Rada Ministrów przyjęła wczoraj trzy projekty: nowej ordynacji, ustawy ją wprowadzającej, a także ustawy o rzeczniku praw podatnika.

Prace nad nowym kodeksem podatkowym trwały prawie cztery lata. Liczy on prawie trzy razy więcej artykułów niż obecnie obowiązująca ordynacja. Najpierw przygotowała go Komisja Kodyfikacyjna Ogólnego Prawa Podatkowego, potem pracowano nad nim w Ministerstwie Finansów.

Celem jest z jednej strony większa ochrona prawa podatnika w jego relacjach z fiskusem, z drugiej – zwiększenie skuteczności poboru danin.

Zmienią się przepisy dotyczące m.in. przedawnienia, nadpłaty, odwołań, interpretacji i skarg na sprawy interpretacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wydłużone zostaną terminy do wnoszenia odwołań i zażaleń.

Rozbudowany ma być katalog zasad ogólnych, ale uwzględniona będzie dotychczasowa zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika (in dubio pro tributario).

Całkowitą nowością będą rozwiązania pozwalające na negocjowanie z organem, jak rozwiązać problem podatkowy (m.in. umowy podatkowe, mediacja podatkowa, umowa o współdziałanie).

Przedawnienie maksymalnie po 25 latach

Jedna z najważniejszych zmian dotyczy przedawnienia zobowiązań podatkowych. Projekt zakłada podział na przedawnienie wymiaru i poboru zobowiązań podatkowych.

Przedawnienie wymiaru ma następować po trzech lub pięciu latach, licząc od dnia upływu terminu płatności lub powstania obowiązku podatkowego. Pięcioletni termin będzie dotyczył wymiaru podatków związanych z działalnością gospodarczą, a trzyletni – pozostałych.

Przedawnienie poboru następowałoby po pięciu latach.

Przedawnienie wymiaru nastąpi po trzech lub pięciu latach, licząc od dnia upływu terminu płatności lub powstania obowiązku podatkowego. Pobór przedawniłby się natomiast po pięciu latach

W praktyce więc fiskus mógłby upominać się o podatki w okresie od ośmiu do dziesięciu lat. Oznacza to wydłużenie okresu przedawnienia. Obecnie bowiem większość zobowiązań podatkowych (tych powstających z mocy prawa) przedawnia się po pięciu latach.

W praktyce jednak organy podatkowe mają dziś wiele możliwości zawieszania biegu terminu przedawnienia (co powoduje, że termin ten nie biegnie) i przerywania go (co powoduje, że pięć lat zaczyna być liczone od nowa). W efekcie bywa, że zobowiązania podatkowe są egzekwowane nawet po kilkunastu latach.

Jeden z głównych problemów polega dziś na wszczynaniu postępowań karnoskarbowych – tylko po to, żeby zawiesić bieg terminu przedawnienia. Projekt nowej ordynacji eliminuje tę furtkę; wszczęcie postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe nie będzie wpływało na zawieszenie biegu terminu przedawnienia.

Co najmniej na start wakacji benzyna będzie droga

Nowa ordynacja ma wyeliminować również inne problemy z tym związane. Jeśli chodzi o wymiar podatku, to w ogóle nie będzie można przerywać biegu terminu jego przedawnienia. Będzie go można zawiesić, i to tylko z przyczyn obiektywnych, niezależnych od organu podatkowego. Maksymalny okres zawieszenia nie będzie mógł przekroczyć pięciu lat.

Bieg terminu poboru podatku będzie można zawiesić wielokrotnie, ale łącznie na nie dłużej niż pięć lat. Natomiast przerwać go będzie można tylko raz, na skutek zastosowania pierwszego środka egzekucyjnego.

Obecnie każdy środek egzekucyjny przerywa bieg przedawnienia zobowiązania podatkowego, co sprawia, że za każdym razem biegnie ono na nowo.

Planowane zmiany oznaczają, że termin przedawnienia wymiaru i poboru podatków wyniesie nie dłużej niż 23 lub 25 lat, z tym że – jak wielokrotnie podkreślało Ministerstwo Finansów – będą to terminy maksymalne, dopuszczalne przepisami, a nie stosowane w codziennej praktyce.

