ANALIZA

Od 1 stycznia 2009 r. zostanie ograniczony krąg osób, które mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za długi podatkowe przedsiębiorcy. Z tym dniem zostanie uchylony art. 112 par. 1 pkt 3 Ordynacji podatkowej. Oznacza to, że organy podatkowe nie będą mogły pociągnąć do odpowiedzialności nabywców składników majątku stanowiących aktywa trwałe o wartości przekraczającej kwotę podaną w obwieszczeniu ministra finansów. W 2008 roku kwota ta wynosiła 16,1 tys. zł (w przyszłym roku próg ten miał wynieść 16,7 tys. zł zgodnie z obwieszczeniem ministra finansów z 6 sierpnia 2008 r.).

Słuszna zmiana

Eksperci zgodnie uznają wprowadzoną zmianę za potrzebną i słuszną z punktu widzenia pewności obrotu gospodarczego. Dotychczasowe przepisy nakładały na nabywców składników majątku przedsiębiorcy ryzyko odpowiedzialności za jego zobowiązania podatkowe. Wprawdzie, jak wskazuje Piotr Liss, doradca podatkowy w KZWS Spółka Doradztwa Podatkowego, uzyskanie zaświadczenia o wysokości zaległości już istniejących w trybie art. 306g Ordynacji podatkowej zwalniało nabywcę z odpowiedzialności za długi inne niż stwierdzone w tym zaświadczeniu, jednak o istnieniu tej możliwości wiedziało niewiele osób.

- Dokumentu takiego nie żądali notariusze przy sprzedaży w formie aktu notarialnego, a często nawet o nim nie wspominali. Poza tym skomplikowana procedura jego uzyskiwania i okres ważności wynoszący faktycznie trzy dni powodowały konieczność dopasowania całej transakcji do tempa działania urzędów skarbowych - mówi Piotr Liss.

Wprowadzona zmiana uwzględnia praktykę związaną ze sprzedażą środków trwałych.

Grzegorz Maślanko, partner, radca prawny w Departamencie Doradztwa Podatkowego Grant Thornton Frąckowiak, zwraca uwagę, że mało który z nabywców cenniejszych rzeczy (np. samochodów) czy praw (np. autorskich, ochronnych na znaki towarowe) sprawdza, czy u sprzedającego było to aktywem trwałym, a jeśli tak, to uzyskując stosowne zaświadczenie od organów podatkowych, upewnia się, że zbywca nie zalega z zapłatą podatków.

- Niejeden z kupujących boleśnie odczuł skutki zakupu np. od zadłużonego dealera samochodowego pojazdu, który okazał się środkiem trwałym (tzw. samochód demonstracyjny) - mówi Grzegorz Maślanko.

Dodaje, że obecnie w przypadku choćby częściowego niepowodzenia egzekucji z majątku zbywcy fiskus może się zwrócić z żądaniem zapłaty zaległości do nabywcy.

Odpowiedzialność za cudzy dług

Wykreślenie przepisu przewidującego odpowiedzialność nabywcy składników majątku przedsiębiorstwa za zobowiązania zbywcy, w ocenie Dariusza Malinowskiego, partnera w KPMG Doradztwo Podatkowe, jest uzasadnione słusznym zamiarem ograniczenia liczby sytuacji, kiedy jest możliwe egzekwowanie zaległości podatkowych od osób, które z powstaniem tych zaległości nie miały nic wspólnego. Zdaniem eksperta w przypadku większych transakcji dotyczących sprzedaży przedsiębiorstw lub ich zorganizowanych części można wymagać od nabywcy, aby upewnił się co do istnienia ewentualnych zaległości związanych z nabywanym majątkiem poprzez uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia.

- Stawianie takiego wymogu nabywcom pojedynczych przedmiotów było dość nieracjonalne z punktu widzenia swobody obrotu gospodarczego, biorąc pod uwagę ustalony na kilkanaście tysięcy złotych próg wartości nabywanych składników - uważa Dariusz Malinowski.