-Przepisy przewidujące wprowadzenie nowych kas fiskalnych nadal są w fazie projektów - mówi Piotr Ślęzak.
Reklama
Zmiany w kasach fiskalnych są coraz bliżej, ale w dalszym ciągu na etapie projektów (nowelizacja ustawy o VAT, rozporządzenie techniczne przygotowane przez Ministerstwo Rozwoju). Czy zatem już od 1 stycznia 2018 r. będzie można kupować kasy online?
To nierealna data, ponieważ parlament nie zdąży z uchwaleniem niezbędnych zmian w ustawie o VAT. Trzeba też pamiętać, że producenci kas potrzebują czasu na skonstruowanie urządzeń odpowiadających wszystkim wymogom określonym w ustawie i rozporządzeniu technicznym, a także ich homologowanie. Wprowadzenie zmian musi zostać poprzedzone notyfikacją w Unii Europejskiej, a ten proces trwa do 90 dni. Nawet jeśli wyżej wymienione akty prawne zostałyby w tym tygodniu wysłane do notyfikacji, to nie ma szans, aby nowe rozwiązania zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.
To kiedy to będzie realne?

Reklama
Wydaje się, że bardziej prawdopodobną datą wejścia w życie zmian w ustawie o VAT oraz rozporządzenia technicznego jest koniec I kwartału przyszłego roku, czyli 1 kwietnia. Do tego trzeba jeszcze doliczyć czas dla producentów na wprowadzenie nowych urządzeń online na rynek.
Jak rozumiem, aby kasa online zaczęła działać, będzie musiała połączyć się z repozytorium danych. Czy ono powstanie wraz z wejściem w życie nowych przepisów?
Tak powinno się stać. Oczywiście następnego dnia po wejściu w życie nowych regulacji nie będzie jeszcze dostępnych kas online na rynku, ponieważ dopiero wtedy producenci będą mogli rozpocząć proces ich homologacji, ale Ministerstwo Finansów powinno zakładać od razu uruchomienie repozytorium.
Kiedy producenci mogą wprowadzić pierwsze kasy działające online na rynek?
Kilka miesięcy po wejściu w życie rozporządzenia technicznego. Producenci (a jest ich na rynku kilkunastu) prowadzą prace związane z projektowaniem nowych kas online, ale branża bazuje na projekcie rozporządzenia technicznego. Czekamy więc na ostateczną wersję dokumentu. Poza tym, musimy jeszcze nowe urządzenie homologować, a to proces czasochłonny. Zajmuje się tym Główny Urząd Miar, który ma ograniczone zasoby. Jeśli wszyscy producenci złożą wnioski o homologację, to może powstać zator w urzędzie, który opóźni wprowadzenie urządzeń na rynek. Zwróćmy też uwagę, że GUM będzie musiał wydać homologacje dotyczące zupełnie nowych urządzeń, których wcześniej nie było. To również może spowodować wydłużenie całego procesu.
A dotychczas ile trwała homologacja?
W praktyce różnie to wyglądało. W przypadku mojej firmy taki proces trwał od dwóch miesięcy do nawet pół roku. W przeszłości w GUM zdarzały się zatory, co powodowało, że na homologację trzeba było czekać dość długo. Nie jest to wina urzędu, ale skumulowania wniosków od producentów.
Czy nowe przepisy dotyczące kas online oznaczają zmniejszenie formalności dla podatników?
Tak. Przepisy przewidują, że urządzenie otrzyma automatycznie numer ewidencyjny w momencie fiskalizacji. To oznacza, że fiskus od razu będzie wiedział, że podatnik zainstalował kasę online. Projekt rozporządzenia przewiduje bowiem, że proces fiskalizacji będzie odbywał się online. Serwisant odpowiedzialny za jego przeprowadzenie będzie musiał zapewnić, by kasa połączyła się z repozytorium danych Ministerstwa Finansów. Stamtąd automatycznie dostanie zgodę na fiskalizację – będzie ona zawierała numer ewidencyjny urządzenia. Natomiast obecnie podatnicy mają kilka dni na zgłoszenie do naczelnika urzędu skarbowego faktu fiskalizacji kasy i uzyskanie numeru ewidencyjnego, a więc procedura jest dłuższa i bardziej czasochłonna.
Czy w związku z nowymi kasami podatnicy mogą liczyć jeszcze na inne udogodnienia niż nadanie numeru ewidencyjnego?
To zależy już od inwencji producentów kas. Wymóg ich podłączenia do internetu może spowodować powstanie nowych usług, takich jak np. zdalne wsparcie techniczne świadczone przez serwisy i sprzedawców kas rejestrujących. Nie są to jednak funkcje narzucone przepisami.