EWA MATYSZEWSKA

Wyniki sondażu pokazują zróżnicowanie oczekiwań małych i większych firm w stosunku do niektórych sfer działalności administracji podatkowej. Pośrednio potwierdzają słuszność reformy administracji skarbowej, w wyniku której powołano wyspecjalizowane urzędy do obsługi tzw. dużych podatników. Na czym polegają te różnice?

MARCIN BARAN*

Przykładowo, małe firmy przywiązują większe znaczenie do uzyskania bieżącej informacji we właściwym urzędzie, także telefonicznie. Większe – preferują otrzymanie odpowiednich gwarancji dla przyjętego przez siebie stanowiska w formie interpretacji podatkowej. Należy się domyślać, że są one w stanie samodzielnie wypracować rozwiązanie swoich wątpliwości, a urzędowego potwierdzenia potrzebują dla uniknięcia ewentualnego sporu.

Bo nie wierzą w obiektywizm administracji?

Rzeczywiście, firmy tak samo jak indywidualni podatnicy wykazują tu znaczną rezerwę. Aż 39 proc. respondentów z małych firm nie ufa informacjom uzyskanym w swoim urzędzie. Ponad połowa pytanych uważa, że jeśli została wydana decyzja naruszająca prawo, wynika to ze złej woli urzędnika. To wyraźny sygnał, że w relacjach podatnicy–administracja dzieje się coś złego.