Po zmianach od 1 stycznia 2017 r. można było przyjąć, jako podstawę opodatkowania, wartość rynkową wiatraka ustaloną na dzień zmiany przepisów, a nie jego wartość początkową – orzekł NSA.
Spór w tej sprawie nie dotyczył tego, czy w 2017 r. podatkiem od nieruchomości były objęte tylko części budowlane wiatraka, czy również części techniczne, bo w tej sprawie orzecznictwo jest już utrwalone i niekorzystne dla właścicieli wiatraków. Chodziło o to, jak ustalić podstawę opodatkowania.
Spółka wprowadziła do ewidencji środków trwałych odrębnie części budowlane (fundamenty i wieżę) elektrowni wiatrowej i odrębnie urządzenia służące do wytwarzania energii. Do wartości początkowej urządzeń wliczyła dodatkowo oprogramowanie, które monitoruje ich działanie, oświetlenie ostrzegawcze, a także inne wydatki o charakterze ogólnym (jak np. na prace pomiarowe, tłumaczenia, usługi prawne, usługi projektowe, usługi nadzoru budowlanego).