Przedsiębiorca wrzuci w koszty wydatki na kurs językowy, mieszkanie czy miejsce postojowe - pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

Jak pisze "Rz", skarbówka pokazuje małym przedsiębiorcom swoje łagodniejsze oblicze, dzięki czemu zapłacą niższy podatek. Urzędnicy zgadzają się na odliczenie takich wydatków, które wcześniej były przedmiotem sporów. Przykład? Opłaty za naukę języka obcego, dodatkowe studia czy rachunki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej we własnym mieszkaniu. "Przedsiębiorcom opłaca się podnosić kwalifikacje" – mówi doradca podatkowy Andrzej Sadowski.

W jednej z najnowszych interpretacji skarbówka się zgodziła, by przedsiębiorca świadczący usługi doradztwa odliczył wydatki na dwuletnie studia MBA w Londynie. Odejmie też od przychodów koszty dojazdów, w tym bilety lotnicze i pomoce naukowe - podaje gazeta.