Rząd proponuje nowe rozwiązania, których wprowadzenie ma ułatwić dalsze funkcjonowanie firmy po śmierci przedsiębiorcy. Ta nie będzie odtąd oznaczała dla spadkobierców i współpracowników szeregu formalności, które należy wypełnić pod groźbą kar skarbowych. Obecny stan rzeczy ma zmienić wprowadzenie instytucji zarządcy sukcesyjnego i nowego bytu podatkowego – przedsiębiorstwa w spadku.

Śmierć przedsiębiorcy nie musi oznaczać konieczności likwidacji firmy. Dziś jednak spadkobiercy i współpracownicy zmarłego przedsiębiorcy w większości narażeni są na taki scenariusz ze względu na mnogość formalności związanych z nabyciem przedsiębiorstwa. Problem nieudanej sukcesji zauważalny jest nie tylko w Polsce. Ustawodawca szacuje, że w państwach UE zamykanych jest ok. 150 tysięcy firm rocznie, co przekłada się na likwidację 600 tysięcy miejsc pracy. Problem przejęcia firmy po śmierci zmarłego przedsiębiorcy jest szczególnie dotkliwy dla spadkobierców przedsiębiorstw rodzinnych. Ustawodawca powołując się na badania Instytutu Biznesu Rodzinnego wskazuje, że tylko 9 proc. respondentów deklaruje dobre przygotowanie na przekazanie biznesu swoim następcom. Co dziś stoi na drodze do udanej sukcesji i w jaki sposób rząd wesprze podatników?

Firmy do likwidacji. Sukcesja przedsiębiorstwa w obecnym stanie prawnym

W obecnym stanie prawnym przedsiębiorstwo jest nierozerwalnie związane z osobą zmarłego przedsiębiorcy. Oznacza to, że jego następcy nie mogą kontynuować działalności na tych samych zasadach co pierwotny przedsiębiorca. Dlaczego? Ustawodawca uzasadniając potrzebę zmian, wylicza gospodarcze i podatkowe konsekwencje śmierci przedsiębiorcy wskazując na problemy, z jakimi muszą zmierzyć się spadkobiercy i współpracownicy.

Reklama

Spadkobierca nie ma dziś możliwości płynnej kontynuacji działalności gospodarczej m.in. ze względów fiskalnych. Po śmierci przedsiębiorcy jego następca nie może bowiem w pełni odpowiadać za rozliczenia podatkowe, a co więcej, nie może posługiwać się NIP-em firmy, gdyż numer ten identyfikuje zmarłego przedsiębiorcę. Może też natrafić na trudności z dostępem do rachunku bankowego prowadzonego na potrzeby działalności przedsiębiorstwa i możliwością dokonywania z niego wypłat. Śmierć podmiotu prowadzącego firmę oznacza dziś także wygaśnięcie umów o pracę – i co do zasady pełnomocnictw – dla pracowników i współpracowników, a także wygaśnięcie wielu umów cywilnoprawnych i decyzji administracyjnych niezbędnych do prowadzenia danego rodzaju działalności gospodarczej (np. koncesje, licencje i zezwolenia). Jak ułatwić kontynuację działalności spadkobiercom szczególnie w okresie między otwarciem spadku a jego podziałem?

Reklama

Rządowy pomysł na sukcesję a prawo podatkowe

Ciągłość funkcjonowania firmy ma zapewnić instytucja zarządcy sukcesyjnego, który będzie mógł zarządzać wyodrębnioną częścią spadku. Będzie on upoważniony do czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, zwanego w okresie przejściowym „przedsiębiorstwem w spadku”. Na czym polega zmiana? Przedsiębiorca celem zabezpieczenia firmy i zapewnienia sprawnego jej przejęcia przez swoich następców będzie mógł wybrać zarządcę sukcesyjnego, który zostanie wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Z chwilą śmierci przedsiębiorcy, zarządca automatycznie będzie mógł kontynuować jego działalność. Co w przypadku, gdy przedsiębiorca nie dokona wyboru sukcesora za życia? Wówczas spadkobiercy będą mogli powołać w okresie dwóch miesięcy od śmierci przedsiębiorcy zarządcę sukcesyjnego dla przedsiębiorstwa w spadku. Zarządca sukcesyjny będzie miał obowiązek zarządzania przedsiębiorstwem osoby fizycznej aż do momentu dokonania podziału spadku albo wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego z innych przyczyn.

Wprowadzenie nowej instytucji niesie za sobą liczne zmiany m.in. w prawie cywilnym, administracyjnym czy podatkowym. Zasadniczą zmianą w prawie podatkowym jest utworzenie nowego bytu podatkowego – przedsiębiorstwa w spadku. Zgodnie z definicją ustawodawcy, przedsiębiorstwo w spadku to należące do spadku po przedsiębiorcy przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część, albo udział we współwłasności przedsiębiorstwa. O przedsiębiorstwie w spadku w rozumieniu ustawy można mówić tylko w okresie od chwili śmierci przedsiębiorcy do dnia wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego. Jak wyjaśniono w uzasadnieniu ustawy, przedsiębiorstwo w spadku zyskuje podmiotowość w zakresie niektórych podatków. Oznacza to, że na mocy ustawy przyznany mu został status podatnika bez osobowości prawnej. Instytucja zarządcy sukcesyjnego zapewnia też ciągłość rozliczeń podatkowych w zakresie podatków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, tj. w szczególności podatku od towarów i usług, podatku dochodowego, podatku akcyzowego. Zarządca będzie miał bowiem dostęp do rachunków bankowych niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej, a „przedsiębiorstwo w spadku” zachowa NIP zmarłego przedsiębiorcy.

Zmiany wychodzą także poza prawo podatkowe. Dzięki instytucji zarządcy sukcesyjnego wierzyciele będą mieli możliwość kontynuacji stosunków umownych nawiązanych z przedsiębiorcą, mimo jego śmierci. Co więcej, dzięki kontynuacji działalności firmy, która będzie w dalszym ciągu mogła generować przychody i zyski, zachowane zostaną miejsca pracy i regulowane będą zobowiązania wobec kontrahentów oraz zobowiązania publicznoprawne.

Planowany czas wejścia w życie: 1 stycznia 2018
Etap legislacyjny: opiniowanie

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 14 lipca 2017 roku o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwa osoby fizycznej