Zmiany w podatkach dochodowych nie są jeszcze przesądzone. Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że wycofa się z niektórych najbardziej kontrowersyjnych pomysłów. Na razie jednak bazujemy na opublikowanym projekcie, a w nim znalazło się wszystko to, co przedstawiamy dziś w naszym raporcie.
RAPORT
Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
TABELA 1. Zmiany, które mają zapobiegać optymalizacjom podatkowym
Co się zmienia Dla kogo Cel Ministerstwa Finansów Skutki dla podatników
Minimalny podatek od nieruchomości
Wprowadzony zostanie minimalny podatek od nieruchomości komercyjnych (0,042 proc. miesięcznie, czyli 0,5 proc. rocznie od wartości początkowej nieruchomości). Ma być pobierany od właścicieli budynków handlowo-usługowych oraz biurowych o wartości początkowej przekraczającej 10 mln zł (z wyłączeniem budynków urzędów pocztowych, urzędów miejskich, gminnych, samorządowych, ministerstw oraz budynków sądów i parlamentów). Podatek będzie odliczany od deklarowanego CIT. podatnicy CIT Zapobieganie unikaniu opodatkowania przez właścicieli nieruchomości komercyjnych. MF zakłada, że zyskują oni rocznie średnio 5 proc. od kwoty zaangażowanego kapitału. Gdyby kwotę tę deklarowali jako dochód podatkowy, to przy stawce 19 proc. CIT dałoby to rocznie do budżetu państwa 1 proc. od zaangażowanego kapitału. MF chce pobierać rocznie połowę tej kwoty w formie minimalnego podatku. Zmiany nie odczują właściciele budynków o wartości niższej lub równej 10 mln zł. Finansowo uderzy ona we właścicieli budynków handlowo-usługowych oraz biurowych o wartości początkowej przekraczającej 10 mln zł. Według prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może to zakłócić konkurencję i wpływać na handel wewnętrzny między państwami członkowskimi.
Rozdzielenie źródeł przychodów na działalność gospodarczą i zyski kapitałowe
Wyodrębnione zostanie nowe źródło przychodów – zyski kapitałowe. Będą to m.in. przychody z: dywidend, dochodów funduszy inwestycyjnych i towarzystw wzajemnego inwestowania, umorzenia udziałów (akcji), majątku otrzymanego na skutek likwidacji osób prawnych, wartości niepodzielonych zysków w spółce. Podatnicy będą musieli odrębnie wyliczać dochód z zysków kapitałowych i oddzielnie z działalności operacyjnej. Dopiero potem będą go sumować i wobec łącznej kwoty wyliczać 19 proc. CIT (albo 15 proc., jeżeli mają prawo do niższej stawki). Straty z działalności gospodarczej nie będzie można rozliczać z przychodem ze źródła – zyski kapitałowe. I odwrotnie. Będzie ją można natomiast – tak jak dziś – rozliczać (pomniejszać o nią przychód z tego samego źródła) w ciągu najbliższych, następujących po sobie 5 lat podatkowych. Wysokość obniżenia w którymkolwiek z tych lat nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. straty. podatnicy CIT Zmiany mają zapobiec tworzeniu przez niektóre firmy sztucznej straty z operacji kapitałowych i obniżaniu o nią dochodu z działalności operacyjnej. Obecnie wszystkie przychody podatników CIT są zaliczane do jednego źródła – z działalności gospodarczej. Jeśli spółka przeprowadza operacje kapitałowe, a ich wynikiem jest strata, to może o nią pomniejszyć przychód ze swojej podstawowej działalności biznesowej. Zmiana wyeliminuje taką możliwość. Stracą na tym nie tylko spółki, które wykorzystywały dotychczasowe przepisy do optymalizacji podatkowych, ale również podmioty, które zabezpieczają się przed ryzykiem (np. walutowym), ale w wyniku niespodziewanych zawirowań na rynkach finansowych ponoszą straty. Zmiany nie odczują podatnicy PIT, bo ustawa o PIT już dziś zakazuje kompensować przychody z działalności gospodarczej ze stratami z zysków kapitałowych.
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Michał Thedy, doradca podatkowy, wspólnik zarządzający w Thedy & Partners
Straty ze zbycia wierzytelności
Strata ze zbycia wierzytelności, w tym własnych, a więc które powstają, gdy kontrahent nie zapłaci za towar lub usługę, będzie zaliczana w CIT do odrębnego źródła przychodów – zyski kapitałowe. Będzie zatem rozliczana w CIT oddzielnie od dochodu z działalności operacyjnej. podatnicy CIT Wyeliminowanie optymalizacji podatkowych polegających m.in. na kompensowaniu strat ze zbycia wierzytelności z dochodami z działalności gospodarczej. Wystarczyło sprzedać za grosze nieściągalną wierzytelność, by jej wartość zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. Innym sposobem optymalizacji było wykazywanie sztucznych strat dzięki odpowiednio niskiej wycenie powiązanych ze sobą przedsiębiorstw. Spółka sprzedawała udziały takiego przedsiębiorstwa swojej spółce zależnej za odpowiednio zaniżoną cenę. Dzięki temu wykazywała stratę, a jednocześnie nadal pozostawała właścicielem zbytego przedsiębiorstwa (tyle że pośrednim). Następnie stratę kompensowała ze swoim dochodem. W konsekwencji urząd skarbowy nie dostawał podatku. Na zmianie stracą nie tylko podmioty, które wykorzystują obecne regulacje do optymalizacji podatkowych, ale również uczciwe firmy, które chcąc ratować swoją płynność finansową, decydują się na sprzedaż własnej wierzytelności, której nie udało im się wyegzekwować, choćby za część jej wartości. Zmiany nie odczują osoby prowadzące samodzielnie biznes oraz wspólnicy spółek osobowych. U nich przychód ze zbycia wierzytelności własnych będzie nadal zaliczany do źródła „działalność gospodarcza” (co będzie doprecyzowane w nowym art. 14 ust. 2 pkt 7ca ustawy o PIT).

