Jeżeli z umowy wynika, ile czasu pracownik poświęca na pracę twórczą związaną z powstaniem utworu, i co miesiąc jest ustalana kwota honorarium autorskiego, to jest ono objęte 50-proc. kosztami uzyskania przychodów – orzekł WSA w Warszawie.
Chodziło o pracowników, których obowiązkiem jest m.in. projektowanie i tworzenie materiałów reklamowych i informacyjnych, a także przeprowadzanie wywiadów i warsztatów związanych z zaproponowanymi rozwiązaniami biznesowymi. Efektem ich prac są również raporty, sprawozdania, prezentacje i znaki graficzne. Prawa autorskie są przenoszone na pracodawcę.
Spółka chciała zapisać w umowach z pracownikami, że na pracę twórczą będą przeznaczać do 80 proc. całego czasu pracy. Ile konkretnie – miało to wynikać z prowadzonej co miesiąc ewidencji czasu pracy i utworów. Oprócz tego zatrudnieni musieliby przedstawiać raport, ile czasu poświęcili w danym miesiącu na realizację utworów. Na podstawie ewidencji miało być im wypłacane wynagrodzenie.
Spółka uważała, że do części wynagrodzenia – tej za pracę twórczą – będzie mogła stosować 50-proc. koszty uzyskania przychodów, aż do limitu wynikającego z art. 22 ust. 9a ustawy o PIT (85 528 zł rocznie).
Reklama
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał inaczej. Stwierdził, że przyjęty przez spółkę system rozliczeniowy pozwala tylko ustalić czas poświęcony na pracę o charakterze twórczym (80 proc.). Nie określa natomiast wysokości honorarium za przeniesienie praw autorskich do utworu. Słowem, wskazana w ten sposób część wynagrodzenia jest odzwierciedleniem podziału czasu pracy, tymczasem art. 22 ust. 9 pkt 3 ustawy o PIT wymaga, aby przychód był związany z uzyskaniem praw autorskich i rozporządzeniem nimi – stwierdził dyrektor KIS. Odmówił więc spółce prawa do stosowania 50-proc. kosztów uzyskania przychodu w odniesieniu do części wypłacanego pracownikom wynagrodzenia.
Spółka wygrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie. Sąd nie zgodził się z fiskusem, że nie wiadomo, jaka część wynagrodzenia będzie przysługiwać za pracę twórczą. Sędzia Agnieszka Baran zwróciła uwagę, że z wniosku o wydanie interpretacji wprost wynika, iż spółka będzie co miesiąc ustalała konkretną kwotę wynagrodzenia za przeniesienie praw autorskich.
– Organowi umknęło też, że honorarium autorskie będzie wypłacane nie tylko za poświęcenie czasu na pracę twórczą (do 80 proc.), ale i pod warunkiem, że w tym czasie zostanie stworzony utwór w rozumieniu prawa autorskiego i że pracownik przeniesie prawa autorskie na pracodawcę – wskazała sędzia Agnieszka Baran.
Sąd uznał więc, że istotny będzie nie sam czas na pracę twórczą (jak twierdził organ), ale czas poświęcony na wytworzenie utworu. To on będzie podstawą wypłaty honorarium, do którego spółka będzie mogła zastosować 50 proc. koszty – orzekł WSA.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Warszawie z 11 października 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 3775/17.