Autokar z jednym pasażerem jedzie do Kaliningradu na oparach paliwa. Potem wraca do Polski z pełnym bakiem i tu go opróżnia. Ministerstwo Finansów mówi: dość.
W ten sposób na polski rynek trafia tanie, nieopodatkowane i sprzedawane w szarej strefie paliwo z Rosji i Białorusi. Dlatego resort finansów zaproponował zmiany, które mają skłonić przedsiębiorców do tankowania na polskich stacjach benzynowych. Projekt nowelizacji prawa celnego i ustawy o podatku akcyzowym jest w tej chwili w konsultacjach.
Ministerstwo Finansów zaproponowało w nim ujednolicenie limitów, które pozwalają uniknąć VAT, cła i akcyzy od paliwa kupionego poza terytorium Unii Europejskiej (np. w Rosji, na Białorusi, Ukrainie). Obecnie wynoszą one 200 litrów (dla VAT) oraz 600 litrów (dla akcyzy). Dla cła takiego limitu w ogóle nie ma. Wprawdzie z przepisów unijnych wynika limit 200 litrów (art. 41, art. 107–110 rozporządzenia Rady (WE) nr 1186/2009 z 16 listopada 2009 r. ustanawiającego wspólnotowy system zwolnień celnych, Dz.Urz. UE L 324 z 10 grudnia 2009 r.), ale jest on fakultatywny. Polska go dotychczas nie wprowadziła.