Reklama
Co się zmienia Dla kogo Cel Ministerstwa Finansów Skutki dla podatników
Wydatki na usługi niematerialne oraz na korzystanie z wartości niematerialnych i prawnych
Wydatki na usługi niematerialne oraz na korzystanie z wartości niematerialnych i prawnych przekraczające rocznie 1,2 mln zł będą kosztami podatkowymi wyłącznie do ustalonego limitu. Chodzi o wydatki na: – usługi doradcze, księgowe, badania rynku, prawne, reklamowe, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń oraz innych podobnych oraz na – korzystanie lub prawo korzystania z autorskich i pokrewnych praw majątkowych, licencji, praw własności przemysłowej, know-how. Limit wyniesie 5 proc. wartości zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (5 proc. wskaźnika EBIDTA). Koszty nieodliczone w danym roku nie będą mogły być odliczane w następnych latach. Limit nie będzie stosowany do należności i opłat zaliczanych bezpośrednio do kosztów wytworzenia towaru lub usługi. Również wydatki poniżej 1,2 mln zł rocznie będą odliczane w całości. Obecnie MF rozważa rezygnację z limitowania wydatków na profesjonalnych usługodawców (np. usługi radców prawnych, adwokatów, doradców podatkowych, audytorów), którzy nie są powiązani kapitałowo i osobowo ze spółką będącą ich klientem. podatnicy CIT Wprowadzenie limitu ma zapobiec optymalizacjom podatkowym z wykorzystaniem tych wydatków. MF podkreśla, że podatnicy często używają ich do sztucznego generowania kosztów podatkowych. Obecnie nie ma limitu ujmowania w kosztach tego typu wydatków. Jeśli zostanie wprowadzony, to część firm może zrezygnować z usług profesjonalnych doradców (chyba że MF odstąpi od ograniczeń w tym zakresie) lub przerzuci koszt na klientów (np. koszty usług badania rynku, reklamowych itd.).
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Dariusz Malinowski, partner w KPMG
Niedostateczna (cienka) kapitalizacja
Ograniczenia w zaliczaniu do kosztów podatkowych będą dotyczyć nie tylko podmiotów powiązanych i nie tylko odsetek od pożyczek i kredytów. Ograniczona zostanie także możliwość zaliczania do kosztów podatkowych wydatków na ubezpieczenie własnych należności oraz części odsetkowej rat leasingowych. Do limitu będą też wliczane kary i odsetki za opóźnienie w spłacie zobowiązań oraz prowizje za udzielenie finansowania. Wszystkie te wydatki – określane jako koszty finansowania dłużnego – będą limitowane, jeśli nadwyżka kosztów finansowania dłużnego przekroczy w ciągu roku 120 tys. zł. Wówczas kosztem podatkowym będzie maksymalnie 30 proc. dochodu stanowiącego podstawę opodatkowania powiększonego o amortyzację (30 proc. wskaźnika EBIDTA). Resztę, przekraczającą 30 proc. EBITDA, będzie można odliczyć w następnych latach podatkowych. Nadwyżką będą koszty związane z finansowaniem dłużnym pomniejszone o ewentualne przychody odsetkowe firmy (np. gdy sama udzieliła pożyczki). Ograniczenia nie dotyczyłyby pożyczek wykorzystywanych do sfinansowania „długoterminowych projektów z zakresu infrastruktury publicznej”. Obecnie MF rozważa podniesie limitu kosztów finansowania dłużnego z 120 tys. zł do 1,2 mln zł. Unijna dyrektywa dopuszcza ustalenie tego limitu na poziomie 3 mln euro. podatnicy CIT MF uzasadnia zmianę tym, że obowiązujące obecnie przepisy nie spełniają standardów wymaganych dyrektywą Rady (UE) 2016/1164. Zmiana spowoduje ograniczenia podatkowe dla wszystkich firm korzystających z finansowania (także od podmiotów niepowiązanych) i znacznie poszerzy katalog limitowanych wydatków. Obecne przepisy o cienkiej kapitalizacji dotyczą tylko odsetek od pożyczek i kredytów. Po zmianie limit będzie dotyczył m.in. odsetek od rat leasingowych i wydatków na ubezpieczenie własnej wierzytelności. Zmianę odczują zwłaszcza branże kapitałochłonne (np. przemysł ciężki). Dodatkowo przy wyliczaniu EBIDTA nie uwzględniono amortyzacji wartości niematerialnych i prawnych, co spowoduje, że EBITDA będzie niższa niż wynikająca z unijnej dyrektywy. Z drugiej strony podatnicy będą mogli odliczyć w kolejnych latach część wydatków, których nie mogą ująć w kosztach podatkowych w danym roku. Obecnie nie ma takiej możliwości, nieodliczone w danym roku wydatki przepadają.
