TOMASZ MICHALIK

doradca podatkowy, partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy

Na pierwszy rzut oka wprowadzona zmiana tworzy niezmiernie korzystne konsekwencje dla podatników, gdyż umożliwia im wybór między rozliczeniem miesięcznym a kwartalnym. Wybór ten jest jednak w istocie rzeczy pozorny. Nowe przepisy stwarzają dosyć poważne bariery, które w praktyce mogą uniemożliwić podatnikom praktyczne zastosowanie możliwości rozliczenia kwartalnego.

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że podatnicy, którzy wybiorą rozliczenie kwartalne, mają obowiązek wpłacania zaliczek za pierwsze dwa miesiące kwartału w wysokości 1/3 zobowiązania podatkowego za poprzedni kwartał (w terminie do 25 dnia następnego miesiąca). Tym samym podatnik rozliczający się kwartalnie składa co prawda tylko cztery deklaracje w roku, ale wpłat podatku (częściowo w formie zaliczek) zasadniczo dokonuje miesięcznie. Co więcej, opiera się na wysokości zobowiązania z ubiegłego kwartału, co w praktyce oznacza, że podatnik, który w danym kwartale nie wykonuje żadnych czynności, musi i tak zapłacić dwie zaliczki, jeżeli w poprzednim kwartale wykazał nadwyżkę podatku należnego podlegającą wpłacie do urzędu skarbowego. Warto też zaznaczyć, że w takiej sytuacji (gdy podatnik płacił zaliczki w pierwszych dwóch miesiącach, podczas gdy w skali całego kwartału nie powstało zobowiązanie podatkowe) powstanie nadpłata, o której mowa w Ordynacji podatkowej. To oznacza, że podatnik musi czekać na zwrot nadpłaty po upływie terminu złożenia rozliczenia za kwartał. Nie wygląda to specjalnie zachęcająco.

Z kolei jeżeli w ubiegłym kwartale podatnik nie wykazał nadwyżki podatku należnego, kwotę należnego zobowiązania przyjmuje się za zerową i nie powstaje obowiązek zapłaty zaliczek w kolejnym kwartale. Tym samym podatnik rozliczający się kwartalnie dokonuje rozliczenia zaliczek nie na podstawie rzeczywistych obrotów, ale na podstawie danych historycznych (z ubiegłego kwartału). Podatnik może jednak zdecydować, że będzie wpłacać zaliczki w rzeczywistej wysokości - ale w takim przypadku powstaje w ogóle pytanie, po co podatnik wpłacający zaliczki w rzeczywistej wysokości ma wybierać rozliczenie kwartalne - skoro tak czy tak płaci podatek tak, jakby rozliczał się miesięcznie.

To powoduje, że wydaje się, że deklaracje kwartalne w takiej formie, jaką zaproponował ustawodawca, nie będą raczej powszechnie stosowane - trudno bowiem ustalić, czy przynoszą podatnikom jakąś szczególną korzyść.