Wydana przez niego 19 lutego 2019 r. opinia zabezpieczająca jest – w przeciwieństwie do poprzednich – wyjątkowo krótka, bo zarówno istotny dla sprawy stan faktyczny, jak i samo pytanie były w miarę proste. Spółka chciała wiedzieć, czy w czasie prowadzenia działalności w specjalnej strefie ekonomicznej (dalej: SSE) będzie mogła obniżyć stawki amortyzacyjne dla niektórych środków trwałych. Chciała je zmniejszyć nawet do poziomu 1 proc. Nie mogła zrobić tego jeszcze bardziej, bo to oznaczałoby przerwę w amortyzacji, mimo używania środków trwałych. Przy czym taka przerwa jest możliwa – a nawet wskazana – w odniesieniu do składników majątku wykorzystywanych sezonowo. Co innego jednak, gdy maszyny i urządzenia są stale użytkowane.

Jak zmniejszyć opodatkowanie z 19 do 5 proc?

Prawo bilansowe podchodzi do tego racjonalnie – amortyzacja ma odzwierciedlać faktyczną utratę wartości środków trwałych, co jest naturalną konsekwencją ich używania lub upływu czasu (art. 31 ust. 2 ustawy z 29 września 1994 r. o rachunkowości; t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 351). Jak szybko składnik majątku traci na wartości – to ustala sam przedsiębiorca. Bierze pod uwagę m.in. liczbę zmian, na których pracuje środek trwały, jego wydajność mierzoną liczbą godzin jego pracy, liczbą wytworzonych produktów lub jeszcze innym miernikiem, a także przewidywaną cenę sprzedaży (art. 32 ust. 2 ustawy o rachunkowości).

Niestety, w podatkach nic takiego nie ma miejsca. Stawki amortyzacyjne ustalił Sejm. Są one podane w wykazach stanowiących załączniki do ustaw z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1509 ze zm.; dalej: ustawa o PIT) i z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1036 ze zm.; dalej: ustawa o CIT) i nie mają wiele wspólnego z faktycznym zużyciem składnika majątku.

TO TYLKO FRAGMENT TEKSTU. CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W TYGODNIKU GAZETA PRAWNA >>