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Agnieszka Wnuk, menedżer w Crido Taxand
PIT od programów motywacyjnych
Preferencją, która polega na odroczeniu opodatkowania do momentu zbycia akcji, będą objęte jedynie instrumenty lub akcje spółek z siedzibą w Unii Europejskiej lub Europejskim Obszarze Gospodarczym. Programy oparte np. na akcjach spółek amerykańskich nie będą korzystały z odroczenia opodatkowania do momentu zbycia akcji. Nie będzie ona też dotyczyć przekazania udziałów spółek z o.o. Z preferencji będą mogły korzystać tylko osoby zatrudnione w spółce na umowę o pracę lub umowę cywilnoprawną (zlecenie, o dzieło). Nie obejmie więc ona osób prowadzących działalność gospodarczą. Jeśli program nie będzie spełniał nowych wymogów, to przychód będzie opodatkowany już na moment preferencyjnego nabycia akcji i to według skali podatkowej, czyli według stawek: 18 proc. i 32 proc., a nie jedną stawką 19 proc. Taka sama zasada będzie dotyczyła programów opartych na instrumentach pochodnych (np. opcjach na akcje). W przypadku opcji na akcje np. spółek amerykańskich, PIT trzeba będzie zapłacić dwa razy: w momencie realizacji opcji (według skali podatkowej: 18 proc. i 32 proc.), a potem w momencie zbycia akcji (według stawki 19 proc.). podatnicy PIT Ukrócenie optymalizacji podatkowych. Objęcie przychodów z programów opartych na instrumentach finansowych podatkiem wyliczanym według skali podatkowej (18 proc. i 32 proc.). Jak wskazał w ubiegłym tygodniu szef Krajowej Administracji Skarbowej w specjalnym komunikacie, firmy sztucznie dzielą wynagrodzenie wypłacane pracownikom, aby od części środków nie odprowadzać 32-proc. PIT, tylko 19-proc. podatek od przychodów z kapitałów pieniężnych. Gdyby środki otrzymywane w ramach programów motywacyjnych były wynagrodzeniem ze stosunku pracy, to byłyby opodatkowane według stawki 32 proc. Propozycja uderzy m.in. w pracowników i menedżerów, którzy korzystają z programów motywacyjnych i dzięki temu płacą 19-proc. PIT od przychodów z kapitałów pieniężnych, a nie podatek według skali podatkowej (18 proc. i 32 proc.).
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy, dyrektor w PwC
Co się zmienia Dla kogo Cel Ministerstwa Finansów Skutki dla podatników
Znaki towarowe i inne wartości niematerialne i prawne
1) Wprowadzone zostanie ograniczenie dla wartości niematerialnych i prawnych, które zostaną zbyte przez podatnika, a następnie będą wykorzystywane na podstawie licencji lub zostaną odkupione. Będą one kosztem wyłącznie do wysokości przychodu rozpoznanego przy ich zbyciu. Przy czym – jeżeli rocznie byłoby to więcej niż 1,2 mln zł – to zadziała ograniczenie do 5 proc. zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (5 proc. wskaźnika EBIDTA). Jest to takie samo ograniczenie jak dla usług niematerialnych (patrz. wyżej). 2) Nie będzie można zaliczać do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z nabyciem znaków towarowych, które są w trakcie zgłoszenia do rejestracji. Nabyciem znaku, uprawniającym do uwzględnienia wydatku w kosztach, będzie wyłącznie nabycie wtórne (od innego podmiotu), a nie nabycie pierwotne. podatnicy PIT i CIT Ukrócenie optymalizacji podatkowych. 1) Stracą firmy, które wytwarzają znaki towarowe i je sprzedają, aby następnie je odkupić albo wziąć w używanie (na podstawie umowy licencyjnej) i dzięki temu móc je amortyzować (przepisy zabraniają bowiem amortyzowania znaku, który jest wytworzony, a nie nabyty). Fiskus już dziś może stosować w takich sytuacjach klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Dodatkowo tam, gdzie fiskus nie sięgnie po klauzulę, wprowadzone zostanie ograniczenie w zaliczaniu takich wydatków do kosztów uzyskania przychodu. Podatnicy odliczą maksymalnie nie więcej niż wynosi przychód ze zbycia. 2) Zmiana niekorzystna dla podatników, którzy nabywają znaki towarowe w trakcie ich rejestracji. Fiskus od lat twierdzi, że jeśli podatnik nabył prawo ze zgłoszenia znaku towarowego do rejestracji, a nie sam znak, który jest już zarejestrowany, to nie ma prawa go amortyzować. Ani przed rejestracją (bo to jeszcze nie jest wartość niematerialna i prawna), ani po niej (bo nie jest to już prawo nabyte, tylko samodzielnie wytworzone, a takie nie podlega amortyzacji). Orzecznictwo sądów poszło jednak w inną stronę. Po zmianie nie będzie wątpliwości, że nabycie znaku towarowego w trakcie rejestracji nie będzie kosztem podatkowym.
