Sportowiec, dziennikarz, artysta, którzy uzyskają jednorazowe przychody z praw majątkowych, nie rozliczą ich w ramach działalności gospodarczej – wyjaśniło Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP.
Prawo do tego mają natomiast przedsiębiorcy, którzy np. z odpłatnego udostępniania swojego wizerunku uczynią stałe i zorganizowane źródło zarobku – wynika z odpowiedzi MF.
Problem dotyczy przede wszystkim sportowców, trenerów, pisarzy, dziennikarzy, artystów. Wielu z nich prowadzi działalność gospodarczą. Niezależnie od tego osoby te często uzyskują dodatkowe przychody, np. z udostępnienia wizerunku w celach marketingowych. Wtedy powstaje problem, jak kwalifikować takie dodatkowe źródło zarobku.
Reklama
Jeśli rozliczać je jako przychód z praw majątkowych, wówczas podatnikowi przysługuje prawo do zryczałtowanych 50-proc. kosztów.
Większość zainteresowanych (głównie zamożniejsi) wolałaby wykazywać wszystkie swoje zarobki w ramach działalności gospodarczej. Wtedy mogliby potrącać faktycznie poniesione wydatki, przekraczające często 50 proc. przychodów.

Reklama
Problem nie tylko trenera
Sporo nieporozumienia na tym tle wywołał wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 stycznia br., (sygn. akt II FSK 3873/14). Pojawiło się wtedy przekonanie, że żadne przychody z tego tytułu nie mogą być rozliczane w ramach działalności gospodarczej. Sąd kasacyjny orzekł wówczas w sprawie znanego polskiego trenera. Zwrócił uwagę na to, że trener udostępnił swój wizerunek tylko jednemu klubowi, na podstawie jednorazowej umowy, a więc w praktyce nie działał jak przedsiębiorca.
Tak samo orzekały wcześniej wojewódzkie sądy administracyjne, m.in. WSA w Warszawie w prawomocnym już orzeczeniu z 24 czerwca 2014 r. (sygn. akt III SA/Wa 152/14) oraz w wyroku z 26 czerwca 2014 r. (sygn. akt III SA/Wa 3102/13, uchylonym wprawdzie przez NSA, ale ze względów formalnych).
MF nie wyklucza pełnych kosztów
Stanowisko Ministerstwa Finansów nie jest sprzeczne z orzecznictwem. Z odpowiedzi dla DGP wynika, że jeśli podatnik jednorazowo przeniesie prawo do swojego wizerunku na rzecz konkretnego podmiotu (tak jak zrobił to trener w sprawie rozpatrzonej przez NSA), to nie działa w tym zakresie jako przedsiębiorca.
Co innego, gdyby udostępniał swój wizerunek wielu podmiotom i uczynił sobie z tego stałe i zorganizowane źródło zarobku. Wówczas przychody te jak najbardziej mogą być rozliczane w ramach działalności gospodarczej – potwierdził resort.
Podobny wniosek płynął m.in. z interpretacji zmieniającej z 27 sierpnia 2015 r. (nr DD9/033/467/BRT/2014/RD-66298).
Ze stanowiskiem MF zgadza się Przemysław Antas, radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych.
– Jeśli podatnik udziela na wyłączność jednemu konkretnemu podmiotowi licencji na wykorzystanie swojego wizerunku i robi to przy okazji zawierania innego kontraktu, to trudno uznać, że działa w tym zakresie jako przedsiębiorca – komentuje ekspert.
Jego zdaniem inna sytuacja dotyczy sportowców, trenerów, artystów, dziennikarzy, którzy nie udzielają licencji wyłącznej, tylko dodatkowo eksploatują swój wizerunek na innych polach biznesowych. – W takim wypadku o wiele łatwiej jest uznać, że przychody, które uzyskują, pochodzą z działalności gospodarczej – mówi ekspert.
Podaje przykład piłkarza, który sprzedaje swój wizerunek klubowi (a ten jeszcze dalej), ale dodatkowo samodzielnie uczestniczy w reklamach, programach telewizyjnych itp. – Można wtedy uznać, że działa on jako przedsiębiorca, bo eksploatuje swój wizerunek w sposób zorganizowany i ciągły (o ile nie robi tego za niego agencja) – tłumaczy Przemysław Antas.
Innego zdania jest Wojciech Pietrasiewicz, doradca podatkowy w MVP TAX. Uważa, że niekiedy nawet jednorazowe przekazanie praw do wizerunku może spełniać definicję przychodów z działalności gospodarczej.
Przypomina też, że do tej pory resort finansów nie czynił podobnych zastrzeżeń i wielu podatników miało prawo sądzić, że rozlicza się prawidłowo. Teraz mogą ich czekać problemy. Dlatego – zdaniem eksperta – przydałoby się jednoznaczne stanowisko MF w tej kwestii.