inny powód. – Prace nad urządzeniami online dla taksówkarzy zostały chwilowo wstrzymane w związku z chaosem legislacyjnym związanym z pracami nad rozporządzeniem o aplikacji mobilnej, która ma służyć do rozliczania opłat za przewóz osób (tzw. lex Uber) – informuje DGP Jacek Trybuch, menedżer z firmy Novitus, która jest producentem kas.
Zapewnia, że prace nad urządzeniami online zostaną wznowione, gdy sytuacja prawna się wyklaruje. – Jeśli nastąpi to jeszcze w tym roku, to urządzenia online dla taksówek będą dostępne w 2020 r. – obiecuje.

Niedbalstwo ustawodawcy

Kłopot mają więc dziś wszyscy rozpoczynający działalność. Nie pozostaje im nic innego, jak nabyć kasę z elektronicznym zapisem kopii. Na takie urządzenie jednak ulga nie przysługuje.
Problem ten nie dotyczy taksówkarzy, którzy prowadzą już działalność gospodarczą i chcieliby wymienić stare urządzenie na kasę nowego typu – oni i tak nie mają już prawa do ulgi.
– Problem z kasami fiskalnymi online dla taksówkarzy jest klasycznym przykładem tego, jak stanowione jest w Polsce prawo, szczególnie (lecz nie tylko) prawo podatkowe – komentuje Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA.
Jego zdaniem to jeszcze jeden dowód na to, że wszelkie zmiany nakładające na przedsiębiorców nowe obowiązki powinny być poprzedzone konsultacjami z wszystkimi zainteresowanymi. Niezbędna jest też ocena skutków i możliwości realizacji nowych wymagań. A już szczególnie dotyczy to przepisów wprowadzających rozwiązania oparte na nowych technologiach.
– Problem taksówkarzy to jaskrawy przykład, że nowych regulacji prawnych nie powinno się pisać na kolanie i przepychać przez parlament w ekspresowym tempie. Wskutek tego powstają buble prawne, które wywołują nie tylko wiele szkód u przedsiębiorców, ale podważają zaufanie do stanowionych regulacji – podsumowuje Łukasz Blak.