Aport przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części
Fiskus będzie mógł zastosować małą klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Słowem, będzie badał, czy aport przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części (ZCP) miał uzasadnienie biznesowe. podatnicy CIT Zapobieganie wykorzystywaniu aportów przedsiębiorstw lub ZCP do agresywnych optymalizacji. MF ostrzegło już przed nimi w komunikacie z 22 maja br. Teraz, wprowadzając małą klauzulę względem aportów przedsiębiorstw lub ich zorganizowanych części, MF chce pokazać, że takie transakcje są wnikliwie badane przez organy podatkowe. Zasadniczo aporty przedsiębiorstwa lub ZCP pozostaną neutralne podatkowo. Fiskus będzie mógł jednak podważyć tę neutralność, stosując małą klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania. Już dziś może to zrobić za pomocą ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, ale tylko gdy korzyści podatnika z optymalizacji przekraczają 100 tys. zł. Na małej klauzuli mogą stracić podatnicy, wobec których będzie ona nadużywana. Przykład: producent, który ma do wyboru wniesienie aportu do nowo zawiązanej spółki albo do już istniejącej spółki zależnej, która zakończyła swoją poprzednią działalność i ma duże straty podatkowe. Prawdopodobnie producent wybrałby aport do spółki zależnej, która poniosła straty. To dawałoby mu przez pewien czas korzyść w postaci niższego opodatkowania wydzielonej działalności i możliwość reinwestycji zaoszczędzonych kwot. Nie wiadomo jednak, czy organ nie zakwestionuje neutralności podatkowej takiego aportu.
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Dariusz Gałązka, partner w Grant Thornton
Podział spółki przez wydzielenie
W przypadku podziału spółki przez wydzielenie majątku (niestanowiącego zorganizowanej części przedsiębiorstwa (ZCP) trzeba będzie zapłacić podatek od wartości, która stanowi nadwyżkę wartości emisyjnej udziałów (akcji) nad kosztem (tj. wartością „traconych” udziałów (akcji) w spółce dzielonej). Przykład: podatnik posiada udziały w spółce A o wartości 2 mln zł. Spółka zostanie podzielona przez wydzielenie części majątku (powstanie spółka B). Za majątek o wartości 10 mln zł podatnik obejmie udziały w spółce B o łącznej wartości nominalnej 1 mln zł, a 9 mln zł z ceny emisyjnej pójdzie na kapitał zapasowy tej spółki. Po nowelizacji przychodem będzie cena emisyjna, tj. 10 mln zł. Kosztem będzie 1 mln zł (wartość „traconych” udziałów w spółce A, tj. połowa wszystkich posiadanych przez podatnika). Do opodatkowania będzie więc 9 mln zł (10 mln zł – 1 mln zł). podatnicy CIT Zapobieganie optymalizacji z wykorzystaniem podziału spółki przez wydzielenie. Wyłączona będzie możliwość unikania opodatkowania w przypadku podziałów spółki przez wydzielenie majątku (niestanowiącego ZCP). Dziś punktem odniesienia jest wartość nominalna obejmowanych udziałów (akcji). Odnosząc to do przykładu, jest to wartość nominalna udziałów w spółki B równa 1 mln zł. Tyle samo wynosi koszt (wartość „traconych” przez podatnika udziałów w spółce A). To oznacza, że podstawa opodatkowania wynosi 0 zł. Neutralne podatkowo pozostaną podziały spółki przez wydzielenie ZCP. Jeżeli jednak fiskus uzna, że taka transakcja nie ma uzasadnienia ekonomicznego, wówczas zastosuje małą klauzuli dotyczącą połączeń i podziałów spółek (z 2001 r.) i wymierzy CIT według nowych zasad.
Podatkowe grupy kapitałowe
1) Jeśli podatkowa grupa kapitałowa (PGK) naruszy warunki umowy, na podstawie której została utworzona, to straci status PGK z mocą już od dnia rejestracji. Traktowana będzie tak jakby nigdy nie istniała, a tworzące ją spółki będą musiały rozliczyć CIT za okres od dnia utworzenia PGK do dnia naruszenia umowy. 2) Darowizny pomiędzy spółkami należącymi do PGK nie będą już zaliczane do kosztów podatkowych (znowelizowany art. 16 ust. 1 pkt 14 ustawy o CIT). 3) Wprowadzony zostanie obowiązek stosowania cen rynkowych w transakcjach między spółkami w PGK, z tym że nie będzie obowiązku dokumentowania cen transferowych. 4) Zliberalizowane zostaną wymogi dotyczące tworzenia i funkcjonowania PGK: a) obniżona zostanie z 1 mln zł do 0,5 mln zł wysokość przeciętnego kapitału zakładowego spółek tworzących grupę; b) obniżony zostanie z 95 proc. do 75 proc. limit bezpośredniego udziału spółki dominującej w spółkach zależnych; c) minimalny 3-proc. próg dochodowy PGK ma być obniżony do 2 proc. istniejące PGK (dziś jest ich około 100) oraz spółki kapitałowe zainteresowane założeniem takiej grupy Ministerstwo Finansów chce zapobiec wykorzystywaniu PGK do optymalizacji podatkowych. Dziś fiskus nie ma narzędzia, które pozwalałoby mu na kwestionowanie rozliczeń PGK, jeśli ta uległa już rozwiązaniu. Wystarczy więc utworzyć PGK, wykonać jedną czynność restrukturyzacyjną (np. darować nieruchomość), a następnie rozwiązać grupę przed upływem 3 lat. Po nowelizacji fiskus będzie mógł uznać, że taka PGK nigdy nie istniała, tworzące ją spółki powinny rozliczyć się samodzielnie, a darowizny przez nią dokonywane nie mogą być zaliczone do kosztów podatkowych. Polska Izba Handlu i organizacja Producenci Leków PL ostrzegają, że wskutek zaostrzenia przepisów PGK przeniosą się za granicę. Na jeszcze inne z zagrożeń zwróciło uwagę Rządowe Centrum Legislacji w opinii z 2 sierpnia 2017 r. Za niebezpieczne uznało pomysł kwestionowania rozliczeń PGK wstecz. RCL uważa, że fiskus powinien mieć prawo do kwestionowania rozliczeń tylko 3 lata wstecz (przez minimalny okres trwania PGK).
