Potrzeby rynku szybko wyczuwają brokerzy ubezpieczeniowi. Kolejny z nich – Aon Polska – powołał niedawno wyspecjalizowaną komórkę, by oferować ubezpieczenia w tym zakresie. Tłumaczy, że to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie ze strony podatników.

Ubezpieczenia od ryzyk podatkowych nie tylko w Polsce

Pomysł nie jest nowy. – Ubezpieczenie ryzyk podatkowych to narzędzie, które w Zachodniej Europie jest już standardem – mówi Tomasz Niemiec, dyrektor w zespole ubezpieczeń podatkowych w regionie Europy Środkowej w Aon Polska.

Potwierdza to Krzysztof Dyba, lider praktyki ryzyk podatkowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Marsh. Firma ta oferuje w Polsce ubezpieczenia w tym zakresie od 2024 r.

Podatnicy ubezpieczają się głównie z obawy

Czy coraz większe zainteresowanie ubezpieczeniami tego rodzaju to jedynie efekt rosnącej świadomości podatników i bardziej profesjonalnego podejścia do zarządzania ryzykiem podatkowym?

Eksperci są sceptyczni. Ich zdaniem to głównie przejaw postępującego kryzysu zaufania do systemu podatkowego. – Aktualny stan polskiego prawa podatkowego tworzy bardzo duży rynek na ubezpieczenia od odpowiedzialności podatkowej, a przyczyna nie leży w rosnącej świadomości podatników, lecz w ich obawach – mówi Marcin Bodziony, doradca podatkowy w PKF Tax & Legal Chamera Orczykowski. Wyjaśnia, że podatnicy obawiają się szczególnie dwóch kwestii.

– Po pierwsze, w momencie transakcji, mimo zasięgnięcia opinii doradców podatkowych, nie ma gwarancji, że skutki podatkowe zostaną prawidłowo rozpoznane. Wynika to z faktu, że podejście organów, a nawet sądów do danej kwestii bywa niejednolite. Po drugie, nawet jeśli na dziś wydaje się, że podejście do danego zagadnienia jest jednolite, to nie ma żadnej pewności, że za jakiś czas się ono nie zmieni – wyjaśnia Bodziony.

Potwierdza to Krzysztof Dyba. – Przedsiębiorcy decydują się już nie tylko na wsparcie doradcy, ale także na zabezpieczenie finansowe na wypadek przegrania sporu z administracją podatkową, szczególnie gdy kwota potencjalnego domiaru może być znaczna – mówi.

Wątpliwości podatników przekładają się na zainteresowanie ubezpieczeniami

W ocenie Małgorzaty Miśkiewicz, kierownika działu organizacyjnego, brokera ubezpieczeniowego w Grupie Brokerskiej Quantum, wzmożone zainteresowanie ubezpieczeniami ma swoje źródło również w dynamice wprowadzanych zmian w prawie.

– Nieustanne nowelizacje przepisów podatkowych budzą niepewność u przedsiębiorców: czy interpretacja prawa stosowana w mojej firmie jest na pewno taka jak interpretacja urzędów? Odpowiedź często przychodzi dopiero w efekcie kontroli, a wtedy zawsze warto mieć wsparcie profesjonalisty i budżet na pokrycie ewentualnych kar, których koszt może pokryć ubezpieczenie – zauważa Miśkiewicz.

KSeF może zwiększać ekspozycję na ryzyko

Jej zdaniem wdrożenie KSeF może dodatkowo przełożyć się na zainteresowanie produktami ubezpieczeniowymi. Krajowy System e-Faktur oznacza stały i bieżący dostęp fiskusa do danych z faktur bez konieczności wszczynania kontroli czy czynności sprawdzających. A stały monitoring rozliczeń przez organy podatkowe sprawia, że potencjalne nieprawidłowości mogą być wychwytywane sprawniej. Szybciej też może nastąpić reakcja fiskusa.

Doradca podatkowy nie wystarcza?

– Zatrudnienie doświadczonego doradcy podatkowego w wielu przypadkach pozwala istotnie zredukować ryzyka już na etapie planowania transakcji. Interpretacje indywidualne również pełnią funkcję ochronną, zwiększając przewidywalność rozliczeń. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że oba te rozwiązania mają swoje ograniczenia – zauważa Joanna Karczewska, adwokat, doradca podatkowy w Kancelarii Olesiński i Wspólnicy.

Doradca – jak wskazuje ekspertka – nie ma wpływu na przyszłe zmiany linii interpretacyjnych czy kierunków orzeczniczych. Natomiast interpretacja chroni wyłącznie w granicach opisanego stanu faktycznego i nie zabezpiecza przed sporem co do jej zakresu – podkreśla Karczewska.

Interpretacja tarczą, ale nie zawsze

Dlatego „tarcza ochronna”, jaką dają otrzymane od dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej interpretacje, może się okazać w danej sytuacji ograniczona. Co prawda interpretacje indywidualne chronią przed negatywnymi skutkami podatkowymi (zgodnie z art. 14k par. 1 ordynacji podatkowej), ale – jak zauważa Marcin Bodziony – niejednokrotnie zawierają one liczne zastrzeżenia i warunki, które w toku kontroli pozwalają skarbówce odmówić podatnikowi ochrony. Zdarza się, że podatnik – zadowolony z uzyskania pozytywnej dla siebie odpowiedzi dyrektora KIS – dopiero w trakcie kontroli dowiaduje się, że organ ocenia stan faktyczny inaczej niż został on wcześniej opisany we wniosku o interpretację, albo że interpretacja nie obejmuje kluczowego elementu transakcji.

Mniejszym problemem jest czas oczekiwania na wydanie interpretacji indywidualnej – do trzech miesięcy od złożenia wniosku. Gorzej, gdy spór po wydaniu interpretacji przez organ podatkowy wejdzie w fazę sądową. To zajmuje już więcej miesięcy.

Poza tym dyrektor KIS może odmówić wydania interpretacji w sprawach, które – w jego ocenie – mają charakter „optymalizacyjny” lub wymagają analizy konkretnego stanu faktycznego. W efekcie podatnik, który chciałby zawczasu wyeliminować wątpliwości, nie zawsze realnie ma taką możliwość.

Joanna Karczewska dodaje, że przy kluczowych dla spółki transakcjach ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, może być niewystarczająca nie tylko z perspektywy samej spółki, lecz również członków jej zarządu, którzy w razie nieprawidłowości mogą ponosić osobistą odpowiedzialność za jej długi podatkowe. Wynika to z art. 116 ordynacji podatkowej.

Ubezpieczenie na dokładkę, jako dodatkowa ochrona

Czy zatem zatrudnienie doradcy podatkowego i uzyskanie interpretacji indywidualnej przestają wystarczać? Niekoniecznie. Coraz częściej jednak są postrzegane jako pierwszy, a nie ostatni element zarządzania ryzykiem.

– Ubezpieczenie nie zastąpi rzetelnej analizy podatkowej ani profesjonalnego doradztwa, lecz może je uzupełnić jako jeden z elementów kompleksowego zarządzania ryzykiem. To rozwiązanie, które można rozważyć nie dlatego, że prawo podatkowe jest całkowicie nieprzewidywalne, ale dlatego, że przy wysokiej stawce biznesowej racjonalne jest zabezpieczenie nawet mało prawdopodobnego, ale potencjalnie kosztownego scenariusza – puentuje Joanna Karczewska.