O darowanie zaległości podatkowych mogą się starać nie tylko ci, na których nagle spada nieszczęście. Kto mieszka w barakowozie też nie jest bez szansy – wynika z wyroku NSA.
Reklama
ORZECZENIE
To kolejny już wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego uchylający decyzję fiskusa o odmowie umorzenia zaległości podatkowych.
Sprawa dotyczyła 48-letniej kobiety, która wspólnie z matką mieszkała w barakowozie o powierzchni 28 mkw. Obie żyły z renty matki i niewielkich dochodów z gospodarstwa. Pieniędzy miały mało, ale nie korzystały z pomocy MOPS. Za to dokarmiały bezpańskie psy i to za 880 zł miesięcznie.
Spór z fiskusem dotyczył zaległego podatku od akcji zbytych przez córkę w 2012 r. Kobieta go nie zapłaciła, mimo że wiedziała o ciążącym na niej obowiązku. Starała się o umorzenie, ale fiskus stwierdził, że jej położenie nie różni się od sytuacji innych podatników.
Nie zgodziły się z tym sądy. Zarówno WSA w Łodzi, jak i NSA uznały, że fiskus niesłusznie skoncentrował się na uznaniowości swojej decyzji. A powinien był ustalić dochody podatniczki, jej wydatki oraz to, na co przeznaczyła dochód ze sprzedaży akcji, i dopiero na tej podstawie udzielić lub odmówić jej ulgi – stwierdził NSA.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 5 kwietnia 2017 r., sygn. akt II FSK 624/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia