Nawet gdy kupujący nie przejmuje środków zgromadzonych na rachunkach bankowych ani należności, nie wyklucza to nabycia przedsiębiorstwa i nie przekreśla możliwości amortyzowania dodatniej wartości firmy – orzekł NSA.
Sprawa dotyczyła spółki, która zamierzała produkować i sprzedawać urządzenia i elementy grzewcze. W tym celu planowała kupić dwa przedsiębiorstwa od wspólników dwóch spółek cywilnych. Tak to zapisano w umowie, ponieważ sprzedawane składniki stanowiły u sprzedających dwa odrębne zespoły majątkowe. Składały się na nie: nieruchomości, wyroby gotowe i półprodukty, surowce, licencje, nazwy przedsiębiorstw, domeny internetowe, patenty, dokumentacja techniczna i księgowa, bazy klientów, zawarte umowy handlowe.
Strony ustaliły natomiast, że nabywca nie przejmie pieniędzy zgromadzonych na rachunkach bankowych kupowanych firm ani należności.
Reklama
Spółka miała zapłacić za przedsiębiorstwa więcej, niż wynosiła wartość rynkowa poszczególnych składników.
Spór z fiskusem toczył się o to, czy nabyty majątek można uznać za przedsiębiorstwa i czy w konsekwencji spółka kupująca będzie mogła amortyzować dodatnią wartość firmy (tzw. goodwill).

Reklama
Takiego zdania była spółka. Twierdziła, że nabyte składniki majątkowe (materialne i niematerialne) oraz zobowiązania są funkcjonalnie powiązane i służą prowadzeniu działalności gospodarczej. Uważała, że wartością początkową dla celów amortyzacji będzie nadwyżka zapłaconej ceny nad wartością rynkową poszczególnych składników majątkowych.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uznał jednak, że spółka nie kupi przedsiębiorstw, tylko dwa zespoły składników majątkowych. Decydujące znaczenie dla jego oceny miało to, że spółka nie przejęła pieniędzy i należności. A bez nich – jak stwierdził – nie można prowadzić samodzielnej działalności gospodarczej. Dlatego uznał, że spółka nie będzie mogła amortyzować dodatniej wartości firmy (nie będzie miał tu zastosowania art. 16b ust. 2 pkt 2 ustawy o CIT).
WSA w Warszawie przyznał rację spółce. Orzekł, że zespół składników majątkowych można uznać za przedsiębiorstwo nawet wtedy, gdy wyłączy się z niego pewne elementy wymienione w art. 551 kodeksu cywilnego. Warunkiem jest tylko, żeby wyłączenie to nie przekreślało istoty przedsiębiorstwa.
Tego samego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Sędzia Stefan Babiarz zwrócił uwagę na to, że art. 551 kodeksu cywilnego daje stronom umowy swobodę w ustalaniu, jakie składniki majątkowe wejdą w skład przedsiębiorstwa. Wyłączenie pewnych elementów nie oznacza, że nie mamy do czynienia z przedsiębiorstwem, o ile nie uniemożliwia to prowadzenia działalności gospodarczej. – Środki na jej prowadzenie mogą pochodzić z bieżącej działalności firmy (produkcji, sprzedaży) bądź też z kredytu bankowego – wskazał sędzia Babiarz.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 3 sierpnia 2017 r., sygn. akt II FSK 3183/16.