Czasem wyższa opłata za wykładnię

Projekt zakłada, że w niektórych przypadkach trzeba będzie zapłacić więcej za interpretację indywidualną. Co do zasady opłata ma się nie zmienić – wyniesie, jak dziś, 40 zł.

Podatnik zapłaci jednak więcej – 2 tys. zł – gdy interpretacja będzie zabezpieczała korzyści podatkowe powyżej 500 tys. zł, a więc np. gdy podatnik spyta o możliwość ujęcia w kosztach podatkowych wydatku na kwotę ponad 2,5 mln zł.

Wyższa opłata ma być też pobierana, jeśli okoliczności sprawy będą wskazywać, że sposób działania podatnika jest sztuczny.

Więcej, tj. 2 tys. zł, będą musiały również zapłacić podmioty powiązane, jeżeli interpretacja, o którą wystąpią, będzie dotyczyć przeniesienia „istotnych” składników majątku, w powiązaniu z przeniesieniem „istotnych” ekonomicznie funkcji, aktywów lub ryzyk.

Wyższa opłata będzie także za wykładnię umów międzynarodowych, w tym o unikaniu podwójnego opodatkowania, oraz przepisów UE.

Nie będzie podwyższonej opłaty, jeżeli fiskus odstąpi od uzasadnienia, uznając stanowisko podatnika za prawidłowe.

Jeżeli wniosek o interpretację będzie składany wspólnie, to kwotę opłaty (40 zł lub 2 tys. zł) trzeba będzie pomnożyć przez liczbę zainteresowanych.

Mniej skarg do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Ograniczona zostanie – i to zarówno w odniesieniu do podatników, jak i fiskusa – możliwość odwołania w sprawach interpretacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Procedura składania skarg kasacyjnych w sprawach interpretacji podatkowych ma być podobna jak w Sądzie Najwyższym. NSA na posiedzeniu niejawnym podejmie najpierw decyzję, czy w ogóle przyjąć skargę kasacyjną do rozpoznania (przedsąd). Pod uwagę weźmie to, czy:

w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne,

istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów,

zachodzi nieważność postępowania, lub

skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Nie będzie można złożyć skargi kasacyjnej na interpretację, w sprawie której orzecznictwo sądów jest jednolite.

Inne zmiany w interpretacjach

Założenie nowej ordynacji jest takie, żeby było mniej interpretacji indywidualnych, a więcej ogólnych. Te ostatnie minister finansów ma wydawać, gdy wpłynie do niego dużo wniosków o interpretacje indywidualne w podobnych stanach faktycznych.

Minister będzie mógł też kierować pytania prawne do Naczelnego Sądu Administracyjnego, gdyby wyroki sądów były rozbieżne.

Wszystkie interpretacje indywidualne (w tym również dotyczące podatków i opłat lokalnych) będzie wydawał dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Dziś w zakresie podatków lokalnych mogą je wydawać również wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast.

Mniej odwołań, ale dwie instancje pozostaną

Podatnik będzie mógł skarżyć do sądu od razu decyzję I instancji, mimo że utrzymana zostanie zasada dwuinstancyjności. Dziś podatnik musi złożyć odwołanie, nawet jeśli nie wierzy, że przyniesie ono jakikolwiek skutek.

Skarga od decyzji I instancji będzie mogła być oparta tylko na zarzucie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie.

Nowe rozwiązanie będzie wynikać z nowelizacji prawa postępowania przed sądami administracyjnymi, która ma być uchwalona równolegle z nową ordynacją i przepisami ją wprowadzającymi.

Jeżeli podatnik zdecyduje się jednak na odwołanie, to będzie miał więcej czasu niż dziś, tj. 30 dni, a nie 14. Wydłużono też termin na złożenie zażalenia – z 7 do 14 dni.

Zapłata podatku za kogoś innego

Będzie można zapłacić podatek za inną osobę, niezależnie od jego wysokości. W takim przypadku fiskus uzna, że wpłata pochodzi ze środków podatnika. Dziś jest to możliwe, tylko gdy danina nie przekracza 1 tys. zł.

Umowa z organem i mediacja

Całkowitą nowością są tzw. niewładcze metody załatwiania sporów, a więc takie, w których podatnik negocjuje z organem, jak rozwiązać problem podatkowy.