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Przemysław Antas, radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych
TABELA 2. Inne zmiany niekoniecznie wiążące się z optymalizacjami podatkowymi
Co się zmienia Dla kogo Cele MF Skutki dla podatników
Opodatkowanie darowizn rzeczy, praw majątkowych oraz darmowych usług
Z art. 14 ustawy o CIT wykreślone zostanie słowo „odpłatnie”. Skutkiem tego nieodpłatne przekazanie rzeczy, prawa majątkowego lub wyświadczenie usługi będzie przychodem darczyńcy. Podstawą opodatkowania będzie wartość rynkowa darowanej rzeczy, prawa majątkowego lub wykonanej bezpłatnie usługi. podatnicy CIT MF uważa, że „w obrocie gospodarczym przypadki nieodpłatnego przekazania rzeczy (praw) z ekonomicznego punktu widzenia zasadniczo nie powinny mieć miejsca”. Zdaniem resortu wszelkiego rodzaju darowizny u podatników CIT mogą sprzyjać optymalizacji podatkowej i dlatego należy je opodatkować również u tego, kto nieodpłatnie przekaże rzecz, prawo majątkowe lub wykona usługę. W efekcie CIT zapłacą dwie strony: darczyńca i obdarowany (ten drugi już dziś ma przychód z nieodpłatnych świadczeń). To oznacza, że CIT zapłaci np. pracodawca, gdy przekaże prezenty pracownikom.
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Jarosław Ziółkowski, doradca podatkowy w Independent Tax Advisers
Jednorazowa amortyzacja
Zakup (lub wytworzenie) środka trwałego lub wartości niematerialnej bądź prawnej ma być zaliczany jednorazowo do kosztów podatkowych, jeżeli wartość początkowa takiego składnika majątku nie będzie przekraczać 5 tys. zł. Obecnie MF rozważa podwyższenie tego limitu nawet do 10 tys. zł. podatnicy PIT i CIT Uproszczenie rozliczeń. Dziś limit wynosi 3,5 tys. zł i nie był podnoszony od 17 lat. Korzyść ze zmiany dla przedsiębiorców będą podwójna. Po pierwsze, będą mogli szybciej zaliczać do kosztów podatkowych wydatek na zakup (wytworzenie) środka trwałego lub wartości niematerialnej bądź prawnej, których wartość dziś muszą umarzać w czasie. Po drugie, nie będą tracili czasu na ewidencjonowanie tych składników majątku i obliczanie odpisów amortyzacyjnych.
Ryczałt od najmu prywatnego
8,5-proc. zryczałtowany podatek dochodowy od prywatnego najmu nieruchomości będą mogli płacić wyłącznie ci podatnicy, u których przychody z najmu w poprzednim roku nie przekroczą 100 tys. zł. Limit będzie się odnosił zarówno do singli, jak i małżonków. Osoby, u których przychód z najmu w poprzednim roku przekroczy 100 tys. zł, będą musiały przejść na zasady ogólne (18 proc. lub 32 proc.). Zmiana ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2019 r. Pod uwagę będą więc brane po raz pierwszy przychody z najmu z 2018 r. MF zapowiedziało, że przy okazji tej zmiany najprawdopodobniej doprecyzuje, kiedy najem jest prywatny, a kiedy jest działalnością gospodarczą. podatnicy wynajmujących nieruchomości (domy, mieszkania, pokoje, garaże) poza działalnością gospodarczą. Ograniczenie stosowania ryczałtu tylko do osób, które przychody z najmu traktują jedynie jako dodatkowe źródło przychodów. Obecnie nie ma żadnego limitu. Prawo do ryczałtu zależy wyłącznie od tego, czy najem jest faktycznie prowadzony poza działalnością gospodarczą (bez względu na to, czy podatnik zarejestrował firmę). Zmianę odczują osoby, które wynajmują kilka nieruchomości, zwłaszcza w prestiżowych lokalizacjach. Osoby wynajmujące nieruchomości w ramach działalności gospodarczej w ogóle jej nie odczują, bo już dziś muszą rozliczać PIT na zasadach ogólnych (18 proc. o 32 proc.) lub według stawki liniowej 19 proc. Zdaniem ekspertów zmiana może doprowadzić do zaniżania i ukrywania przychodów z najmu przez osoby, które dalej będą chciały rozliczać się ryczałtem. Pozostawiono też furtkę dla małżonków. Jeśli zdecydują się na rozdzielność majątkową, wówczas każdemu z nich z osobna będzie przysługiwał limit 100 tys. zł.
Wypłaty z zysku po opodatkowaniu
Firmy nie będą mogły zaliczać do kosztów uzyskania przychodów m.in. nagród i premii z opodatkowanego już zysku. podatnicy CIT Zmiana przepisów w takim kierunku, aby zniwelować skutki dwóch korzystnych dla podatników uchwał NSA. Zmiana niekorzystna dla firm, które chcą motywować pracowników do lepszej, bardziej wydajnej pracy i uzależniają wypłatę premii i nagród od wypracowanych zysków. Dotychczas wypłata nagród i premii z zysku spółki była kosztem podatkowym, co potwierdziły dwie uchwały NSA. Nowelizacja niczego nie zmienia w zakresie typowych wypłat z zysku, takich jak dywidendy i zaliczki na dywidendy, które nie stanowią kosztów uzyskania przychodów.
