ROZMOWA

EWA MATYSZEWSKA:

Czy zmiany w Służbie Celnej będą wiązały się ze zwolnieniami?

JACEK KAPICA*:

Absolutnie nie. Reorganizacja nie będzie wiązać się ani ze zwolnieniami, ani z przenoszeniem ludzi. Mówimy o konsolidacji zadań w celu lepszego wykorzystania kadr lub wzmocnienia najbliższych urzędów celnych.

Ale już słychać głosy ze strony celników, że MF po raz kolejny szykuje alokacje kadr.

To tylko niepotrzebne straszenie. W każdym materiale czy też informacji mówimy, że nie planujemy alokacji kadr. Staramy się prowadzić dialog i łagodzić nastroje, tłumacząc, że nie będzie zwolnień. Nikt też nie straci na wynagrodzeniu.

Czy formuła reorganizacji nie wymusi konieczności zmiany miejsca zamieszkania przez celników?

Niektóre osoby chcą się przenieść, bo mogą wrócić do poprzedniego miejsca zamieszkania. Akceptujemy przenoszenie ludzi tylko wtedy, gdy oni tego chcą. Nie ma przenoszenia z urzędu, a jedynie na wniosek celników. Przykładowo w Kielcach chęć przeniesienia do innych izb zadeklarowało 9 osób. W Opolu są to 3 osoby. Zatem będzie to raczej realokacja.

Wiemy, że pensje celników się nie zmniejszą. A czy mogą liczyć na podwyżki?

Obecnie trwa proces regulacji uposażeń. Wszyscy zostaną nim objęci.