ROZMOWA

● Ministerstwo Finansów przygotowało założenia do projektu zmian do ustawy o VAT w zakresie odliczania podatku od paliwa i zakupu aut. Jak branża motoryzacyjna ocenia ten pomysł?

– Ministerstwo Finansów ogłosiło, że w latach 2010–2012 zamierza zawiesić możliwość odliczenia VAT od zakupu paliwa oraz ograniczyć odliczenia VAT od firmowych samochodów do 60 proc. wartości podatku, nie więcej niż 6 tys. zł. Ograniczenia mają objąć samochody o masie do 3,5 tony. W stosunku do obecnie obowiązujących, a przywróconych po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, przepisów o tzw. samochodach z kratką oznacza to realne podniesienie podatków dla firm. Dziś kratka daje możliwość uzyskania pełnego odliczenia VAT praktycznie od każdego rodzaju samochodu. Niewątpliwie, ograniczenie odliczeń wyhamuje rozwój branż motoryzacyjnej i leasingowej, które i bez tego znajdują się dziś w bardzo trudnej sytuacji.

● Ale MF właśnie chce zlikwidować kratkę. Czy to zły pomysł?

– Rezygnacja z kratki ma pewne pozytywne skutki. Przedsiębiorcy, którzy będą chcieli zarejestrować samochód z kratką przed zmianą przepisów, będą napędzać rynek w II połowie tego roku. Co więcej, auta z kratką, a więc samochody de facto osobowe z homologacją ciężarową, to zasadniczo niekorzystne rozwiązanie. Tworzy ono fikcję prawną, która nie odpowiada rzeczywistości i nie jest stosowana w Unii Europejskiej. Ponadto generuje dodatkowe koszty ok. 3 tys. zł za dostosowanie każdego samochodu osobowego do homologacji ciężarowej. Celem polskiego prawodawcy powinno być pełne odliczania VAT od służbowych samochodów i paliwa, bez względu na ich masę czy przeznaczenie. Rezygnacja z kratki jest więc słusznym posunięciem, ale powinna zmierzać nie do ograniczeń, a do rozszerzenia odliczeń VAT.

● Niestety ograniczenia nadal będą, jeśli wyrazi na nie zgodę europejski Komitet ds. VAT. Czy to dobrze?

– W krajach zachodnich, takich jak USA czy Niemcy, rząd dopłaca do kupna nowych samochodów, stymulując rozwój branży motoryzacyjnej i leasingowej w kryzysie. Polityka podatkowa w Polsce stoi w opozycji do takiego podejścia i stwarza wyjątkowo trudne warunki dla tego sektora gospodarki. Zawieszenie odliczeń w Polsce to zły pomysł, nie tylko z perspektywy pogorszenia koniunktury w branży, ale również dlatego, że rozwiązanie to jest tymczasowe i utrudnia przedsiębiorstwom planowanie wydatków w dłuższym okresie.