Koszty pośrednie (np. wstępna opłata leasingowa, prowizje kredytowe)
Dniem poniesienia kosztu podatkowego (który nie jest bezpośrednio związany z przychodem) będzie dzień, w którym poniesiony wydatek obciąży wynik finansowy. podatnicy CIT i PIT prowadzący księgi rachunkowe Doprecyzowanie przepisu, które zarazem przysporzy korzyści budżetowi państwa. Zmieni się moment potrącania kosztu pośredniego. Dziś ustawy podatkowe mówią, że taki wydatek staje się kosztem wtedy, kiedy ujęto go w księgach rachunkowych (zaksięgowano) na podstawie otrzymanej faktury bądź rachunku. O to, jak interpretować przepisy, toczą się liczne spory z fiskusem. Sądy z reguły stają po stronie podatników, orzekając, że chodzi tylko o datę „technicznego wprowadzenia informacji do systemu”. Taka wykładnia jest korzystna dla podatników, bo pozwala szybciej pomniejszyć przychody (jednorazowo, a nie w czasie). Po nowelizacji podatnicy będą musieli odliczać koszty pośrednie w czasie, jeśli będą je rozliczać w ten sposób dla celów bilansowych.
PATRZ KOMENTARZ EKSPERTA: Marcin Borkowski z Borkowski & Dyszy Tax & Legal Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych sp. k.
Zmiany w opodatkowaniu leasingu
1) Firmy będą odliczać wstępną opłatę leasingową i raty leasingu (koszty pośrednie) w tym samym momencie, w którym potrącą je dla celów bilansowych. A więc będą rozliczały je w czasie, a nie jednorazowo. 2) Zmiany w zakresie leasingu wynikają również z propozycji dotyczących niedostatecznej kapitalizacji. MF chce, żeby nowym limitem objąć wszystkie koszty finansowania dłużnego, w tym m.in. odsetki od rat leasingowych. Zatem firma, która weźmie w leasing samochód lub maszynę, może mieć problem z odliczeniem pełnych odsetek od rat leasingowych. podatnicy CIT 1) Doprecyzowanie przepisu, które zarazem przysporzy korzyści budżetowi państwa. 2) Ograniczenie optymalizacji podatników, skutkujące niezasadnym obniżaniem bazy podatkowej. 1) Skutki odczują leasingobiorcy korzystający z leasingu operacyjnego. Obecnie opłaty leasingowe są rozliczane w kosztach podatkowych jednorazowo. Zmiana spowoduje, że wydłuży się okres zaliczania opłat i rat leasingowych do kosztów podatkowych. Leasing operacyjny zbliży się z tego powodu do leasingu finansowego. Zmiany nie odczują osoby rozliczające się na podstawie podatkowej księgi przychodów i rozchodów. Będą mogli – tak jak dziś – zaliczać opłaty do kosztów uzyskania przychodu w momencie otrzymania faktury od leasingodawcy, czyli jednorazowo. 2) Leasingobiorcy stracą, bo nowe regulacje obejmą wszystkich podatników korzystających z jakiegokolwiek finansowania zewnętrznego, a nie tylko firmy, które zaciągają pożyczki, jak to jest obecnie. Dziś leasingobiorcy mogą zaliczać do kosztów podatkowych pełne odsetki od rat leasingowych.
KOMENTARZ
Dziennik Gazeta Prawna
Rozdziele nie źródeł przychodów jest nieuzasadnione
Zdaniem MF zmiana ta ma zapobiegać obniżaniu dochodu poprzez „sztuczne” kreowanie straty w ramach operacji kapitałowych. Takie przypadki nie uzasadniają jednak wprowadzenia aż tak dużej zmiany bez szczegółowej analizy jej zasadności i potencjalnych skutków gospodarczych, zwłaszcza gdy organy mają już do dyspozycji ogólną klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania i wiele klauzul szczegółowych, związanych właśnie z operacjami kapitałowymi.
Szczególnie niezasadny wydaje się planowany brak możliwości obniżenia dochodu z działalności podstawowej (np. handlowej) o stratę na sprzedaży wierzytelności? Dlaczego podatnik, który sprzedaje z zyskiem udziały w celu pomniejszenia straty z działalności podstawowej, ma płacić od tego podatek?
Ponadto jakie jest uzasadnienie oddzielnego opodatkowania świadczenia usług i sprzedaży know-how przez podatnika działającego w branży nowych technologii?
Należy też zauważyć, że oddzielenie opodatkowania zysków kapitałowych od działalności operacyjnej wcale nie jest standardem w Europie. Na dodatek w wielu krajach część zysków kapitałowych jest objęta specjalnymi zwolnieniami. Nie można więc rozpoznać straty, ale i nie ma podatku w razie powstania dochodu.
KOMENTARZ
Ograniczenie kosztów w odniesieniu do usług doradczych spowoduje więcej szkód niż pożytku
Dariusz Malinowski partner w KPMG / Dziennik Gazeta Prawna
Ustawowe ograniczenia w zaliczaniu wydatków – co do zasady stanowiących koszt prowadzenia działalności gospodarczej – do kosztów uzyskania przychodów jest zawsze działaniem profiskalnym. Szczególnie negatywnie należy ocenić ograniczenia tak standardowych w biznesie wydatków, jak np. na usługi doradcze. Podstawowym celem takich wydatków jest bowiem usprawnienie działalności firm, wykonanie zobowiązań wynikających z ustaw (np. obowiązkowy audyt) oraz przede wszystkim uniknięcie problemów prawno-podatkowych. Ograniczenia w tym zakresie mogą prowadzić do powstania u przedsiębiorców wymiernych szkód lub strat, a także finalnie do wzrostu cen sprzedawanych przez nich towarów i oferowanych usług.
