Problem sprzedaży gotowych posiłków klientom, m.in. kiełbasy i frytek, z właściwie przystosowanych przyczep czy stanowisk gastronomicznych analizował Trybunał Sprawiedliwości UE w połączonych sprawach C-497/09 (Bog), C-499/09 (CinemaxXEntertainment), C-501/09 (Lochmeyer) i C-502/09 (FleischereiNier). Posiłki były podgrzewane, podawane na tackach wraz ze sztućcami, a przyczepy miały lady i markizy, które umożliwiały konsumpcję na miejscu. Pojawiła się w związku z tym wątpliwość, czy mamy w tym przypadku do czynienia z dostawą towarów, czy ze świadczeniem usługi. Nie ulegało przy tym wątpliwości, że w takich sytuacjach dochodzi do połączenia dostawy towarów oraz różnorodnych elementów świadczenia usług.

Trybunał uznał jednak, że sprzedaż takich produktów, jak kiełbasa czy frytki, ale także popcorn sprzedawany w kinach, co prawda zakłada ich gotowanie lub podgrzanie, ale czynność ta ogranicza się do pewnego standardowego działania, nie ma więc charakteru zindywidualizowanego wykonywanego na zamówienie konkretnego klienta. Brak jest standardowego serwisu restauracyjnego, jak choćby obsługa kelnerska, dostępność szatni czy toalet. Samo istnienie urządzeń, takich jak lady czy kontuary do konsumpcji bez miejsc siedzących pozwalających ograniczonej liczbie klientów na konsumpcję na miejscu, na świeżym powietrzu, nie jest wystarczające dla uznania tej działalności za świadczenie usługi, gdyż takie elementy stanowią jedynie świadczenia dodatkowe w minimalnym zakresie i nie zmieniają dominującego charakteru świadczenia głównego, jakim jest dostawa towarów.

Dopiero obecność świadczeń charakterystycznych dla usług restauracyjnych czy cateringowych sprawia, że możemy mieć do czynienia ze świadczeniem usług, a nie dostawą towarów. W braku takich świadczeń sprzedaż posiłków gotowych, nawet poddanych minimalnej obróbce jak gotowanie czy podgrzanie, stanowić będzie dostawę towarów.