Skarbówka pobierze PCC, jeśli dowiedzie, że osoba, która otrzymała pieniądze na konto, mogła nimi swobodnie dysponować – wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.
Reklama
W sprawie chodziło o podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 370 tys. zł. Urząd skarbowy żądał daniny w związku z rzekomą umową depozytu nieprawidłowego.
Fiskus wychwycił, że na prywatne konto podatnika trafiały miliony złotych i założył, że odbiorca mógł nimi swobodnie dysponować. Nałożył wiec podatek od czynności cywilnoprawnych, według 2-proc. stawki właściwej dla depozytu nieprawidłowego (jest on opodatkowany PCC podobnie jak pożyczka).
Mężczyzna wyjaśnił, że pracuje jako zastępca dyrektora ds. handlowych. Tłumaczył, że pieniądze przelewa mu bezpośredni przełożony. W ramach polecenia służbowego musi je wypłacać i wieźć w gotówce do kasy firmy. Wersję podatnika potwierdziła kasjerka, która przyjmowała wpłaty. Takie postępowanie spółki było podyktowane tym, że potrzebowała gotówki na zakupy złomu (handlowała tym surowcem). Wypłaty pieniędzy z konta firmowego obciążane były wysoką prowizją, dlatego firma posługiwała się prywatnym rachunkiem bankowym zastępcy dyrektora. Przelewała na jego konto potrzebną sumę, którą ten następnie wypłacał bez żadnych kosztów i przywoził gotówkę do kasy firmy.
Mężczyzna nie zamierzał płacić podatku. Argumentował, że nie miał możliwości swobodnie dysponować pieniędzmi i nigdy nie wykorzystał ich do własnych celów. Podkreślał, że opodatkowany PCC depozyt nieprawidłowy występuje wówczas, gdy taka możliwość istnieje. Tymczasem on wykonywał jedynie czynności służbowe i nie miał żadnych uprawnień do pieniędzy, które trafiały na jego rachunek bankowy. Tłumaczył, że działał jak kurier.
Naczelnik urzędu skarbowego uważał jednak, że sam fakt otrzymywania wpłat na konto oznacza możliwość dysponowania nimi, a od otrzymywanych kwot należy odprowadzić podatek.
Po stronie mężczyzny stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi. Uznał, że fiskus nie udowodnił uprawnienia przechowawcy do dysponowania przekazanymi mu pieniędzmi. Podkreślił, że okoliczności tej nie można domniemywać.
– Sam fakt umieszczenia pieniędzy na rachunku bankowym nie jest równoznaczny z istnieniem upoważnienia do dysponowania nimi – orzekł WSA.
Sprawami tego samego mężczyzny zajmował się już wcześniej Naczelny Sąd Administracyjny. Wydał korzystne wyroki, jednak dotyczą one innego okresu niż ten, co do którego wypowiedział się teraz sąd pierwszej instancji.
O sprawie podatnika pisaliśmy w artykule „Nie każdy przelew otrzymany na konto jest opodatkowany” (DGP nr 81/2019).

orzecznictwo

Wyrok WSA w Łodzi z 22 sierpnia 2019 r., sygn. akt I SA/Łd 99/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia