Sposób obliczania limitu dochodów przy odliczeniu na jedno dziecko jest korzystny dla nierezydentów i firm na ryczałcie.
Reklama
Ulga prorodzinna na jedno dziecko ograniczona jest kryterium dochodowym. Dla małżonków i samotnych rodziców został on ustalony w kwocie 112 tys. zł (w przypadku małżonków to wspólna granica), a dla rodziców (opiekunów) żyjących bez ślubu 56 tys. zł. Do limitu wlicza się dochody opodatkowane według skali podatkowej (np. z pracy, ze zlecenia), dochody z kapitałów pieniężnych (np. ze zbycia papierów wartościowych) oraz dochody opodatkowane liniowo.
W praktyce konstrukcja limitu ma duże znaczenie dla osób, które oprócz dochodów opodatkowanych według skali (co jest konieczne do odliczenia ulgi), prowadzą też firmy, z których rozliczają się w formie liniowego 19–proc. PIT. W takim wypadku dochody z firmy są wliczane do limitu. Inaczej jest jednak, gdy taka dodatkowa działalność jest objęta ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Wówczas rentowność firmy nie ma wpływu na ulgę.
W uprzywilejowanej sytuacji są także korzystający z ulgi nierezydenci. W limicie nie mieszczą się bowiem ich zarobki zagraniczne (jeśli takie uzyskują).

Reklama
Nierezydent z ulgą
Ministerstwo Finansów potwierdziło w odpowiedzi na pytanie DGP, że w przypadku nierezydentów bierze się pod uwagę wyłącznie dochody uzyskane na terytorium Polski.
Co to oznacza – tłumaczy Anna Misiak, szef Zespołu Podatków Osobistych i Doradztwa dla Pracodawców, partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy: – Nierezydent podlega ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu w Polsce. Przejawia się to w konieczności opodatkowania przychodów ze źródeł położonych wyłącznie tutaj. Dochody zagraniczne są obojętne dla polskiej ustawy o PIT, a tym samym ich wartość nie jest uwzględniana w limicie – mówi ekspertka.
PRZYKŁAD 1
Osoba mająca miejsce zamieszkania na terytorium Niemiec, uzyskuje rocznie 50 tys. zł z pracy w Polsce i równowartość 100 tys. zł w Niemczech. Małżonek i małoletnie dziecko przez cały rok przebywają wyłączenie na terenie Niemiec, przy czym nierezydent mimo częstego przebywania w Polsce sprawuje władzę rodzicielską nad dzieckiem.
– W tej sytuacji nierezydentowi przysługuje prawo do odliczenia ulgi prorodzinnej – tłumaczy Anna Misiak.
Istotne jest to, że aby korzystać z ulgi, trzeba mieć dochody opodatkowane według skali. – Nie chodzi zatem o przychody nierezydenta z umowy zlecenia, umowy o dzieło, kontraktów menedżerskich czy zasiadania w organach osób prawnych na podstawie powołania, bo te są opodatkowane zryczałtowanym podatkiem, co wyklucza odliczenie ulgi – podkreśla Anna Misiak.
Przykładowo, jeżeli osoba mająca miejsce zamieszkania na terytorium Ukrainy uzyskuje w Polsce wyłącznie przychody ze zlecenia, to są one opodatkowane zryczałtowaną 20-proc. stawką podatku.
– W tym wypadku nierezydent po zakończeniu roku otrzymuje od zleceniodawcy formularz IFT-1R i nie przysługuje mu prawo do odliczenia ulgi prorodzinnej – wyjaśnia ekspertka MDDP.
Ulga na nierezydenta
Te same reguły dotyczą odliczenia na dorosłe dziecko, które nie jest polskim rezydentem. Zasadniczo bowiem ulga prorodzinna dotyczy również dzieci pełnoletnich (do 25 lat), uczących się i nieuzyskujących dochodów przekraczających 3089 zł.
PRZYKŁAD 2
Polski podatnik ma dziecko w wieku 24 lat, które stale przebywa na terytorium Czech i ma czeską rezydencję podatkową. Dziecko jest studentem, ale także świadczy pracę na terytorium Czech, uzyskując z niej równowartość 50 tys. zł rocznie.
– Skoro dziecko mające czeską rezydencje podatkową, uzyskuje dochody ze źródeł zagranicznych, to ich otrzymanie jest obojętne dla polskiej ustawy o PIT. W Polsce nie powstaje żaden obowiązek podatkowy, a wartość przychodów uzyskanych na terytorium Czech nie pozbawia rodzica prawa do ulgi prorodzinnej – wyjaśnia Anna Misiak.