Urząd skarbowy nałożył na firmę dodatkowe zobowiązanie, mimo że nie było żadnego uszczuplenia. Co prawda kontrahenci pomylili się w rozliczeniach, ale poprawili błędy, zanim budżet państwa cokolwiek stracił. Zakusy urzędników powstrzymał dopiero WSA w Szczecinie, który orzekł, że sankcja nie może być nakładana na uczciwych przedsiębiorców, których celem było prowadzenie biznesu, a nie wyłudzanie podatków.
Ministerstwo Finansów zapewniało, że kto skoryguje deklarację i nie jest nic winien fiskusowi, nie zapłaci dodatkowych 20 proc. Krzysztof Ugolik, starszy menedżer w PwC, apeluje, aby zapisać wprost w ustawie o VAT, że o sankcji nie może być mowy, gdy nie doszło do uszczuplenia dochodów budżetowych.
Uszczuplenie to słowo klucz. Gdzie nie doszło do uszczuplenia należności dla fiskusa, miało nie być kary. W założeniu przepisy o dodatkowym zobowiązaniu podatkowym (sankcji VAT) miały piętnować przedsiębiorców działających nieuczciwie i zachęcać do prawidłowych rozliczeń z fiskusem. Niedawny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie (z 21 lutego 2019 r., sygn. akt I SA/Sz 873/18 – nieprawomocny) pokazuje jednak, że praktyka rozminęła się z teorią.