Od 1 września br. niektórzy przedsiębiorcy o rocznych obrotach do 200 tys. zł nie będą już mogli korzystać ze zwolnienia podmiotowego z VAT.
Chodzi o podatników, którzy handlują:
  • m.in. elektroniką, sprzętem elektrycznym, RTV i AGD oraz kosmetykami na odległość (np. przez internet, przez telefon);
  • częściami do samochodów i motocykli – niezależnie od sposobu realizacji dostawy.
Dotyczy to również podatników świadczących usługi ściągania długu, w tym factoringu.
Reklama
Od 1 września 2019 r. firmy te będą musiały rozliczać VAT jako czynni podatnicy, niezależnie od wartości obrotu.

Reklama
Wymóg ten będzie dotyczył całej ich sprzedaży, nawet jeżeli sklep handluje wymienionymi towarami (np. telefonami komórkowymi) zarówno stacjonarnie, jak i przez internet. Utrata zwolnienia dotyczy podatnika, a nie określonej kategorii towarów (patrz rozmowa niżej).
Utrata zwolnienia podmiotowego w VAT
Kogo dotyczy 1. Sklepów internetowych i innych sprzedających na odległość: • preparaty kosmetyczne i toaletowe (PKWiU 20.42.1), • komputery, urządzenia elektroniczne i optyczne (PKWiU 26), • elektryczny i nieelektryczny sprzęt gospodarstwa domowego (PKWiU 27), • maszyny i urządzenia gdzie indziej niesklasyfikowane (PKWiU 28) 2. Hurtowni i sklepów detalicznych (niezależnie od sposobu realizacji dostawy) sprzedających: • części do pojazdów samochodowych (PKWiU 45.3) i motocykli (PKWiU 45.4) 1. Firm windykacyjnych, tj. świadczących usługi ściągania długu, w tym factoringu
Gdzie szukać nowych przepisów Nowelizacja z 4 lipca 2019 r. ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1520).
Przykład Firma X zajmuje się sprzedażą telefonów na Allegro. Nie rozlicza VAT ze względu na zwolnienie podmiotowe (obroty poniżej 200 tys. zł). Od 1 września br. firma X nie będzie mogła korzystać ze zwolnienia. Jako czynny podatnik VAT będzie musiał rozliczać podatek, niezależnie od wielkości obrotu.
Sposobem na to może być przeniesienie działalności online do innego podmiotu (odrębnego podatnika VAT). Wówczas podatnik sprzedający telefony stacjonarnie będzie mógł nadal korzystać ze zwolnienia podmiotowego (jeżeli jego roczne obroty nie przekroczą 200 tys. zł). Natomiast drugi podmiot, prowadzący sklep internetowy, będzie miał obowiązek rozliczać podatek.

Formalności

Niewątpliwie ci, którzy od 1 września stracą zwolnienie, muszą się przygotować na nowe obowiązki. Będą musieli składać zarówno deklaracje VAT, jak i JPK_VAT. A od 1 lipca 2020 r. juz tylko JPK_VAT (patrz strona 12).
Podatnicy, którzy stracą zwolnienie, będą musieli przesyłać deklaracje VAT-7 oraz pliki JPK_VAT co miesiąc. Nie mogą wybrać rozliczenia kwartalnego (VAT-7K). Przysługuje ono bowiem dopiero po 12 miesiącach od zarejestrowania się jako czynny podatnik (i tylko pod warunkiem, że podatek jest mały). Do tego czasu deklaracje zostaną w ogóle zlikwidowane (patrz strona 12).