Nie przekonują mnie argumenty o tym, że rozwiązanie to ma eliminować nadużycia i przeciwdziałać optymalizacjom podatkowym. W celu przeciwdziałania tym zjawiskom ustawodawca wprowadził bowiem (i dalej wprowadza) wiele narzędzi, z których mogą korzystać organy skarbowe, np. w postaci klauzuli o unikaniu opodatkowania. Należy mieć nadzieję że w toku dalszych prac rozwiązania te zostaną zmodyfikowane – zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów – tym bardziej, że wprowadzenie takich regulacji nie ma uzasadnienia w przepisach unijnych.
KOMENTARZ
Cienka kapitalizacja: obecne przepisy nie pozwalają na nadużycia
Agnieszka Wnuk menedżer w Crido Taxand / Dziennik Gazeta Prawna
Zmiany w zakresie odliczania kosztów finansowania zmierzają do wdrożenia unijnej dyrektywy ATAD (anti-tax avoidance directive). Jej celem jest eliminacja mechanizmów pozwalających na przenoszenie zysków do państw o niskim poziomie opodatkowania. Dyrektywa pozwala na odroczenie wdrożenia nowych regulacji nawet do 2024 r., jeśli państwo członkowskie ma już przepisy równie skuteczne w odniesieniu do kosztów finansowania jak proponowane w dyrektywie.
Obowiązujące w Polsce przepisy o niedostatecznej kapitalizacji (w szczególności w powiązaniu z ogólną klauzulą obejścia prawa podatkowego) stanowią skuteczne zabezpieczenie przed nadmiernym obciążaniem spółek długiem grupowym (szczególnie w porównaniu z nieskutecznymi przepisami sprzed 2015 r.) Nowe regulacje są dla większości podatników znacznie surowsze, chociażby dlatego, że dotyczą również kredytów bankowych (w preambule dyrektywy wspomniano natomiast, że nadużycia dotyczą najczęściej finansowania grupowego).
KOMENTARZ
Pozostaną nierówności w traktowaniu programów motywacyjnych
Joanna Narkiewicz-Tarlowska doradca podatkowy, dyrektor w PwC / Dziennik Gazeta Prawna
Na rzetelną i pełną ocenę proponowanych zmian jest jeszcze niewątpliwie zbyt wcześnie, jednak już teraz warto zwrócić uwagę na kwestie, które nadal nie zostały uregulowane.
Polacy biorący udział w programach akcyjnych organizowanych przez spółki nieunijne będą w gorszej sytuacji niż Polacy otrzymujący akcje spółek z Unii. A przecież jedni i drudzy chcą budować swój kapitał, choćby na przyszłą emeryturę. Proponowane zmiany nie dają bowiem możliwości skorzystania z preferencyjnego opodatkowania dochodów z programów motywacyjnych w przypadku pracowników otrzymujących akcje spółek z siedzibą poza Unią Europejską lub Europejskim Obszarem Gospodarczym.
Zatem osoba otrzymująca akcje spółki amerykańskiej nadal, co do zasady, będzie musiała zapłacić podatek dwa razy – najpierw w momencie otrzymania akcji, a potem w chwili ich sprzedaży. Może to prowadzić do podwójnego opodatkowania tej samej części dochodu. Co więcej, w momencie otrzymania akcji podatek liczy się według skali, a nie według stawki właściwej dla zysków kapitałowych. Natomiast pracownicy spółek unijnych będą mogli zapłacić podatek tylko raz i to według liniowej stawki 19 proc.
Nadal również preferencyjnym opodatkowaniem nie zostały objęte spółki z o.o., przekazujące swoim pracownikom udziały. Dotyczy to zarówno spółek unijnych, jak i nieunijnych. Zatem znowu mamy do czynienia z odmiennym traktowaniem osób w zależności od podmiotu, dla jakiego pracują – tym razem osób zatrudnionych w spółkach z o.o. w przeciwieństwie do pracowników spółek akcyjnych.
Dodatkowo, w projektowanych przepisach nie doprecyzowano kwestii ustalania kosztów przy zbyciu akcji w sytuacji, gdy dochód w momencie ich nabycia jest opodatkowany progresywnie. Może to więc nadal budzić wątpliwości podatników. Warto uregulować tę kwestię, dopóki przepisy są jeszcze na etapie projektu.
KOMENTARZ
Urząd będzie swobodniej oceniać transakcje
Dariusz Gałązka partner w Grant Thornton / Dziennik Gazeta Prawna
Kolejne zmiany w ustawach o podatkach dochodowych, mające na celu walkę m.in. z agresywnymi optymalizacjami podatkowymi i uszczelnianie systemu podatkowego, można porównać do ciągłego łatania dziur w drogach. Mimo łatania dziur nie ubywa, a podróż połataną drogą jest coraz gorsza i mało bezpieczna. Tak samo fiskus nie pozwala przedsiębiorcom skupić się na prowadzeniu biznesu, a wraz z każdą zmianą koszty rosną. Krótkoterminowe sukcesy państwa mogą być złudne, gdy wielu podatników wybierze w końcu podróż drogami poza granicami Polski, czyli zmieni rezydencję podatkową.
