Skarbówka nie mogła w 2018 r. oczekiwać od giełd kryptowalut, by przesłały szczegółowe dane o użytkownikach – stwierdził WSA w Warszawie
ikona lupy />
Przemysław Antas radca prawny w kancelarii Antas Legal / DGP
Wyrok zapadł wprawdzie w lutym br. (sygn. akt III SA/Wa 2174/18), ale zrobiło się o nim głośno po ubiegłotygodniowym komunikacie opublikowanym przez spółkę Flying Atom (kantor wymiany kryptowalut).
Orzeczenie dotyczyło stanu prawnego sprzed 2019 r., gdy nie było jednoznacznego przepisu dającego Krajowej Administracji Skarbowej podstawę do żądania szczegółowych informacji o klientach. Chodzi o sytuacje, gdy wobec podatnika nie zostało wszczęte ani postępowanie podatkowe, ani kontrola.
Obecnie taką podstawą jest znowelizowany art. 45 ustawy o KAS.

Były wezwania…

W marcu 2018 r. KAS wystosowała wezwania do giełd i kantorów kryptowalut. Domagała się w nich przesłania m.in. danych osobowych użytkowników, ich adresów e-mail, numerów rachunków bankowych oraz historii wymiany kryptowalut i zrealizowanych transakcji.
Informacje obejmowały lata 2016–2017 i miały być przekazane w ciągu siedmiu dni. Za brak odpowiedzi grozi sankcja nawet 10 tys. zł (art. 45 ust. 7 ustawy o KAS).
Wezwania były związane z prowadzonymi przez fiskusa czynnościami analitycznymi, a jako podstawą prawną wskazywał on art. 45 ustawy o KAS w ówczesnym brzmieniu. Mówił on tylko o celu – miała nim być „realizacja” dochodów z podatków i opłat.
Zarówno naczelnik urzędu celno-skarbowego, jak i dyrektor izby administracji skarbowej argumentowali, że żądane informacje są niezbędne, bo pozwolą zidentyfikować użytkowników bitcoinów, którzy nie płacą należnych podatków.

…lecz bez podstawy

WSA nie miał jednak wątpliwości, że fiskus działał bez podstawy prawnej. Nawiązał do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 17 czerwca 2008 r. (sygn. akt K 8/04), z którego wynikało, że organy nie mogą żądać informacji wykraczających poza granice określone w przepisie, na który się powołują. Sąd wskazał, że art. 45 ustawy o KAS w brzmieniu z 2018 r. nie pozwalał na występowanie o niezbędne dane w związku z prowadzonymi czynnościami analitycznymi.
Skoro za brak odpowiedzi grozi sankcja, to tym bardziej treść wezwania powinna być jednoznaczna, czytelna, właściwie uzasadniona, nadająca się do wykonania i oparta o przepisy prawa – podkreślił WSA.
Zwrócił też uwagę na to, że wprawdzie termin na przesłanie danych został przedłużony spółce do 14 dni, ale postanowienie o tym otrzymała ona dzień przed upływem pierwotnie wskazanej daty. W istocie miała więc tylko dzień na zebranie informacji – zauważył sąd.

Dziś już jest

Artykuł 45 ustawy o KAS został zmieniony 2 stycznia 2019 r., gdy w życie weszła duża nowelizacja ustawy o KAS (Dz.U. z 2018 r. poz. 508 ze zm.). Pozwoliła ona fiskusowi kierować wezwania także w związku z prowadzoną „działalnością analityczną, prognostyczną i badawczą dotyczącą zjawisk występujących we właściwości KAS oraz analizą ryzyka”.
Obecnie celem wezwań może też być „rozpoznawanie, wykrywanie i zwalczanie przestępstw skarbowych i wykroczeń skarbowych, zapobieganie tym przestępstwom i wykroczeniom oraz ściganie ich sprawców”.
Wynika to z art. 2 ust. 1 pkt 10 i 13 ustawy o KAS, do których nawiązuje art. 45.©℗
OPINIA

Dziś fiskus też nie ma pełnej swobody

Zmiana przepisów nie oznacza, że organy KAS mogą arbitralnie oceniać, czy mają prawo żądać przekazania określonych informacji. W wyroku warszawskiego WSA podkreślono, że fiskus musi w postanowieniu żądającym udzielenia informacji podać okoliczności, z których wynika konieczność ich przekazania. Nie mogą to być ogólniki.
Postanowienie musi nadawać się do kontroli instancyjnej, a więc jego uzasadnienie musi pozwalać na ocenę, czy faktycznie żądanie jest uzasadnione. Musi też wskazywać, jakie konkretnie czynności zamierza wykonać organ KAS przy użyciu żądanych informacji, a także dlaczego nie może ich wykonać bez ich przekazania. Uzasadnienie postanowienia powinno więc pozwalać na ustalenie, czy organ KAS nie narusza zasady proporcjonalności, której poszanowania wymagają zarówno ogólne przepisy ustawy – Prawo przedsiębiorców, jak iunijne rozporządzenie dotyczące danych osobowych (RODO). Ma ono walor nadrzędności nad ustawą oKAS.
Zwykłe stwierdzenie, że są to informacje konieczne dla czynności analitycznych czy oceny ryzyka, będzie wmoim przekonaniu niewystarczające.