Okres przejściowy

Zarówno deklarację miesięczną, jak i JPK_VAT przesyła się do 25. dnia kolejnego miesiąca. Jednak na przełomie sierpnia i września br. może powstać wiele wątpliwości, które transakcje rozliczyć jeszcze na dotychczasowych zasadach, a które na nowych. Chodzi o sytuacje, gdy np. zaliczka zostanie wpłacona do 31 sierpnia, a towar dotrze po tej dacie, albo jeżeli wysyłka nastąpi w sierpniu, ale towar znajdzie się u odbiorcy we wrześniu.
Nowelizacja ustawy o VAT nie przewiduje w tym zakresie żadnych przepisów przejściowych. Zdaniem ekspertów (patrz rozmowa niżej) trzeba zastosować obowiązujące przepisy, co oznacza, że o tym, czy nadal stosować zwolnienie, czy rozliczyć podatek od sprzedaży, decyduje data zapłaty. Zastosowanie znajdzie tu bowiem art. 41 ust. 14h ustawy o VAT, który reguluje kwestie opodatkowania czynności uprzednio zwolnionych.
O zwolnieniu z podatku lub jego braku zdecyduje data zapłaty np. zaliczki
W uzasadnieniu zmian Ministerstwo Finansów wyjaśniło, że jeżeli przed 1 września zostanie wpłacona zaliczka na poczet dostaw dokonanych od tej daty, wówczas będzie ona w tej części zwolniona z VAT. Natomiast pozostała część należności z tytułu tych czynności będzie opodatkowana.
Przykładowo więc, gdy przedsiębiorca wyśle paczkę z towarem za pobraniem w sierpniu br., ale kurier dostarczy ją kupującemu we wrześniu br., sprzedający musi rozliczyć podatek, niezależnie od tego, że jego roczne obroty nie przekroczyły 200 tys. zł.

Odliczenie podatku

Obowiązek rozliczania podatku ma też dobre strony – oznacza możliwość odliczania VAT naliczonego wynikającego z faktur zakupowych. Dotyczy to także sytuacji, gdy sprzedawca nabył towar przed 1 września i sprzeda go tej dacie.
W tym wypadku bowiem będą miały zastosowanie przepisy art. 91 ust. 1–7d ustawy o VAT. Umożliwiają one odliczenie podatku naliczonego w sytuacji zmiany przeznaczenia towarów nabytych (ze sprzedaży zwolnionej z VAT na opodatkowaną).
Podatek naliczony będzie można odliczyć w deklaracji składanej za okres rozliczeniowy, w którym wystąpiła sprzedaż (art. 91 ust. 7c).
Jeżeli przedsiębiorca naliczy podatek należny tylko od części ceny uregulowanej po 31 sierpnia br., to VAT z faktury zakupowej może odliczyć tylko w tej samej proporcji.

Trzeba przeliczyć cenę

Przed 1 września br. przedsiębiorcy, którzy tracą z tym dniem prawo do zwolnienia podmiotowego z VAT, powinni zweryfikować ceny swoich towarów. Jeżeli ich nie podwyższą, to po wejściu w życie przepisów zarobią mniej, a nawet mogą stracić. Odliczenie podatku naliczonego z faktury zakupowej może nie skompensować straty spowodowanej koniecznością odprowadzenia VAT należnego do urzędu skarbowego.
Przykład
Załóżmy, że podatnik kupuje towary za 369 zł za sztukę i sprzedaje za 430,50 zł. Zarabia więc na sztuce 61,50 zł. Gdy stanie się czynnym podatnikiem VAT, będzie mógł odliczyć 69 zł podatku naliczonego (tyle wynosi 23 proc. VAT – zawartych w 369 zł). Jednak do urzędu skarbowego będzie musiał odprowadzić 80,50 zł podatku należnego (23 proc. VAT – zawartych w 430,50 zł).
Po odliczeniu zatem VAT naliczonego podatnik będzie musiał odprowadzić do urzędu skarbowego 11,50 zł od sprzedaży tego towaru. W kieszeni zostanie mu więc tylko 38,50 zł.
Aby marża na tym towarze nadal wynosiła ok. 60 zł, jego cena musiałaby wzrosnąć do ok. 467 zł.