Jak zachęcić przedsiębiorców do podróży po polskich drogach? Przede wszystkim trzeba wprowadzić jasne i czytelne zasady, które są jednakowo rozumiane przez wszystkie zainteresowane strony. A tego nie widać ani w prawie obowiązującym, ani w planowanych zmianach. Przykładem są tzw. małe klauzule: jedna dotycząca połączeń i podziałów spółek, druga planowana – dotycząca aportu przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Co do zasady takie transakcje są neutralne na gruncie ustaw o podatkach podatkowych. Brak wskazania ram i zasad oceny celu, czyli kryterium, wedle którego ma być stosowana klauzula, daje duże pole do nadużyć ze strony organów. Każde działanie może zostać potraktowane jako optymalizacja podatkowa.
Obecność takich zasad, w szczególności w odniesieniu do podziałów, nie rodzi problemów, ponieważ transakcje są tak planowane, aby ewentualne zastosowanie klauzuli nie powodowało powstania zobowiązań podatkowych. Po zmianie przepisów już tak nie będzie, ponieważ inaczej będzie ustalany potencjalny przychód (odniesienie do wartości rynkowych). Dlatego organ może chętniej korzystać z prawa swobodnej oceny działań podejmowanych przez podatników. Wprowadzając więc zmiany (łatając dziury), ustawodawca powinien, moim zdaniem, precyzyjnie wskazać, podać czytelne kryteria, kiedy cel działań restrukturyzacyjnych jest akceptowalny (neutralny podatkowo).
KOMENTARZ
Czy nie zaproponowano lekarstwa gorszego od choroby?
Przemysław Antas radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych / Dziennik Gazeta Prawna
Zmiany dotyczące funkcjonowania podatkowych grup kapitałowych (PGK) miały w założeniu ograniczyć możliwości wykorzystywania tej instytucji dla optymalizacji podatkowych. Pytanie jednak, czy nie zaproponowano lekarstwa gorszego od choroby. Niektóre rozwiązania mogą podać w wątpliwość pewność i stabilność funkcjonowania w obrębie PGK, a tym samym mogą uderzyć w sens istnienia takich grup. Taka instytucja miała uprościć członkom PGK procedurę płacenia podatku, a może się okazać, że wręcz ją utrudni.
Oczywiście sama walka z agresywną optymalizacja jest uzasadniona. Zresztą samo Ministerstwo Finansów opublikowało już 26 czerwca 2017 r. ostrzeżenie w zakresie nadużywania PGK w celu unikania podatków. Urzędnicy fiskusa mogą też korzystać z klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania, aby kwestionować podobne scenariusze optymalizacyjne. Można więc zadać sobie pytanie, czy kolejne „łatanie” ustawy o CIT coraz bardziej restrykcyjnymi przepisami to dobre rozwiązanie, a MF nie wylewa dziecka z kąpielą.
KOMENTARZ
Wystarczy klauzula przeciw unikaniu opodatkowania
Jarosław Ziółkowski doradca podatkowy w Independent Tax Advisers / Dziennik Gazeta Prawna
Nieodpłatne wydania towarów czy bezpłatne świadczenie usług są normalną praktyką w działalności przedsiębiorstw. Jako przykład można wskazać przekazanie przez pracodawcę pracownikom pakietów medycznych albo przekazanie klientom gadżetów w ramach kampanii reklamowych. Trudno uznać takie działania za unikanie opodatkowania, dlatego nie rozumiem, czemu praktycznie każda nieodpłatna transakcja miałaby skutkować powstaniem przychodu u tego, kto bezpłatnie wydaje towar.
Wyłączone z opodatkowania mają być darowizny dokonane na cele społecznie użyteczne, ale to moim zdaniem niewystarczające. Jeśli Ministerstwo Finansów chce walczyć z nieuczciwą optymalizacją, to może stosować generalną klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania zamiast wprowadzania tak kontrowersyjnych rozwiązań. Tym bardziej że w obecnym brzmieniu mogą one w większym stopniu uderzyć w uczciwe firmy. Uważam, że znowelizowany art. 14 ustawy o CIT mógłby ewentualnie mówić o możliwości szacowania przychodu przy odpłatnym świadczeniu usług. Dziś nie ma o tym mowy.
KOMENTARZ
Zmiana w ujmowaniu kosztów pośrednich zadziała na niekorzyść podatnika
Marcin Borkowski radca prawny, doradca podatkowy w Borkowski & Dyszy Tax & Legal Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych sp. k. / Dziennik Gazeta Prawna
Uzasadnienie projektu nowelizacji CIT i PIT wskazuje, że większość zmian ma służyć „przeciwdziałaniu agresywnej optymalizacji podatkowej”, jednak zmiana dotycząca rozliczania kosztów pośrednich ma w ocenie projektodawcy służyć jedynie „uproszczeniu i doprecyzowaniu obecnych regulacji”, w szczególności ujednoliceniu orzecznictwa sądowego i organów podatkowych. Nie sposób jednak nie zauważyć, że jeżeli doszłoby do uchwalenia przepisów pozbawiających przedsiębiorców możliwości zaliczenia w koszty jednorazowo opłat ponoszonych np. przy leasingu firmowych aut, to tym samym pozbawi się ich jednego z niewielu już sposobów obniżenia podstawy opodatkowania, nieuznawanych za „agresywną optymalizację”. Co do zasady powiązanie momentu zaliczenia danego kosztu do kosztów uzyskania przychodów z momentem jego księgowego rozliczenia będzie stanowiło uproszczenie. Jednak nie można nie zauważyć, że to uproszczenie będzie w wielu przypadkach działało na niekorzyść podatników, zmieniając zasady utrwalone w orzecznictwie sądowym.