Problem polegał na tym, czy od wynagrodzeń za korzystanie z tych urządzeń spółka musi pobierać podatek u źródła (w Polsce). Zdaniem spółki nie ma takiego obowiązku, bo wykorzystywane przez nią maszyny nie są urządzeniami przemysłowymi, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.) oraz w art. 12 ust. 3 umów o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a Niemcami, Austrią i Szwecją.

Zgodnie z tym pierwszym przepisem podatek dochodowy z tytułu uzyskanych na terytorium Polski przychodów za użytkowanie lub prawo do użytkowania urządzenia przemysłowego ustala się w wysokości 20 proc. przychodów. Przy opodatkowaniu takich przychodów należy jednak brać pod uwagę zapisy umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jak wynika z kolei z art. 12 ust. 1 przywołanych umów, należności licencyjne powstające w umawiającym się państwie i wypłacane osobie, mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim umawiającym się państwie, mogą być opodatkowane w tym drugim państwie. Art. 12 ust. 3 umów stanowi, że za należności licencyjne należy uznać m.in. należności za użytkowanie lub prawo do użytkowania urządzenia przemysłowego.

Zdaniem ministra finansów spółka ma obowiązek pobierać podatek u źródła, ponieważ pojęcie „urządzenia przemysłowe” odnosi się do każdego urządzenia ułatwiającego pracę.

Sąd z ministrem się nie zgodził. Wskazał, że nie można tak szeroko definiować urządzeń przemysłowych, jak to zrobił organ podatkowy. Zdaniem sądu przez urządzenia przemysłowe należy rozumieć urządzenia, które są przeznaczone do wykorzystania w przemyśle. Należy jednak rozdzielić różne gałęzie gospodarki, takie jak np. przemysł, budownictwo, transport. Skoro skarżąca wykorzystuje urządzenia budowlane, to nie musi pobierać podatku u źródła. Wyrok jest nieprawomocny.

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Warszawie z 8 października 2012 r., sygn. akt III SA/Wa 2973/11.