Ujawnianie przez Ministerstwo Finansów informacji o tym, ile podatku zapłacili przedsiębiorcy o największych dochodach, to pomysł represyjny, potencjalnie niekonstytucyjny. Stygmatyzuje podatników jako „oszustów”.
Reklama



Tak Rządowe Centrum Legislacji oceniło pomysł nowelizacji ustawy o CIT, która ma pozwolić resortowi finansów na publikację informacji z zeznań podatkowych 4,5 tys. największych firm oraz wszystkich podatkowych grup kapitałowych. Jawne stałyby się dane o ich przychodach, kosztach, dochodach i stratach, wysokości podatku należnego i efektywnej stopie podatkowej. Nowelizację MF uzasadnia koniecznością zwiększenia „społecznej” kontroli nad rozliczeniami największych podatników.
Pomysł zdążyły już skrytykować organizacje reprezentujące przedsiębiorców, o czym pisaliśmy w DGP 138/2017 „Sprzeciw wobec ujawniania tajemnic firm”. Teraz do grona sceptyków dołączyło RCL. W opublikowanej wczoraj opinii zwróciło m.in. uwagę na uzasadnienie do projektu, w którym zawarto domniemanie, że rozliczenia największych firm muszą stać się jawne, bo to tacy podatnicy najczęściej unikają podatków. Zdaniem rządowych prawników to represyjne założenie, które stawia przedsiębiorców w złym świetle. W projekcie nie ma gwarancji ich ochrony przed pomyłką resortu.
Projekt ma być też sprzeczny z założeniami przyjętej przez Radę Ministrów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020. Mowa w niej o budowaniu „trwałego zaufania” w relacji państwo – przedsiębiorca.
RCL wytknął przy tym, że pomysł ujawniania zeznań z lat 2012–2017 może naruszać zasadę lex retro non agit oraz że podobny projekt (nowelizacja ustawy o zobowiązaniach podatkowych) został uznany za niekonstytucyjny w latach 90.: wyrok TK z 24 czerwca 2017 r., sygn. akt K 21/96.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych w konsultacjach społecznych