statystyki

Arak: Rząd zmarnował szansę na reformę podatków

29.12.2016, 07:39; Aktualizacja: 29.12.2016, 07:42
podatki, formularz, kalkulator

Wprowadzenie tej reformy znacząco obniżyłoby koszty administracji podatkowej i ZUS, bo tylko jedna z tych instytucji musiałaby się zajmować rozliczeniami.źródło: ShutterStock

PiS zabrało się do najbardziej ambitnej reformy systemu ubezpieczeń społecznych i podatków od początku lat 90. Chciało wprowadzić jednolitą daninę, która kończyłaby fikcję kilku strumieni finansowych od pracodawcy do urzędów skarbowych i ZUS. Zmiany miały też zwiększyć progresywność klina podatkowego, czyli sumy danin publicznych, jakie płacą wszyscy Polacy (dzisiaj to przeciętnie 36 proc. wynagrodzenia). Wicepremier Mateusz Morawiecki z reformy jednak zrezygnował, bo nie zgadzał się, by pracodawcy płacili większe podatki, choć wypracowane przez rządowy zespół zmiany niekoniecznie do tego prowadziły.

Dodatkowo, zamiast reformy strukturalnej, Sejm uchwalił zmiany w kwocie wolnej od podatku, które wprowadzają jedynie częściową progresywność podatkową. Warto pamiętać, że brak reformy jednolitej daniny utrudnia realizację innego rządowego celu, czyli wprowadzenia budżetowego finansowania ochrony zdrowia. Likwidując NFZ, trzeba będzie także zlikwidować składkę zdrowotną i jednocześnie o kilka punktów procentowych podnieść stawki podatku PIT lub też nadal utrzymać fikcję jej istnienia i rozliczania przez ZUS. Na początku roku napisaliśmy raport „Jak naprawić klin podatkowy”, diagnozujący problemy opodatkowania pracy w Polsce. Zalecaliśmy wtedy rządowi trzy działania, które powinny być równie ważne przy zmianie systemu opodatkowania pracy.

Po pierwsze, należy przeprowadzić skonsolidowaną reformę klina podatkowego. Innymi słowy, zmniejszając obciążenie składkowo-podatkowe prac najmniej efektywnych pracowników (tych zarabiających najmniej), wprowadzić progresję w składkach i podatkach. Oznaczałoby to np., że od osób o zarobkach nieprzekraczających 50 proc. średniej krajowej odprowadzałoby się wyłącznie składkę emerytalną (19,52 proc.), a pozostały ciężar opłacenia świadczeń dla tej osoby braliby na siebie inni podatnicy. System byłby progresywny, ale nie oznaczałoby to znaczącego zwiększenia obciążenia dla pracowników zarabiających powyżej 10 tys. zł brutto, a jedynie wzrost stawki podatkowej o kilka punktów procentowych.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • smile(2016-12-29 12:22) Zgłoś naruszenie 61

    Czy nie ma dobrych ekonomistów w rządzie? Bo z woli politycznej rozdawane są pieniądze z budżetu na lewo i prawo, choćby na KRUS, czy na 500 plus nawet dla zamożnych rodzin. Wysokość podatków i danin - tych jawnych i ukrytych - jest już w Polsce tak gigantyczna, że trudno sobie wyobrazić kolejne podwyżki bez niepokojów społecznych. Absurdem jest "bezpłatna" służba zdrowia dla tych, co płacą składki, jak i dla tych, co ich nie płacą.

    Odpowiedz
  • PENSJA OBYWATELSKA(2016-12-29 09:33) Zgłoś naruszenie 36

    Wielu ekspertow proponuje wprowadzenie EMERYTURY OBYWATELSKIEJ, jednakowej dla wszystkich seniorow, jako podstawowego swiadczenia dla seniorow. Moze nalezaloby pojsc tym tokiem myslenia i wprowadzic PENSJE OBYWATELSKA jednakowa dla wszystkich i jednakowy podatek. Wowczas nie bedzie problemu z systemem podatkowym.---- Tak kiedys zrobil Fidel Castro na Kubie. F. Castro by bardzo kreatywny i nawet jednego roku Swieta Bozego Narodzenia przeniosl z grudnia na lipiec.

    Odpowiedz
  • Maciej(2016-12-30 14:46) Zgłoś naruszenie 30

    Ja mam propozycję żeby dla tych którzy płacą wysokie podatki wprowadzić rabat. W imię jakiej pseudo solidarnościowej reguły mam pracować na zdrowych, młodych ludzi którym się nie chce uczyć lub ciężko pracować? Łapska precz od owoców mojej ciężkiej pracy marny rzekomy wrażliwcu na "nierówności zarobków". Jeśli jesteś tak wspaniałomyslny człowieku to sam się dobrowolnie opodatkowania stawką 50%. I oczywiście ani słowa o opodatkowaniu rolników, bo to przecież lepszy sort który nie musi się dokładać do wspólnego dobra...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane