Zwrot za korzystanie przez pracowników z własnych aut jest jedynie refundacją kosztów, a nie wynagrodzeniem za świadczenie pracy – uznał WSA w Warszawie.
Reklama
Sprawa dotyczyła banku, który ma placówki na terenie całego kraju. Zleca on pracownikom zadania w regionach, mają je wpisane do umowy o pracę. Zwykle jest to kilka sąsiadujących miejscowości. Do wykonywania zadań pracownicy wykorzystują własne samochody. Bank zawiera z nimi umowy o korzystanie z nich. Ponieważ jazdy lokalne nie wykraczają poza teren wpisany do umowy o pracę, nie są to podróże służbowe. W zamian pracownicy dostają zwrot kosztów obliczany kilometrówką – liczbę przejechanych kilometrów w ciągu miesiąca mnoży się przez stawkę wynikającą z rozporządzenia ministra infrastruktury z 25 marca 2002 r. ws. kilometrówki (Dz.U. z 2002 r., nr 27 poz. 271).
Spór dotyczył tego, czy wypłata przez bank kwoty odpowiadającej kilometrówce za używanie pojazdu prywatnego w jazdach lokalnych oznacza, że pracownik ma przychód i czy w związku z tym bank powinien pobierać zaliczki na PIT od tej wypłaty.
Bank uważał, że kwoty, jakie wypłaca pracownikom, nie są dla nich przychodem, a już na pewno nie przychodem ze stosunku pracy. W związku z tym bank nie musi pobierać zaliczek na PIT od zwracanych kwot.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej twierdził zaś, że kwota wypłacanego przez bank świadczenia będzie przychodem pracownika, który powinien być opodatkowany wraz z innymi przychodami ze stosunku pracy. Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 23b ustawy o PIT zwrot kosztów poniesionych przez pracownika z tytułu używania własnego auta na potrzeby zakładu pracy może być zwolniony z podatku dochodowego, o ile samochód jest wykorzystywany w jazdach lokalnych, a obowiązek ponoszenia tych kosztów przez firmę wynika wprost z przepisów odrębnych ustaw. Chodzi o ustawę o Poczcie Polskiej, ustawę o lasach i ustawę o pomocy społecznej. Organ przyznał, że bank nie spełnia tych warunków. W związku z tym pracownicy mają przychód, a bank musi pobierać zaliczki na PIT od zwracanych kwot. Spór trafił do sądu.
WSA w Warszawie nie zgodził się z organem podatkowym, że w spornej sytuacji pracownik będzie miał przychód ze stosunku pracy. – W takim przypadku między pracownikiem a bankiem będzie tylko relacja związana z refundacją kosztów za używanie auta. To nie jest więc wynagrodzenie za świadczenie pracy, a za korzystanie z pojazdów – tłumaczyła sędzia Agnieszka Olesińska. Nie można więc uznać, że bank powinien pobierać zaliczki na PIT, bo taki obowiązek dotyczy tylko wynagrodzeń ze stosunku pracy.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Warszawie z 29 marca 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 1393/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia