Powstanie więc coś na wzór polskiego STIR. Zmiany wynikają z dwóch projektów opublikowanych w ubiegłym tygodniu. Chodzi o nowelizacje: unijnej dyrektywy VAT i rozporządzenia 904/2010 w sprawie współpracy administracyjnej oraz zwalczania oszustw w dziedzinie podatku od wartości dodanej. Obie nowelizacje uzupełnią pakiet innych przyjętych już zmian, które wejdą w życie w 2021 r. (patrz ramka).

Głównie handel konsumencki

Zmiany nie będą dotyczyć przelewów krajowych, lecz tylko transgranicznych. Mają pomóc badać, czy odbiorca przelewu osiągnął próg sprzedaży 10 tys. euro, po przekroczeniu którego musiałby rozliczać się według specjalnej procedury VAT-OSS. To oznacza, że podatek należny płaciłby wprawdzie w kraju, w którym prowadzi działalność, ale według stawki obowiązującej w kraju konsumenta (tam też ostatecznie trafiałaby danina po jej przekazaniu przez władze skarbowe).

Skąd próg 10 tys. euro? Bruksela wyliczyła, że wartość typowej transakcji w sieci to 95 euro. Otrzymując 25 przelewów na kwartał (100 rocznie), dany podmiot zbliżyłby się do progu 10 tys. euro.

Tym samym odbiorcy, którzy w trakcie kwartału otrzymają mniej niż 25 przelewów, mogą spać spokojnie. Bruksela nie chce monitorować nieopodatkowanego obrotu prywatnym majątkiem.

Jeśli jednak próg 25 przelewów na kwartał zostanie przekroczony, to w unijnej bazie znajdą się informacje o każdym odbiorcy przelewu, niezależnie od tego, czy będzie to osoba fizyczna, czy firma.

Nowa unijna baza

Powstanie centralny elektroniczny system informacji o płatnościach (CESOP), który zostanie uruchomiony w 2022 r. Bazę prowadzić będzie Komisja Europejska, a poszczególne kraje unijne prześlą do niej informacje o odbiorcach przelewów.

Urzędnicy KE mają potem badać status podatkowy takiego podmiotu, wykrywać zdublowane transakcje itp.

Jak wymiana informacji o przelewach będzie wyglądać w praktyce? Kluczowa będzie rola „pośredników w płatności”, czyli w praktyce każdej instytucji finansowej, która umożliwia przelewy (zgodnie z art. 1 dyrektywy 2015/2366 z 25 listopada 2015 r.).

Gdy zauważą one, że do tego samego podmiotu trafi więcej niż 25 przelewów w trakcie kwartału, to udostępnią informacje krajowemu fiskusowi (najpóźniej 10 dni po zamknięciu kwartału). Z kolei skarbówka najpóźniej 15 dni po zamknięciu kwartału prześle informacje do CESOP, gdzie będą one przechowywane przez następne dwa lata. Zdaniem Brukseli to wystarczający okres, aby zakończyć ewentualną kontrolę podatkową. Po dwóch latach informacje będą kasowane z bazy.

Jakie informacje

Jakie informacje o odbiorcach płatności trafią do CESOP? Będą to:

  • kod identyfikacyjny banku (BIC, SWIFT) albo kod identyfikujący jakiegokolwiek innego pośrednika w płatności,
  • imię i nazwisko lub firma oraz adres odbiorcy przelewu, a także jego numer identyfikacji dla celów VAT (jeśli taki posiada),
  • międzynarodowy numer rachunku bankowego IBAN odbiorcy płatności (wyjątkiem będą sytuacje, gdy transakcje będą realizować na jego rzecz pośrednicy, i to poza rachunkami bankowymi,
  • kluczowe informacje o raportowanej transakcji, tj. data jej przeprowadzenia, wartość w walucie przelewu, kraj członkowski (albo trzeci), do którego mają trafić środki.

Projekty są na tyle nowe, że – jak napisało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP – zbyt wcześnie jest na przedstawienie szczegółowego stanowiska polskiego resortu. MF zapewnia natomiast, że gruntownie analizuje propozycje Brukseli i będzie aktywnie uczestniczyć w dalszych pracach legislacyjnych. 

opinia

Kluczowe będzie bezpieczeństwo danych

Weryfikacja płatności za zakupy online przez administrację skarbową jest niewątpliwie dobrym kierunkiem w walce z nadużyciami w VAT w zakresie e-handlu. Problem wycieku bilionów euro z budżetu krajów UE jest znany od wielu lat i mimo długich dyskusji na poziomie Komisji Europejskiej nie udało się wcześniej wypracować dobrego rozwiązania. Każde więc narzędzie, które pozwoli organom skarbowym na skuteczną kontrolę wartości przesyłek i wypełniania obowiązków podatkowych, należy ocenić pozytywnie. Informacje o płatnościach, które mają być gromadzone w centralnej bazie, będą ogromnym zasobem danych do analizy dla organów podatkowych. Będzie to również duże obciążenie dla instytucji finansowych, które będą musiały wdrożyć i utrzymywać specjalny system do przekazywania informacji. W pewnym sensie podobny charakter ma system STIR wprowadzony w Polsce w 2018 r. do analizy ryzyka transakcji dokonywanych w relacjach między firmami.

Oczywiście istotne są szczegółowe regulacje techniczne, które muszą zapewnić bezpieczeństwo przesyłu danych, tj. że będą one wykorzystywane wyłącznie przez uprawnione osoby z administracji skarbowej. Przy takiej skali przedsięwzięcia jest to rozwiązanie bardzo odważne i niestety narażone na ryzyko niewłaściwego wykorzystywania dostępnych informacji w odniesieniu do płatności osób fizycznych.

Inne zmiany już znamy

Oba projekty mają być uzupełnieniem innych zmian, które wejdą w życie od początku 2021 r. Będą one dotyczyć każdego podmiotu, który sprzedaje towary na rzecz osób fizycznych z innego kraju unijnego, świadczy na ich rzecz usługi albo dokonuje sprzedaży wysyłkowej towarów niskiej wartości (poniżej 150 euro), zaimportowanych wcześniej z kraju trzeciego (chodzi głównie o chińskie portale aukcyjne, takie jak AliExpress i Amazon). Z unijnych przepisów o VAT zniknie też zwolnienie dla towarów o niskiej wartości (do 22 euro). Dziś jest ono nadużywane do omijania podatku przy imporcie chińskich produktów.