Spółka należy do międzynarodowej grupy kapitałowej. Dokonuje transakcji m.in. w walutach obcych – na swój rachunek bankowy oraz z tego rachunku. W praktyce nie przelicza należności z tego tytułu na polskie złote. Musi jednak ustalać różnice kursowe do celów podatkowych. Co więcej, od 1 stycznia 2012 r. zmieniły się przepisy ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.). Zgodnie z art. 15a ust. 4 tej ustawy przy obliczaniu różnic kursowych uwzględnia się kursy faktycznie zastosowane w przypadku sprzedaży lub kupna walut obcych oraz otrzymania należności lub zapłaty zobowiązań. W pozostałych przypadkach, a także gdy nie jest możliwe uwzględnienie faktycznie zastosowanego kursu waluty, stosuje się kurs średni ogłaszany przez Narodowy Bank Polski. Spór dotyczył ustalenia, co należy rozumieć przez pojęcie „kurs faktycznie zastosowany” oraz według jakiego kursu spółka powinna ustalać różnice kursowe: stosowanego przez jej bank czy średniego kursu NBP.

Zdaniem sądu, w opisanej sytuacji należy stosować średni kurs NBP. WSA wyjaśnił, że nie można wskazać na kurs faktycznie zastosowany, ponieważ w praktyce nie dochodzi do przewalutowania w następstwie sprzedaży czy zakupu waluty. Spółka dostaje należności w walucie i walutą płaci. W takim przypadku – stwierdził sąd – występuje jedynie hipotetyczny, potencjalny kurs, a nie kurs faktyczny. Sąd argumentował również, że inne przepisy ustawy o CIT wskazują na zasadę, zgodnie z którą w przypadku, gdy nie dochodzi do faktycznego przewalutowania, należy stosować kurs średni, ogłaszany przez NBP. Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Olsztynie z 4 października 2012 r., sygn. akt I SA/Ol 404/12.