Od początku 2019 r. kierowcy, którzy przewożą np. paliwo bądź skażony alkohol, a mają niesprawny lokalizator GPS, ryzykują mandatem w wysokości nawet 7,5 tys. zł.
Jeszcze więcej, bo 10 tys. zł, zapłaci przewoźnik, który zapomni o takim urządzeniu.
Fiskusowi może być jednak trudno ściągnąć te pieniądze. Mogą pojawić się te same problemy, jakie dały o sobie znać dotychczas przy nakładaniu sankcji za inne przewinienia z tzw. pakietu przewozowego. Zapadło już wiele wyroków stwierdzających nieważność decyzji o ukaranie. Powodem były kwestie proceduralne, bo okazało się, że odwołania ukaranych firm rozpatrywały niewłaściwe organy fiskusa.