statystyki

Wyrok TSUE w sprawie rozliczania VAT od zaliczek pogrąży branżę turystyczną [WYWIAD]

autor: Patrycja Dudek08.01.2019, 07:53; Aktualizacja: 08.01.2019, 07:58
Agnieszka Bieńkowska, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens fot. Materiały prasowe

Agnieszka Bieńkowska, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens fot. Materiały prasoweźródło: DGP

Touroperator zapłaci odsetki, gdy nie doszacuje marży, ale nie ma co liczyć na oprocentowanie, gdy ją przeszacuje - mówi w wywiadzie dla DGP

Czy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 grudnia 2018 r. (sygn. akt C-422/17) w sprawie rozliczania VAT od zaliczek zaszkodzi biurom podróży?

Tak, nie dość, że komplikuje on i tak już niejasne i kłopotliwe reguły opodatkowania branży turystycznej, to wprowadza niebezpieczną – moim zdaniem – zasadę rozliczania VAT w oparciu o bliżej nieokreślone pojęcie „przewidywanej” marży zysku. Co do zasady TSUE ma rację – od dochowującego zwykłej staranności biura podróży można rozsądnie oczekiwać, że szczegółowo oszacuje ono koszty, choćby dla potrzeb ustalenia ceny, po jakiej wycieczka ma być oferowana klientom. Problem polega na tym, że szacunki biznesowe to jedno, a podatki drugie. Pierwsze robi się w różnych wariantach: pesymistycznym, optymistycznym i kilku możliwie najbardziej realnych wersjach. Który wariant wybrać dla podatków? Zakładając nawet, że szacunki będą aptekarsko precyzyjne i biuro podróży zdoła dokładnie wyliczyć, ile zapłaci linii lotniczej, ile hotelowi, ile przewodnikowi itd., to mamy jeszcze tak zmienny element jak kursy walut, których wahania również trzeba szacować.

Jeśli touroperator się pomyli, to przecież później, po zakończeniu wyjazdu, skoryguje swoje rozliczenie.

Owszem. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że zgodnie z wyrokiem TSUE korekta oszacowanej marży ma się odbywać poprzez złożenie deklaracji korygującej za miesiąc otrzymania zaliczki. Podatnicy odczują więc negatywne skutki, gdy oszacowana przez nich marża okaże się niższa od ostatecznej. Składając skorygowaną deklarację, przyznają, że ich pierwotne rozliczenie było nieprawidłowe i że powinni byli zapłacić więcej VAT od zaliczki. To z kolei wiąże się z obowiązkiem zapłaty odsetek za zwłokę od powstałej zaległości podatkowej.

Naprawdę uważa pani, że podatnicy będą narażeni na zapłatę odsetek od zaległości? Przecież to nie ich wina, że nie udało im się precyzyjnie przewidzieć przyszłej marży.

Obawiam się, że taki będzie skutek wyroku TSUE. Polskie przepisy nie rozróżniają korekt „zawinionych” i „niezawinionych”. Każdy podatek uznany za niezapłacony na czas jest zaległością. Odsetki będą więc należne niezależnie od tego, czy touroperator celowo zaniży szacowaną marżę, czy po prostu nie zdoła jej precyzyjnie wyliczyć. Biura podróży często kupują usługi w tzw. blokach. Polega to na tym, że wykupują wszystkie bilety lotnicze czy miejsca w hotelu. Dzięki temu otrzymują atrakcyjną cenę, ale są zobowiązane zapłacić za wszystko bez względu na faktyczne wykorzystanie. Jeśli więc oszacują marżę na podstawie średniego obłożenia, a potem okaże się, że wycieczka sprzedała się wyjątkowo dobrze i ostateczna marża wzrośnie, to technicznie nie ma możliwości, żeby biuro nie zadeklarowało zaległości podatkowej z tytułu VAT od zaliczek.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane