EWA MATYSZEWSKA

Wiele osób wynajmuje mieszkania kupione na kredyt. Czy takie osoby mogą przychód uzyskany z najmu pomniejszyć o zapłacone odsetki kredytowe?

AGATA SZYMBORSKA-SUTTON

Tak. Jednak jest jeden warunek. Takie osoby muszą rozliczać się z wynajmu na zasadach ogólnych (według skali podatkowej ze stawkami 18 i 32 proc.). Wybierając takie rozwiązanie, właściciele mają prawo do odliczenia od przychodów z najmu wszelkich kosztów związanych z nieruchomością, w tym m.in. rachunków za mieszkanie (jeśli nie są wliczone w miesięczny czynsz i płaci je właściciel), kwot wynikających z odpisów amortyzacyjnych, ubezpieczenia lokalu, kosztów administracji i wspomnianych odsetek od kredytu. Przy czym może się okazać, że w niektórych przypadkach te ostatnie będą stanowić większość kosztów i w efekcie to właśnie one sprawią, że w konsekwencji podatek stopnieje w oczach.

Czy ważny jest rodzaj zaciągniętego kredytu?

Owszem. Najlepszych rezultatów można oczekiwać po kredycie zaciągniętym w złotych i równych ratach – odsetki stanowią wtedy większość naszego zobowiązania wobec banku (przy pożyczce w wysokości 400 tys. zł, ze spłatą przewidzianą na 30 lat, rata równa przy średnim oprocentowaniu wynosi 2,5 tys. zł, z czego odsetki stanowią aż 2150 zł). Nieco mniej skorzystamy przy ratach malejących, których część kapitałowa jest dużo większa niż w przy ratach równych, a także w przypadku kredytów zaciąganych w walutach (ze względu na niższe oprocentowanie).

Czy może zdarzyć się sytuacja, że dzięki odsetkom od kredytu przy najmie nie wystąpi podatek do zapłaty w ogóle?

Jeśli odsetki od kredytu są tak duże, jak w naszej symulacji, a dodatkowo ponosimy także inne koszty (administracja, amortyzacja itp.), może się okazać, że za wynajem mieszkania nie jesteśmy fiskusowi nic winni. Co więcej, w zeznaniu rocznym wykażemy stratę, którą możemy rozliczać w ramach dochodu z najmu jeszcze w kolejnych latach.