Umowa podatkowa i mediacja mają być dwoma etapami tego samego procesu. Podatnik i organ podatkowy będą mogli sami się porozumieć i zawrzeć umowę albo skorzystają z pomocy osoby trzeciej, czyli mediatora. Będzie on pomagał znaleźć kompromis i doprowadzić do zawarcia umowy podatkowej. Koszty mediacji mają wynieść maksymalnie 2 tys. zł, a strony zapłacą je po połowie.

Podatnik nie będzie mógł umówić się z organem co do wysokości podatku.

Umowa o współdziałanie z fiskusem

Kolejną nowością ma być możliwość zawarcia z fiskusem umowy o współdziałanie. Dotyczyłoby to jednak wyłącznie największych podatników. Dzięki takiej umowie organy pomagałyby prawidłowo rozliczyć się podatnikowi.

W zamian musiałby on lojalnie informować urząd o wszystkich faktach, które mogą mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Chodzi o informacje dotyczące zarówno samego podatnika, jak i innych podmiotów, np. powiązanych.

Inicjatorem podpisania umowy o współdziałanie będzie mógł być zarówno podatnik, jak i szef KAS.

Nowa procedura: kontrola na żądanie

Kolejna nowa procedura to kontrola na żądanie podatnika. Zgodnie z projektem każdy podatnik niepewny swoich rozliczeń będzie mógł wystąpić do urzędu skarbowego z wnioskiem o wydanie decyzji podatkowej.

Takiej procedury przedsiębiorcy domagają się od lat. Mogliby z niej skorzystać np. w związku z przeprowadzoną skomplikowaną operacją gospodarczą (np. przekształceniem). Co ważne, organ mógłby badać również dokumentację podatnika, a więc nie tylko odnosiłby się do opisanego stanu faktycznego, jak w przypadku interpretacji indywidualnych.

Jeśli w trakcie kontroli okazałoby się, że rozliczenia były nieprawidłowe, organ wyda decyzję i określi podatek do zapłaty.

Za taką kontrolę trzeba będzie jednak zapłacić – 1 proc. wartości transakcji będącej przedmiotem konsultacji z fiskusem. W przypadku osób fizycznych minimalna opłata wyniesie 500 zł, a osób prawnych – maksymalnie 50 tys. zł.

Centrum kompetencyjne dla gmin

Dane wskazane w zgłoszeniu identyfikacyjnym i przechowywane w Centralnym Rejestrze Podatników Krajowej Ewidencji Podatników będą podstawą do ustalenia adresu miejsca zamieszkania oraz adresu siedziby do celów doręczania pism. Usprawni to doręczanie korespondencji i zminimalizuje spory na tym tle.

Projekt przewiduje też utworzenie Centrum Kompetencyjnego Podatków Lokalnych. Miałoby ono dostarczać gminom informacje o zmianach w podatkach, orzecznictwie i interpretacjach, pomagać w istotnych sporach, a nawet zastępować w sądzie, o ile gminy byłyby tym zainteresowane.

Nowy rzecznik dla podatników

Rząd opowiedział się też za powołaniem rzecznika praw podatnika. Ma go powoływać premier na wniosek ministra finansów. Zgodnie z projektem ma się on zajmować ochroną praw mniejszych podatników. Będzie mógł występować o interpretacje indywidualne, składać wnioski o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego, a także uczestniczyć jako mediator w postępowaniu podatkowym i sądowoadministracyjnym. Do jego zadań będzie też należało monitorowanie stosowania prawa podatkowego, tworzenie analiz i opiniowanie projektów.

Rzecznikowi ma pomagać 16 zastępców działających we wszystkich województwach.

„Powołanie rzecznika zasługuje na poparcie, ponieważ obecnie prawa podatników nie są odpowiednio chronione. Wątpliwości budzi jednak umiejscowienie go de facto w strukturach organów podatkowych, tak jak i prawo odwołania rzecznika, przysługujące ministrowi finansów. Może to ograniczyć jego swobodę” – skomentowała wczoraj Rada Podatkowa Konfederacji Lewiatan. 

Etap legislacyjny

Przyjęte przez rząd projekty:

ordynacji podatkowej (nr UD409),

ustawy o rzeczniku praw podatnika (nr UD421),

przepisów wprowadzających dwie powyższe ustawy (nr UD415).