Znany operator komórkowy Play wchodzi na warszawską giełdę i przestrzega inwestorów przed swoimi problemami z urzędem skarbowym. Liczy się z tym, że fiskus może zakwestionować amortyzację znaków towarowych.
Ostrzeżenie znalazło się w prospekcie emisyjnym spółki. Na stronie 41. spółka poinformowała, że obecnie toczą się w niej dwa postępowania sprawdzające prawidłowość rozliczeń w CIT w latach 2012––2013. Jak poinformował Play, obie kontrole powinny zostać zakończone do końca lipca br., chyba że urzędnicy fiskusa zdecydują o ich dalszym przedłużeniu.
Przedmiotem zainteresowania fiskusa są przede wszystkim transakcje realizowane przez Play z nieistniejącą już cypryjską spółką zależną Play Brand Management Limited. Polska spółka miała wnosić do zagranicznych podmiotów swoje znaki towarowe, co było dla niej o tyle korzystne, że zgodnie z art. 16b ustawy o CIT znaków nie może amortyzować ten, kto je wytworzył. Natomiast ten, kto je nabył, ma taką możliwość. Dlatego jednym z często stosowanych rozwiązań jest np. wniesienie takiego znaku do zagranicznego podmiotu zależnego, który z kolei udziela licencji (bądź sublicencji) na jego dalsze używanie. Wynagrodzenie, które płaci za to polska, spółka może być przy tym zaliczone do jej kosztów podatkowych.
Reklama
Taki rodzaj optymalizacji został już zakwestionowany w spółce LPP, o czym pisaliśmy w DGP nr 15/2017 („Urząd Skarbowy żąda 24 mln zł od właścicieli Reserved”). Nie jest to jednak jedyny rodzaj optymalizacji, który pozwala na „urealnienie wartości znaku towarowego”.
Play spodziewa się podobnych problemów do tych, jakie miał LPP. Ze strony 445. prospektu emisyjnego wynika, że spółka dzięki „urealnieniu wartości znaku towarowego” w samym tylko 2014 r. uzyskała korzyści podatkowe w wysokości 188 mln zł.
W kolejnych latach takie korzyści już nie wystąpiły, co mogło mieć związek z likwidacją cypryjskiej spółki zależnej.
O konieczności informowania o ryzyku związanym z optymalizacjami podatkowymi przypomniał Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w komunikacie opisywanym wczoraj w DGP (nr 132/2017). Z komunikatu wynika, że spółki giełdowe powinny ostrzegać inwestorów nie tylko w prospektach emisyjnych, ale i w cyklicznych raportach okresowych. Wynika to z par. 3 ust. 1 rozporządzenia ministra finansów z 19 lutego 2009 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 133 ze zm.).