W przypadku opodatkowania akcjonariuszy spółki komandytowo-akcyjnej w orzecznictwie sądów administracyjnych funkcjonują dwa stanowiska. Jedno uznaje, że przychodami akcjonariusza tej spółki są otrzymywane pieniądze, a momentem powstania przychodu jest moment wypłaty tych środków podatnikowi jako dywidendy. Według drugiego, akcjonariusz, niezależnie od tego, czy jest osobą fizyczną, czy prawną, podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym na takich samych zasadach jak komplementariusz tej spółki, a także wspólnicy innych spółek osobowych. Oznacza to, że ma obowiązek obliczać miesięczne zaliczki na podatek dochodowy od osób prawnych, przy uwzględnieniu części przychodów i kosztów spółki komandytowo-akcyjnej przypadających na posiadane w trakcie roku podatkowego akcje. Przy czym podstawę dokumentowania przychodu i dochodu spółki komandytowo-akcyjnej stanowią księgi rachunkowe – osiąganie przez akcjonariusza spółki dochodów skutkuje obowiązkiem zaliczkowego uiszczania podatku od tego dochodu.

Z powodu tej rozbieżności skład orzekający Naczelnego Sąd Administracyjnego, przyjmując, że dochód z akcji jest jednak dochodem z udziału w spółce osobowej (a więc z działalności gospodarczej, a nie dochodem z dywidendy), zwrócił się z pytaniem prawnym (sygn. akt II FSK 2025/09) do składu 7 sędziów NSA. Wątpliwości sądu dotyczyły rozstrzygnięcia kwestii, kiedy podatek jest należny – czy w momencie fizycznego otrzymania pieniędzy (dywidendy), czy miesięcznie (pomimo braku wypłaty dywidendy). Jak się wydaje, sąd przychyla się do poglądu, że momentem powstania przychodu jest moment wypłaty (otrzymania) pieniędzy – co nie wynika niestety z przepisów.