Kto rozliczał dochód z najmu w ramach działalności gospodarczej, ten nie sprzeda od razu nieruchomości bez podatku – wynika z wyroku NSA.
Sędzia Jerzy Płusa wyjaśnił, że nie może być tak, że podatnik, który przy wynajmie rozliczał się w ramach działalności gospodarczej i dzięki temu odliczał koszty, traktuje potem sprzedaż jako prywatną i korzystając z ulg lub wyłączeń, unika zapłaty podatku dochodowego.
Zasadniczo podatnik ma możliwość wycofania nieruchomości z firmy na cele osobiste i jej sprzedaży bez PIT. W tym celu jednak trzeba odczekać co najmniej 6 lat. W przeciwnym razie przychód będzie traktowany jak z działalności gospodarczej (art. 14 ust. 2 pkt 1 oraz art. 10 ust. 2 pkt 3 ustawy o PIT).
Reklama
Spór z fiskusem toczyła kobieta, która nie zamierzała czekać ze sprzedażą, ale też nie wprowadziła nieruchomości do ewidencji środków trwałych swojej firmy.
We wniosku o interpretację poinformowała, że dostała nieruchomość w darowiźnie od ojca. Chodziło o grunt z kilkoma budynkami i garażem. Kobieta nabyła je do majątku prywatnego. Postanowiła jednak wynajmować nieruchomość spółce z o.o.

Reklama
Sama prowadziła już własną firmę i choć zajmowała się reklamą, to postanowiła rozliczać przychody z najmu w ramach działalności gospodarczej. Tuż po zakończeniu umowy najmu sprzedała nieruchomość dotychczasowemu najemcy.
Sądziła, że pieniądze ze sprzedaży będą zwolnione z podatku dochodowego, bo – jak przekonywała – sprzedała nieruchomość jako osoba fizyczna, a nie w ramach firmy. Tłumaczyła, że nabyła ją do majątku prywatnego, nie wprowadziła jej do ewidencji środków trwałych. Była przekonana, że rozliczanie przychodów z najmu w ramach działalności gospodarczej nie ma tu żadnego znaczenia.
Co prawda od nabycia (darowizny) nie minęło jeszcze 5 lat, ale podatniczka zamierzała skorzystać z ulgi mieszkaniowej (art. 21 ust. 1 pkt. 131 ustawy o PIT).
Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu stwierdził jednak, że podatniczka powinna rozliczyć dochód ze sprzedaży jak z działalności gospodarczej. Dodał, że brak ujęcia nieruchomości w ewidencji środków trwałych nie przesądza sprawy, bo art. 14 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT mówi o środkach trwałych podlegających ujęciu, a nie o ujętych.
Dla podatniczki było to stanowisko niekorzystne nie tylko dlatego, że musiała zapłacić PIT, ale też dlatego że podatek byłby należny niemal od całego przychodu, bo kobieta nie poniosła kosztów przy nabyciu (dostała darowiznę).
Rację przyznały fiskusowi sądy. WSA w Poznaniu zwrócił uwagę na to, że podatniczka sama postanowiła wystawiać faktury i rozliczać najem w ramach działalności gospodarczej. Nic nie stało na przeszkodzie, by wybrała inne źródło – przychody z najmu (art. 10 ust. 1 pkt 6 ustawy o PIT). Wówczas nieruchomość nie byłaby związana z działalnością gospodarczą.
WSA zgodził się z fiskusem również co do tego, że nieujęcie składnika majątku w ewidencji środków trwałych nie oznacza, że nieruchomość pozostaje składnikiem majątku osobistego.
Niekorzystnie dla podatniczki orzekł też Naczelny Sąd Administracyjny.
Podatnik ma możliwość wycofania nieruchomości z firmy na cele osobiste i jej sprzedaży bez PIT. W tym celu jednak trzeba odczekać co najmniej 6 lat

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 9 kwietnia 2019 r., sygn. akt II FSK 1165/17.